Przesyłka dostarczona.... sąsiadowi

  • Autor wątku Autor wątku ignis-87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ignis-87

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
6
Witam,
mam duży problem, zamówiłem na allegro telefon wart prawie 1300zł.
Przesyłka szybka, miała być do odbioru wczoraj między 9:45 a 11:45.
No to siedzę sobie w domu, ale ok 11.00 dzwonie do kuriera z pytaniem o której mogę się spodziewać paczki. Odpowiedz zwaliła mnie z nóg, paczka godzinę temu dostarczona sąsiadowi z góry.
Na stronie śledzenie pisze, że doręczono mi i 9:38.
Sąsiadka twierdzi, że nie było jej w domu, a nikt inny nie ma kluczy do mieszkania i nic o paczce nie wie. Kurier, że doręczył młodej dziewczynie.

Kurier przyznaje się do błędu tylko co mi po tym skoro ani paczki ani pieniędzy nie mam?

Co mam dalej robić, w dpd każą czekać bo "trwają procedury wyjaśniające".
Sprzedający ma w poniedziałek dzwonić z reklamacją. Ja już napisałem skargę. Chce iść jutro na policję, tylko co mam im powiedzieć?
 
Przepraszam, że post pod postem ale nie widzę opcji edycji.

Poszperałem w internecie i wydaje mi się, że mogę wykorzystać dwa artykuły:
art 284 przywłaszczenie
art 286 oszustwo/wyłudzenie

mam nadzieję, że paczka się znajdzie jak poinformuję sąsiadów o sprawie na policji...:mad:
 
Reklamacja jest już w firmie kurierskiej i mam zapewnienie, że dostane zwrot w razie czego. Jednak tej osobie co zrobiła sobie prezent moim kosztem zamiaru odpuścić nie mam dlatego przytoczyłem ww. przepisy
 
Z punktu widzenia Policji sprawa jest dość prosta. Ktoś tą paczkę pokwitował. Analiza podpisu + zeznania kuriera jako świadka = wyjście na sprawcę. W razie czego można oczywiście to zgłosić. Choć oczywiście może być też tak, że kurier sobie zwinął paczuszkę dla siebie i ściemnia. Jak długo pracuje w rejonie to może wiedzieć, że tam mieszka młoda dziewczyna, a dostarczenie przed terminem było po to, że mogło Cię jeszcze nie być w domu. Nie takie rzeczy się dzieją.
 
Najgorsze to kurierka na terminalu wpisała moje nazwisko, a podpis na tych terminalach to chyba nigdy nie wyszedł czytelny.
Kurierka się przyznaje do błędu, nie powinna paczki zostawiać gdzie indziej. Ja sprawę zgłosiłem do dpd, ona zgłosiła do swojego przełożonego i była z nim wczoraj u mnie tyle że byłem w pracy i rozmawiały z moją żoną.
Do tego telefonicznie z kurierką rozmawiałem, to mówiła że chciała zgłosić sama sprawę na policji ale odesłali ją z kwitkiem. Ja muszę iść osobiście i podać ją jako świadka.
 
Powrót
Góra