Przeszukanie przez policję, zoll i finanzamt

  • Autor wątku Autor wątku eudajmonia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eudajmonia

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
25
Witam,
Nie było nas w domu i sąsiedzi powiedzieli, że policja kryminalna, zoll - służba celna i finanzamt przeszukali nam mieszkanie. Nic w mieszkaniu nie mamy co mogłoby ich zainteresować. Zachodzimy w głowę o co może chodzić... niestety mamy długi urlop teraz i nie daje nam to spokoju... ktoś się orientuje w jakich przypadkach te 3 służby przyjeżdżają razem i w jakim celu..?! Zostawili nam na drzwiach kartkę, że było u nas przeszukanie, wymienili zamki (bo ślusarz im otworzył) i że mamy się po powrocie zgłosić po odbiór kluczy..) strasznie się boję, pytali o mojego męża, a on też nie ma pojęcia o co może chodzić i czemu tyle służb na raz przyjechało.. chcieli go zatrzymać, czy muszą w tylu na przeszukanie? :(
 
Przeszukanie wg. niem. prawa (konkretnie jest to Strafprozessordnung; w skrócie StPO, czyli opowiednik polskiego kodeksu postępowania karnego, kpk) może mieć miejsce tylko na podstawie postanowienia wydanego przez sąd; wyjątkiem są sprawy "niecierpiące zwłoki", w których przeszukanie może zarządzić prokurator. Przeszukanie może dotyczyć mieszkania podejrzanego (§ 102 StPO) lub innej osoby, nie będącej osobą podejrzaną (§ 103 StPO). Celem przeszukania może być zatrzymanie poszukiwanej osoby podejrzanej, przejęcie przedmiotów, które były przedmiotem przestępstwa (np. przedmioty skradzione, pochądzące z paserstwa itp.), a także przedmiotów będących dowodami, np. dokumentów, czy też zapisanych na eletkronicznych nośnikach danych; np. komputer.
W sprawie, o której piszesz, na pewno toczy się jakieś śledztwo, prowadzone przez policję i prokuraturę. Jeśli rzeczywiście przy przeszukaniu byli także funkcjonariusze urzędu celnego i urzędu skarbowego, to może chodzić o jakieś przestępstwo z niem. ordynacji podatkowej (Abgabenordnung, w skrócie AO), a jest nim najczęściej oszustwo podatkowe lub celne wg. § 370 AO, może więc chodzić np. o szmugiel papierosów. Może też chodzić np. o nielegalne zatrudnianie pracowników, np. o pośrednictwo w takim procederze z naruszeniem przepisów ustawy o oddelegowaniu pracowników, które w ostatnich czasach jest bardzo częste.
Myślę, że to jest mało prawdopodobne, że Twój mąż nie ma zielonego pojęcia, o co może chodzić. Powinnaś go odpowiednio przepytać. Być może sam nie jest podejrzanym, ale należy do kręgu osób, których nazwisko w toku dochodzenia się pojawiło w taki sposób, że prokuratura uznała za celowe preszukanie Waszego mieszkania.
 
Ostatnia edycja:
Myslimy i myslimy o co moze chodzić.. dwa razy został zatrzymany kiedyś mając we krwi pare dni wcześniej paloną marihuanę.. raz zabrali mu prawo jazdy na miesiąc, teraz na 7 'miesięcy (zakaz prowadzenia kończy sie w styczniu) - czy na takiej podstawie mogą dostać nakaz przeszukania..? Nigdy nie miał nic przy sobie..
 
Co oznacza, że może mieć przeszukanie nie będąc osobą podejrzaną? Chodzi o to, że mogli chcieć zatrzymać np laptopa szukając dowodów i mają ot tak do tego prawo nawet jak ktoś nie jest podejrzany?..:(
 
Okazuje się, że źle zrozumieliśmy i nie było tam Finanzamt-u. Było za to ok 10 osób z policji kryminalnej i Zollamt..! Czy tyle osób potrzeba do przeszukania mieszkania?! Byli ok. 4 samochodami... Czy oni go chcieli w jakiejś sprawie zatrzymać? :( są jakieś przepisy mówiące o ilości funkcjonariuszy podczas przeszukania? Nie zajrzeli nawet do piwnicy.. bardzo proszę o odpowiedz bo wybieramy sie na dawno planowany urlop i bardzo sie boimy.. czy jeśli by go chcieli zatrzymać nie dostałby żadnego pisma albo telefonu ze ma sie stawić na policji?.. :((((
 
Mąż powinien zadzwonić na policję i spytać, o co chodzi. Na tej kartce, którą policja pozostawiła na drzwiach po przeszukaniu, napisane są dane kontaktowe. Powinien po prostu skontaktować się z policją, najlepiej z komisariatem, najbliższym miejsca zamieszkania, i porozmawiać.
 
A czy telefonicznie udzielą mu jakiś informacji? Czy bedą mu kazali przyjechać i na miejscu wyjaśnić sprawę.. Jesteśmy do końca roku w Polsce i nie mamy możliwości żeby tam podjechać..:(
 
Czy mu udzielą informacji, czy też nie, przekona się, jeśli do nich zadzwoni, i w tej rozmowie poda przynajmniej, kiedy wróci z rodziną z urlopu. Poza tym to jest ważne, aby policja miała sygnał od niego, bo ten, kto się kontaktuje i żąda wyjaśnień, nie "chowa głowy w piasek" i nie stwarza podejrzenia, że się ukrywa i ucieka. Tak postępuje człowiek niesłusznie posądzony.
 
Tak meczy go to i chce zadzwonić i sie dowiedzieć ale wyjeżdżamy na juz długo planowany i zapłacony urlop i co jeśli bedą mu kazali przyjechać od razu.. jeśli chcą cos wyjaśniać to raczej nie pozwolą mu sobie korzystać z urlopu i czekać na jegopowrot, czy sie mylę? Pewnie zależy od skali problemu..? Ech gdybyśmy chociaż mogli podejrzewać o co chodzi..;(
 
Jeśli w tej rozmowie powiedzą mu, że ma przyjechać, to on odpowie im, że "owszem, ale dopiero po urlopie, który został wcześniej zaplanowany i jest już zapłacony, i z którego on nie ma zamiaru zrezygnować". Tak rozmawia w takiej sprawie rozsądny człowiek, który wie, że nic nie można mu zarzucić.
 
Powrót
Góra