Skargę na przewlekłość możesz złożyć, sąd nie będzie się mścił, zawsze masz jeszcze możliwość apelacji, gdybyś uważał, że orzeczenie nie jest sprawiedliwe. Tylko weź pod uwagę, że to, że sprawa toczy się już 6 rok często jest winą samych stron postępowania, które co rusz sobie o czymś przypominają, czy też składają bezsensowne wnioski zmierzające do obstrukcji. Czasami oczekiwanie na opinię biegłego może trwać i 10 miesięcy lub dłużej, kiedy strony się nie zgadzają z opinią, sąd powołuje kolejnego biegłego i znowu kilka miesięcy oczekiwania. Sąd nie odpowiada za przewlekłość, która nie jest z jego winy. Mam u siebie sprawę, która w zasadzie od 2017 roku roku nawet nie ruszyła z miejsca, bo powód nie może pogodzić się, tym, że sąd oddala jego wnioski o adwokata z urzędu. Na każde orzeczenie składa środki zaskarżenia. Kiedy druga instancja podtrzymuje orzeczenie wtedy powód składa kolejne wnioski, w tym wnosi o wyłączenie sędziego. Sąd zamiast zająć się rozpoznaniem meritum sprawy zajmuje się już 3 rok sprawami formalnymi.
Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka