Przerwane szkolenie (z gwarancją zatrudnienia)

  • Autor wątku Autor wątku filatelista
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

filatelista

Taki przypadek (zachowana kolejność chronologiczna).

1. UP proponuje bezrobotnemu szkolenie z gwarancją zatrudnienia w firmie.
2. Bezrobotny udaje się na wstępną konsultację do firmy. Konsultacja polega na rozmowie kwalifikacyjnej przed kursem z gwarancją zatrudnienia, prowadzona jest przez kierownika produkcji. Rozmowa trwa 5 minut po czym kierownik pokazuje bezrobotnemu stanowisko szkolenia/pracy - 2 minuty. Kierownik informuje bezrobotnego, że dokona wyboru spośród trzech kandydatów na kursanta a informację przekaże do UP.
3. Na drugi dzień bezrobotny otrzymuje z UP informację telefoniczną, że to właśnie go wybrano.
4. Bezrobotny udaje się po skierowanie na szkolenie z gwarancją zatrudnienia.
5. Bezrobotny wypełnia stosowne formularze i podpisuje skierowanie na badania do lekarza med. pracy.
6. Nazajutrz bezrobotny przynosi do UP zaświadczenie o zdolności do pracy na stanowisku szkoleniowym.
7. Bezrobotny finalizuje procedurę podpisywania dokumentów, podpisując oświadczenie, że wie jakie grożą sankcje za przerwanie kursu z własnej winy. Bezrobotny nie podpisuje natomiast formularza, z którego wynika gwarancja zatrudnienia. Urzędnik informuje go, że uzupełni to później.
8. UP nie dostarcza bezrobotnemu pełnego grafika i planu zajęć (godziny rozpoczęcia, tematyka poszczególnych godzin). Informuje tylko o godzinach rozpoczęcia pierwszego i drugiego dnia szkolenia oraz że pierwszy dzień poświęcony będzie szkoleniu z BHP. Bezrobotny dostaje informację, że szkolenie wykonuje zewnętrzna firma szkoleniowa i szkolenie odbywa się w firmie, z która związana jest gwarancja zatrudnienia.
9. Pierwszy dzień szkolenia. Przedstawienie się bezrobotnemu przez prawnego opiekuna szkolenia(z firmy szkoleniowej). Natychmiastowa zmiana harmonogramu zajęć - zamiast BHP, bezrobotny od razu udaje się na stanowisko szkolenia, gdzie faktyczne szkolenie prowadzi "zwykły" pracownik firmy, który jest jednocześnie pracownikiem oraz wykładowcą.
10. Bezrobotny dowiaduje się od wykładowcy, że wykładowca pracuje od 7-mej do 15-stej a po dwóch tygodniach od 15-stej do 23-ciej. Wykładowca sugeruje, aby bezrobotny przychodzi w tych godzinach, w jakich on pracuje.
11. Trwają konsultacje z opiekunem szkolenia(z firmy szkoleniowej), który daje bezrobotnemu wolny wybór. Bezrobotny deklaruje, że odpowiadają mu godziny ustalone przez UP, po czym dostaje grafik od opiekuna szkolenia.
12. Pod koniec pierwszego dnia szkolenia, bezrobotny podpisuje u opiekuna rozpoczęcie kursu.
13. Lista obecności pojawia się dopiero w drugim dniu szkolenia i zostaje podpisana przez bezrobotnego za dwa dni.
14. Bezrobotny sugeruje, że materia szkolenia jest dla niego trudna, o czym informuje kierownika produkcji, z którym rozmawiał przed skierowaniem na szkolenie. Kierownik informuje wykładowcę/pracownika aby ten zdał mu przed zakończeniem pracy relację, czy bezrobotny istotnie nie wykazuje zdolności poznawczych z wiązanych z jego przyszłym stanowiskiem pracy.
15. Wykładowca nie kieruje się żadnym metodologicznym planem szkolenia. Brakuje wstępu teoretycznego, przedstawienia elementów finalnych, wszystko odbywa się jakby z marszu.
16. Bezrobotny mało co rozumie z tego, co stara się mu przekazać wykładowca.
17. Bezrobotny informuje wykładowcę, że wobec braku osoby szkolącej go od godziny 15-stej do 16-stej (bo wykładowca kończy prace o 15-stej), on również opuści miejsce szkolenia z racji braku opiekuna.
18. Wykładowca sugeruje kierownikowi produkcji, że bezrobotny ciężko przyswaja wiedzę. Kierownik dziękuje za współpracę słowami "nie ma sensu tego dalej ciągnąć" życząc powodzenia i żegnając się.
19. Bezrobotny odbiera ten gest jako zakończenie szkolenia, po czym wychodzi i już nie wraca.
20. Nazajutrz UP dzwoni do bezrobotnego z pytaniem zawierającym tezę, dlaczego przerwał kurs? Bezrobotny odpowiada, że nie przerwał go z własnej winy.

Pytania:
A) Jakie formalne przesłanki musi spełnić pracodawca, żeby przerwać kurs ze swojej inicjatywy/woli?
B) Czy bezrobotny formalnie przerwał szkolenie z własnej winy?
C) Czy jeśli odp. na B) jest twierdząca, to czy bezrobotny będzie musiał zapłacić za wszystkie zaplanowane godziny kursu, czy jedynie za te odbyte (+koszta badań lekarskich)?
D) Co grozi firmie za nietrzymanie się ustaleń programu szkolenia?
E) Co grozi firmie za rozpoczęcie szkolenia praktycznego bez uprzedniego przeszkolenia go w dziedzinie BHP?
F) W przypadku drogi sądowej, jakie (w praktyce orzeczeń sądów) szanse ma bezrobotny na udowodnienie swojej "bezwinności" w temacie przerwania szkolenia?
G) Czy można w ogóle mówić, że bezrobotny przerwał szkolenie?

Przepraszam za tak obszerny post, ale chciałem ustalić jak najwięcej szczegółów.

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra