Przerzucanie z celi do celi

  • Autor wątku Autor wątku Zielonooka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
MartOOsia napisał:
Mój narzeczony siedział 2 miesiące w areszcie. Tak samo przez pierwszy miesiąc był przerzucany z celi do celi. Z tego co pamiętam kolejny miesiąc był bez przerzutki. Nie wiem po co im to, a takie gadanie że jest to dla dobra śledztwa to bzdury, bo mój już miał wyrok ito za kradzież, więc nie miał by czego i jak przekręcić;/ Nie mam pojęcia czemu tak robią, jak tak czy siak na jego poprzednie miejsce ktoś przyjść musi, więc czemu on by nie mógł tam siedzieć? No ale tak to już jest :confused:
A gdyby ten Twój narzeczony był w celi co dnia szykanowany, przypalany, bity i zmuszany do robienia rzeczy, które normalnemu człowiekowi nie mieszczą się w głowie, to też nie należy nic z tą celą robić? Czy może wtedy "krzyczałabyś" na tym forum dlaczego nikt nie reagował? Więzienie to nie "pensja" dla dzieci z dobrego domu.
 
Recedes napisał:
A gdyby ten Twój narzeczony był w celi co dnia szykanowany, przypalany, bity i zmuszany do robienia rzeczy, które normalnemu człowiekowi nie mieszczą się w głowie, to też nie należy nic z tą celą robić? Czy może wtedy "krzyczałabyś" na tym forum dlaczego nikt nie reagował? Więzienie to nie "pensja" dla dzieci z dobrego domu.


dobrych ludzi nie szykanują , i dobry chlopak to da sobie rade w kazdej celi ...
 
wariatkaJP napisał:
dobrych ludzi nie szykanują , i dobry chlopak to da sobie rade w kazdej celi ...

Dziewczyno , co ty możesz wiedzieć ?
Wystarczy że rzucą osobę nie grypsującą z grypsującymi i już zaczynają się problemy .
 
emi im nie zgodzę się do końca z Tobą. Nie każdy grypsujący jest zły i od razu poniewiera niegrypsującym. Wszystko zależy od charakteru człowieka i na to na kogo się trafi...
Nawet jeśli ktoś nie grypsuje, to może być bardzo lubiany przez grypsujących...
 
Barbi wiem że nie wszyscy są źli..
W sumie źle to sformułowałam ..
Ogólnie kolega siedział z grypującymi i kajfusami i naprawdę miał jak w niebie ..
 
wariatkaJP napisał:
dobrych ludzi nie szykanują , i dobry chlopak to da sobie rade w kazdej celi ...
Jasne! Dobry wśród "szlachetnych" zawsze sobie poradzi. Tylko co z tymi, którzy nie należą do "ludzi"?
 
Wariatka widzę że ty masz spojrzenie na wszystko takie prosto z "ulicy"..
ale uwierz, że w życiu nie wszystko jest albo białe albo czarne..
I zastanawia mnie co masz na myśli mówiąc "dobry chłopak"?? Czyli jaki??
 
Powrót
Góra