B
BernieSinaloa989
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2026
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Pracuje w firmie na umowie o prace na czas określony. Miesięczny okres rozliczeniowy, system zrównoważonego czasu pracy. Według prawa, jeżeli pracuje co najmniej 6 godzin, to należy mi się obowiązkowe 15 minut przerwy. Pracodawca ze swojej strony daje dodatkowe 15 min przerwy płatnej. My na umowie o pracę, pracujemy głównie przez 8 godzin 6-14. Wtedy idziemy na właśnie 30 minut przerwy. 15 nam się należy i 15 od nich. Jeżeli założymy, że zostaje na nadgodziny do godziny 16, to według prawa, przy pracy powyżej 9 godzin należy mi się kolejne 15 minut przerwy. Było tak na początku, ale od jakiegoś czasu przełożeni nam mówią, że na kolejne 15 minut możemy iść dopiero powyżej 10 h pracy, ponieważ pracodawca daje nam właśnie te 15 minut przerwy płatnej. Problem polega na tym, że ani w umowie o pracę, ani w ich regulaminie pracy nie jest wyszczególnione w żaden sposób, w jaki sposób operują swoją płatną przerwą. Tak naprawdę ta ich dodatkowa przerwa była wyszczególniona tylko w ogłoszeniach o pracę i na spotkaniu rekrutacyjnym. Przyjęło się, że od początku pracy tam chodzimy po prostu na 30 min przerwy dziennie przy pracy 8 h. Czy mają prawo mówić, że jeśli zostaje w pracy powyżej 9 h, to nie mogę iść na kolejną 15 minutową przerwę gwarantowaną z kodeksu po 9 h, tylko dopiero po 10 godzinie, bo już dają te swoje 15 minut dodatkowe?
Pracuje w firmie na umowie o prace na czas określony. Miesięczny okres rozliczeniowy, system zrównoważonego czasu pracy. Według prawa, jeżeli pracuje co najmniej 6 godzin, to należy mi się obowiązkowe 15 minut przerwy. Pracodawca ze swojej strony daje dodatkowe 15 min przerwy płatnej. My na umowie o pracę, pracujemy głównie przez 8 godzin 6-14. Wtedy idziemy na właśnie 30 minut przerwy. 15 nam się należy i 15 od nich. Jeżeli założymy, że zostaje na nadgodziny do godziny 16, to według prawa, przy pracy powyżej 9 godzin należy mi się kolejne 15 minut przerwy. Było tak na początku, ale od jakiegoś czasu przełożeni nam mówią, że na kolejne 15 minut możemy iść dopiero powyżej 10 h pracy, ponieważ pracodawca daje nam właśnie te 15 minut przerwy płatnej. Problem polega na tym, że ani w umowie o pracę, ani w ich regulaminie pracy nie jest wyszczególnione w żaden sposób, w jaki sposób operują swoją płatną przerwą. Tak naprawdę ta ich dodatkowa przerwa była wyszczególniona tylko w ogłoszeniach o pracę i na spotkaniu rekrutacyjnym. Przyjęło się, że od początku pracy tam chodzimy po prostu na 30 min przerwy dziennie przy pracy 8 h. Czy mają prawo mówić, że jeśli zostaje w pracy powyżej 9 h, to nie mogę iść na kolejną 15 minutową przerwę gwarantowaną z kodeksu po 9 h, tylko dopiero po 10 godzinie, bo już dają te swoje 15 minut dodatkowe?