PRZESŁUCHANIE POLICYJNE - proszę o pomoc!!!

  • Autor wątku Autor wątku Thomasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Thomasz

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
14
Jakiś czas temu przyjechała do mojego domu policja i powiedziano mi, że muszę (czy musiałem naprawdę???) jechać na przesłuchanie w sprawie świadka w pewnym zdarzeniu (chodziło o narkotyki)...Chodzi o to, że to było moje pierwsze przesłuchanie w życiu i nie mam pojęcia czy odbyło się właściwie...W związku z tym mam pytanie: czy osoba, która sporządza protokół zeznań musi bądź, powina być obecna podczas przesłuchania??? Podczas mojego przesłuchania sporządzano jakies luźne notatki na kartce papieru po czym przekazano tą kartkę osobie, która sporządziła protokół, który podpisałem nie czytając co podpisuję....Później dostałem wezwanie na policję, pokazano mi wcześniejsze zeznania i szczerze mówiąć ździwiłem się nimi bo nie tak wcześniej mówiłem (przynajmniej tak mi się wydawało)....W związku z tym zaprzeczyłem temu co było na poprzednich zeznaniach i złożyłem odpowiednie (odmienne) wyjaśnienia co do przedmiotowego zdarzenia i osoby!!! pytano mnie czemu zaprzeczam? odparłem że źle zostały zinterpretowane moje wypowiedzi, poza tym nie przeczytałem tego co podpisuję...Teraz już wszystko dokładnie przeczytałem i podpisałem (jeszcze z dopiskiem, że zapoznałem się z zeznaniami i podpisuje własnoręznym podpisem) Powiedziano mi, że zrobią mi sprawę za fałszywae zeznania...Czy to możliwe??? I druga kwestia: co bierze sąd pod uwagę...czy te drugie zeznania są istotniejsze?...oprócz zeznań, jakie złoże podczas rozprawy przed sądem.
Rozumiem, że to było postepowanie przygotowawcze, prowadzone przez policję! I teraz policja przekazuje to prokuratorowi, który dopiero stawia zarzuty? a prokurator przedstawia sądowi? Jak to wygląda w ogóle??? Czy policja na podstawie moich pierwszych zeznań mogła przedstawić podmiotowej osobie już zarzuty czy prokuratura to musi uczynić??? Prosze o pomoc...
 
-po czym przekazano tą kartkę osobie, która sporządziła protokół, który podpisałem nie czytając co podpisuję
No to już Pana wina, że Pan nie przeczytał co tam napisano. To duży błąd.
-Czy to możliwe???
Tak
Sąd pod uwagę bierze wszystkie zenzniania , daje wiarę w razie sprzeczności natomiast którymś z nich, w zaleznosci od oceny całokształtu materiału dowodowego.

Tak mogła przedstawić zarzuty.
 
Tak policja może także przedstawić zarzut. Jeżeli chodzi o przesłuchanie i protokół to należało przeczytać co zostało w nim zapisane. Funkcjonariusz może go też sam odczytać i też powinna być o tym wzmianka.Zawsze może pan wnieść uwagi do sporządzonego protokołu. Jeżeli był pan przesłuchiwany i został pan uprzedzony o tym iz powinien pan zeznawać prawdę to w przypadku kiedy zeznawał pan zasadniczo odmiennie podczas drugiego czy kolejnego przesłuchania to oczywiście może wchodzić w rachubę składanie fałszywych zeznań .
 
Wiem, że to był błąd, iż nie przeczytałem tego co podpisuję. Wtedy jednak miałem po prostu już dosyć całej tej sytuacji, musiałem załatwic swoje potrzeby fizjologiczne, czego nie pozwolono mi zrobić ani wcześniej w domu ani na policji nie mogłem przed przesłuchaniem skorzystać z wc ( a jak przyjechano do mieszkania to wtedy byłem w trakcie snu, który przerwano po 2 godzinach), powiedziano mi żebym jeszcze podpisał i jestem wolny, także to zrobiłem i tyle. Jednak te zdarzenia, które były opisane w pierwszych zeznaniach nie są całkowicie nie prawdziwe. One są zgodne z prawdą w zakresie mojego stanu wiedzy, jednakże niewłasciwie zostały odniesione do pewnej osoby. Ja wówczas odnosiłem się do jedynej sytuacji jaka zaistaniała w moim życiu - automatycznie przeniosłem się pamięcią do sytuacji z przeszłości w jakiej miałem kontakt z narkotykami i ją opisywałem, jednakże byłem wtedy chory a poza tym spałem 2 godziny (co być może ograniczyło moje właściwe rozumienie pytań mi zadawanych), co wpłynęło prawdopodobnie na to iż moje wypowiedzi były chaotyczne, niespójne i nieprecyzyjne, odczuwałem znaczny dyskomfort wypowiadania się (suchość w ustach, podwyższona temp.)przez co ich kontekst został niewłaściwie zinterpretowany...Tutaj upatrywał bym się nieporozumienia jakie zaszło podczas pierwszych zeznań...Dlatego musiałem sprostować je, gdyż nie mogłem potwierdzić zdarzeń nieadekwatynych do rzeczywistości...
CZY TO WEDŁUG WAS MA SENS??? Nie potrafię inaczej tego wyjaśnić...nie sądzę jednak by policja specjalnie napisała co im się podoba...gdyż takie sytuacje to chyba tylko na filmach a nie w realiach...
 
[cytat="Thomasz":3rqinc1y] One są zgodne z prawdą w zakresie mojego stanu wiedzy, jednakże niewłasciwie zostały odniesione do pewnej osoby. Ja wówczas odnosiłem się do jedynej sytuacji jaka zaistaniała w moim życiu - automatycznie przeniosłem się pamięcią do sytuacji z przeszłości w jakiej miałem kontakt z narkotykami i ją opisywałem, jednakże byłem wtedy chory a poza tym spałem 2 godziny (co być może ograniczyło moje właściwe rozumienie pytań mi zadawanych), co wpłynęło prawdopodobnie na to iż moje wypowiedzi były chaotyczne, niespójne i nieprecyzyjne, odczuwałem znaczny dyskomfort wypowiadania się (suchość w ustach, podwyższona temp.)przez co ich kontekst został niewłaściwie zinterpretowany...Tutaj upatrywał bym się nieporozumienia jakie zaszło podczas pierwszych zeznań...Dlatego musiałem sprostować je, gdyż nie mogłem potwierdzić zdarzeń nieadekwatynych do rzeczywistości...
CZY TO WEDŁUG WAS MA SENS??? [/cytat:3rqinc1y]tak czy inaczej twoim prawem i obowiązkiem było przeczytać co podpisujesz i przed podpisaniem ewentualnie poprosić o sprostowanie tego czy innego faktu... Oba zeznania zostaną wzięte pod uwagę przez Sąd i On będzie decydował któremu z nich dać większą wiarę, weryfikując jednocześnie ich wersję z innymi materialami postępowania...
 
Powrót
Góra