K
Kolgent12
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 52
Witam, jestem w pewnej przykrej sytuacji, dwa dni temu ku mojemu zdziwieniu pod dom przyjechala policja, dostalem wezwanie do przesluchania, nie mam pojecia o co chodzi, lecz mysle ze zadnego prawa nie zlamalem. Sek w tym ze przesluchanie jest 130km od mojego miejsca zamieszkania, jako ze jestem osoba uczaca sie, bez prawa jazdy, bez dochodu, wiec zadzwonilem do komendy w ktorej mam sie wstawic i rozmawialem z pewna Pania, wytlumaczylem jej swoja sytuacje nie wiedzac o co chodzi spytalem o co, powiedziala ze mam przyjechac to sie dowiem, odpowiedzialem ze niestety nie mam jak, na co Pani odpowiedziala ze sa autobusy, chodze do szkoly, mam przyjechac w dzien szkoolny, pieniedzy nie mam na dojazd tam, nikt nie liczy sie z moim zdaniem. Co w tej sytuacji zrobic? Ciekaw jestem co jezeli bede niewinny kto odda mi za te dojazdy do nich. Co zrobilibyscie w mojej sytuacji ?
Ostatnia edycja: