Przesiadywanie w piwnicy. :)

  • Autor wątku Autor wątku ojejq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ojejq

Użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
31
Cześć, może część z was uzna, że pytanie jest trochę dziecinne, ale jednak życiowe...

Otóż mieszkam w bloku czteropiętrowym, z dwudziestoma mieszkaniami, od jakiegoś czasu razem z kolegami urządziliśmy sobie tak zwaną "melinę" w piwnicy - to znaczy, mamy tam komputery, i siedzimy tam całymi dniami grając. Jednej sąsiadce się to nie spodobało (wiadome, wśród dwudziestu lokatorów to była tylko kwestia czasu zanim ktoś nie zwróci nam uwagi). Mówiła, że zadzwoni na policję, itp.

Moje pytanie - Czy to co robiliśmy było niedozwolone prawnie? Czy coś nam grozi za takie przesiadywanie w piwnicy? I... Czy można w takiej piwnicy ciągnąć prąd? (tak, jest on pociągnięty "na lewo", ale z tego co mi wiadomo ostatnio wszystkie mieszkania zostały "sprywatyzowane", i zastanawiam się czy to samo tyczy się piwnic). Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Ciągnięcie prądu z obejściem licznika może być uznane za przestępstwo z art. 278 § 5 k.k.

Reszta zależy od okoliczności i konkretów sytuacji.
Np. o ile siedząc w piwnicy zachowujecie się głosno, to w pewnych okolicznościach (szczególnie jeżeli pora jest nocna) może to być podstawą do formułowania wobec sprawców takich zachowań zarzutów popełnienia wykroczenia itd. itp.
 
Nie nie, głośno się nie zachowujemy, tym bardziej, że piwnica umieszczona jest na samym końcu końcu. :) Po nocach nie siedzimy, ale nawet zakładając że kiedyś byśmy chcieli przesiedzieć całą noc, to jest to zabronione?

Co do prądu, to jest to zwykły prąd pociągnięty z korytarza, 70% sąsiadów tak ma.
 
Samo siedzenie w piwnicy - co do zasady - nie powinno wiązać się z popełnieniem przestępstwa czy wykroczenia.

To że 70% sąsiadów ma prąd w piwnicy zainstalowany w podobny sposób akurat ma niewielkie znaczenie dla kwestii oceny czy taki pobór prądu wypełnia znamiona czynu zabronionego z art. 278 § 5 k.k.

Istotniejsze jest np. to czy pobór tego prądu jest opłacany i przez kogo i czy podlączenia są legalne i spełniają wymogi bezpieczeństwa (np. niezabezpieczony i niebezpieczny dla innych kabel elektryczny też czasem może być przyczynkiem do postawienia zarzutu z kodeksu karnego).
 
OK, dzięki. Podłączenie jest "lewe", więc wiadomo, wymogów żadnych nie spełnia i nie jest opłacane przez nas, więc pewnie jak policja tam wpadnie, to będzie problem. :x
 
Może dałoby się ostrożnie podjąć kroki w celu legalizacji ;)
 
Legalizacji? To tak się da? Jak taki proces wygląda? Jest kosztowny?
 
Nie znam się na prawie energetycznym. Można spróbować wypytać telefonicznie w zakładzie energetycznym.
 
Powrót
Góra