G
grzegorzew
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 140
Dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (poprzez e-sąd).
Sprawa została wniesiona przez firmę AD.Drągowski S.A. w Warszawie, rzekomo za niezapłaconą fakturę na 89 zł z dnia 2.07.2008. Faktura była wystawiona na firmę.
Termin zapłaty był 16.07.2008, więc żądają również odsetek ustawowych liczonych od dnia 17.08.2008.
Jeżeli dobrze liczę przedawnienie upłynęło po 3 latach, czyli 16.08.2011 r.
Tutaj pytanie uzupełniające:
- czy bieg przedawnienia przerywa "Wezwanie do dobrowolnego spełnienia świadczenia" oraz "Wezwanie do zapłaty na kwotę 89 zł z terminem zapłaty 7 dni" z dnia 8.03.2011 r ??
W art 123 KC, nie ma nic na ten temat ale nie wiem czy brak reakcji na te pisma nie podlega pod:
" 2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,"
Tło sprawy wygląda tak, że nie mamy tej faktury, nikt takiej książki nie zamawiał i nikt nie pamięta o co chodzi. Powyższego wezwania do zapłaty też nie dostaliśmy (lub nikt w firmie sobie go nie przypomina).
Poza tym takie rzeczy powinny być chyba wysyłane listem poleconym (najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru), więc jeżeli ktoś to odebrał to powinien być na to dowód.
A w internetowych aktach sprawy (na stronie e-sądu) nie ma załączonych żadnych dowodów. W pismach są wzmianki o nich ale nie ma do nich wglądu.
Sprawa ma się najprawdopodobniej tak, że jak wyczytałem w innym wątku na tym forum, to ta firma wysyłała jakieś książki "na próbę" i jak się nie spodobało to można było je zwrócić albo zapłacić. Więc możliwe, że coś takiego miało miejsce - szczegóły będą ustalane jutro jak będzie można odnaleźć fakturę w księgowości i skontaktować się z kierownikiem, który już nie pracuje.
Generalnie chodzi mi o to czy ewentualnie dobrze liczę bieg przedawnienia i czy nie zostało ono przerwane przez wezwanie do zapłaty?
I jeżeli tak to czy wystarczy, że napiszemy do sądu, że nie uznajemy roszczenia bo uległo przedawnieniu czy coś więcej trzeba zawrzeć?
Sprawa została wniesiona przez firmę AD.Drągowski S.A. w Warszawie, rzekomo za niezapłaconą fakturę na 89 zł z dnia 2.07.2008. Faktura była wystawiona na firmę.
Termin zapłaty był 16.07.2008, więc żądają również odsetek ustawowych liczonych od dnia 17.08.2008.
Jeżeli dobrze liczę przedawnienie upłynęło po 3 latach, czyli 16.08.2011 r.
Tutaj pytanie uzupełniające:
- czy bieg przedawnienia przerywa "Wezwanie do dobrowolnego spełnienia świadczenia" oraz "Wezwanie do zapłaty na kwotę 89 zł z terminem zapłaty 7 dni" z dnia 8.03.2011 r ??
W art 123 KC, nie ma nic na ten temat ale nie wiem czy brak reakcji na te pisma nie podlega pod:
" 2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,"
Tło sprawy wygląda tak, że nie mamy tej faktury, nikt takiej książki nie zamawiał i nikt nie pamięta o co chodzi. Powyższego wezwania do zapłaty też nie dostaliśmy (lub nikt w firmie sobie go nie przypomina).
Poza tym takie rzeczy powinny być chyba wysyłane listem poleconym (najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru), więc jeżeli ktoś to odebrał to powinien być na to dowód.
A w internetowych aktach sprawy (na stronie e-sądu) nie ma załączonych żadnych dowodów. W pismach są wzmianki o nich ale nie ma do nich wglądu.
Sprawa ma się najprawdopodobniej tak, że jak wyczytałem w innym wątku na tym forum, to ta firma wysyłała jakieś książki "na próbę" i jak się nie spodobało to można było je zwrócić albo zapłacić. Więc możliwe, że coś takiego miało miejsce - szczegóły będą ustalane jutro jak będzie można odnaleźć fakturę w księgowości i skontaktować się z kierownikiem, który już nie pracuje.
Generalnie chodzi mi o to czy ewentualnie dobrze liczę bieg przedawnienia i czy nie zostało ono przerwane przez wezwanie do zapłaty?
I jeżeli tak to czy wystarczy, że napiszemy do sądu, że nie uznajemy roszczenia bo uległo przedawnieniu czy coś więcej trzeba zawrzeć?