Przesłanki do warunkowego zawieszania sądowego

  • Autor wątku Autor wątku shiba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shiba

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
9
Jakie są przesłanki do warunkowego zawieszania sądowego nad mniemaniem iż jestem objęty leczeniem psychiatrycznym,( depresja) z tego tytułu mam grupę inwalidzką, i lećże się do obecnej chwili. Mam prowadzoną sprawę karną
i sędzia zaproponował mi podaniu dobrowolnej karze, ja jestem osobą chorą, opiekuje się mną żona i czy w takim wypadku można zawiesić postępowanie i jakie są podstawy prawne takiego działania. Proszę o pomoc
 
tzn. psychiatra(powołany) stwierdził, mimo że biorę leki psychotropowe mogę uczestniczyć na rozprawie, mój lekarz prowadzączy-psychiatra zaprzecza tej opinii i twierdzi iż absolutnie w takim stanie zdrowia, nie powinienem brać udziału na rozprawach. Natomiast powołany do tej sprawy psycholog stwierdził u mnie głębokie zmiany w układzie nerwowym. Pozostaję w dalszym ciągu pod opieką lekarza psychiatry w mojej poradni. zachodzi pytanie dlaczego biegły psychiatra zaprzecza opinii psychologa sądowego i lekarza psychiatry z mojej poradni co mam teraz zrobić jako osoba chora w tej sytuacji? prośże o pomoc
 
Skoro biegły stwierdził ,że może uczestniczyć w rozprawie i pani choroba nie znosi odpowiedzialności to Sąd przychyli się do jego opinii....

Można oczywiście wnieść o powołanie innego biegłego ...ale de facto o ile jego opinia będzie taka sama jak pierwszego biegłego to tylko zwiększą się koszta postępowania za które w rozrachunku końcowym pan zapłaci... gdyby opinia drugiego biegłego była odmienna od opinii pierwszego biegłego -powołany zostanie trzeci biegły żeby rozstrzygmnąć wątpliwości... (każda opinia biegłego to nowe koszty...)
 
ale czy można w takiej sytuacji zawieśić postępowanie czy też było by dobrze dla mnie odać sie dobrowolenj karze
 
Dopóki Sąd nie zostanie przekonany, że nie możesz brać udziału w procesie, nie widzę szans na zawieszenie postępowania z powodu Twojego stanu zdrowia.
 
a jak przekonać sąd o tym że jestem chory i lecze sie od wielu lat w poradni zdrowia psychiatrycznego, sąd dał mi propozycjie podania sie dobrowolnej karże, czy w moim przypadku mam sie na to zgodzić czy nie
 
[cytat="shiba"]a jak przekonać sąd o tym że jestem chory i lecze sie od wielu lat w poradni zdrowia psychiatrycznego[/cytat]

Sposoby moga być różne i zależą od okoliczności sprawy. Np. podważając dotychczasową opinię biegłego w toku jego przesłuchania na sali rozpraw, albo składając do akt dokumentację medyczną dot. stanu zdrowia (o ile biegły jej nie widział) i wnosząc o uzyskanie opinii uzupełniającej itp.

[cytat:3x7dc8l6]sąd dał mi propozycjie podania sie dobrowolnej karże, czy w moim przypadku mam sie na to zgodzić czy nie[/cytat:3x7dc8l6]

Ja nie mam pojęcia. Decyzja należy do Ciebie.
 
Od siebie dodam, że podważyć opinie biegłego nalezy w rzeczywistości. nie wystarczy zatem stwierdzenie, że się Pan z nią nie zgadza. nalezałoby wskazac konkretne zarzuty, czyli że jest ona niepełna, niejasna, niekonsekwentna, ze nie dokonano okreslonych badan etc, odpowiednio to argumentując.
 
Lekarz psychiatra wydał mi zaświadczenie, że nie moge uczestniczyć na rozprawach sądowych i wymagam stałego brania leków co ja moge w tej sytuacji zrobic, opinia lekarza i historia choroby dla lekarza bieglego niema znaczenia, pisze to co chce sąd ponieważ bierze za to pieniądże i niezalezy mu na człowieku. Sąd chce szybko sprawe zakonczyć i ma wspaniały układ z lekarzem sądowym, ja jestem w tym wszytkim kożłem ofiarnym, a ponieważ niemam pieniędzy na prawników każe mi sie podać dobrowonej karze. Sąd ma wynik na człowieku chorym i idżie po trupach. pytam pana was jako ludzie znający sie na prawie co można w tej sytuacji zrobić
 
[cytat="shiba"]Lekarz psychiatra wydał mi zaświadczenie, że nie moge uczestniczyć na rozprawach sądowych i wymagam stałego brania leków [/cytat]

Czy biegły widział to zaświadczenie przed sformułowaniem opinii?

[cytat:1hsdlwrr] każe mi sie podać dobrowonej karze.[/cytat:1hsdlwrr]

Nie ma prawa "kazać", a Ty możesz po prostu się nie zgodzić i temat dobrowolnego poddania się karze będzie skutecznie zamknięty.
 
o tym fakcie mówiłem biegłemu podczas rozmowy ( na badaniach które trwały 10 minut) opinia psychologa wyszła sprzeczna z opinią psychiatry, mój obrońca z urzędu wnioskował o podaniu mnie badaniu u nełroroga, sąd nie wyraził zgody i dał mi propozycje dobrowolnemu podania sie każe. Ja swoje zdrowie psychiczne straciłem w służbie ponieważ pracowałem jako policjant, leczony jestem od 6 lat. Zostałem oskarżony o wzięcie łapówki w kwocie 200zł której de fakto nie wiozłem, zrobiono mi prowokacje bo byłem niewygodny i podporządkowany kierownictwu jak mogę dowieść swojej prawdy skoro sąd współpracuje z prokuratorem na linii najprościej ukaranie mnie i zrobienie wyniku co obecnie jest bardzo modnie. Zniszczyli moją rodzinne ja mam myśli samobójcze i co mam dalej zrobić jak mogę skutecznie sie bronić ?
 
jak sam pan pisze ma pan obrońcę z urzędu.prosze zatem koniecznie udac się do niego.On ma obowiązek panu pomóc, znnać akta i jest najbardziej kompetenty do udzielenia odpowiedzi na pana pytania.jesli jest pan niewinny - proszę nie poddawać się dobrowolnie karze.a Sąd z taką propozycją nie może wyjść.To ma byc Pana propozycja.
 
a jak w tym wszytkim wygląda moja sytuacja zdrowotna czy ja moge uczestniczyc na rozprawach biorać leki psychotropowe
 
wie pan - na to pytanie odpowiadają biegli. Uzcestniczenie w rozprawie to zajecie przez pana miejsca w stosownej ławie i może pan milczeć jak zaklęty, bo ma pan takei prawo. A obok jest pana obrońca - kompetentny człowiek, który ma panu pomóc.
 
czy prawo chroni mnie i w jaki sposób jeżeli chodzi o uczestniczenie w rozprawie sądowej gdzie trzeba mieć logiczne myslenie a ja go niemam tak stwierdził psycholog i mój lekarz prowadzączy psychiatra. Biegły kłamliwie mówi że moge ponieważ tak chce sędzia który powiedział abym w dniu rozprawy niebrał leków psychotropowych których niemoge przerwać a nawed jak to zrobie to w tym dniu i tak sie nic niezmieni prosze o porade w co takiej sytuacji można zrobić
 
Biegły powiedział, że moge uczestniczyć w rozprawie, niebiorąc pod uwage mojego leczenia psychiatrycznego, w ciagu 10 minut wydał opinie stosowną pod sąd a sędzia stwierdził abym niebrał leków psychtropowych podczas rozprawy. Ja niemam logicznego myślenia, mam kłopoty z pamiecią, niebranie w tym dniu leków nic niezałatwia, a wrecz odrotnie jeszcze bardziej sobie szkodze, tak twiedzi mój lekarz psychiatra. Prosze o pomoc co w takim przypadku moge zrobić
 
nie powinien pan podejrzewać spisku sędzia - biegły. Dlaczego miałoby sędziemu zależeć na takim układzie? po co? jeśli nie jest pan zdolny do udziału w rozprawie - postępwoanie zawiesza się, w sumie dla zapracowanego sędziego to łatwiejszy sposób na odłoenie sprawy na półkę. Widać po pana postach, że pan myśli i to logicznie, proszę się uspokoić i udac do obrońcy. On ma siedzieć obok i logicznie myśleć i pomagac panu. Dlaczego nic pan nie pisze o obrońcyu? skontaktował się pan z nim?
 
Powrót
Góra