L
LucjanRzeszow
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Nigdzie nie zmalałem tego wątku tutaj, więc postanowiłem się zapytać tutaj.
Od pewnego czasu już - spotykam się z ogłoszeniami wyjazdu na Ukrainę samochodem po stronie pasażera w celu przerzucenia samochodu na Ukrainę. Kilka dni temu zadzwoniłem na numer tel. podany w ogłoszeniu i po ponad 20.-to minutowej rozmowie, dowiedziałem się, że polega na tym, że jadę z jakimś gościem do Medyki i stamtąd przesiadam się do samochodu i mam mieć tylko ważny paszport bez wcześniejszych wjazdów na Ukrainę i niby dzięki temu, że jestem Polakiem, oni unikną cła i jest to jakiś kruczek prawny, który oni wykorzystują. Potem podobno nie będę mógł wjechać żadnym samochodem ani autokarem do Ukrainy, tylko pieszo w Medyce.
Rozmawiałem z kolegą z Lublina i on twierdzi, że od dawna tak robią. Gość, z którym rozmawiałem przez telefon twierdzi, że ludzie cały czas jeżdżą.
Oto linki do ogłoszeń. Jest ich znacznie więcej w Internecie.
***mod***
Czy ktoś z Was wie coś o tym procederze? Czy rzeczywiście jest tak? Gość podobno twierdzi, że potem będę musiał wrócić do Polski kilka minut pieszo przez polskie przejście przez Medykę. I potem drugi przejazd innym samochodem, też po stronie pasażera i znowu powrót pieszo i po drugim razie jadę do domu.
Czy rzeczywiście jest to legalne i nie będę miał żadnych problemów z powrotem do Polski pieszo na przejściu? Gość twierdzi, że wywozi te samochody i potem sprzedaje na Ukrainę i jazda z Polakiem tylko sprawia, że nie ma cła.
Bardzo proszę, o zapoznanie się z tematem i danie mi porad i odpowiedzi. Kilku znajomych też chce jechać, a chciałbym mieć pewność, że nie będzie z tego żadnych konsekwencji prawnych.
Pozdrawiam, Lucek
Nigdzie nie zmalałem tego wątku tutaj, więc postanowiłem się zapytać tutaj.
Od pewnego czasu już - spotykam się z ogłoszeniami wyjazdu na Ukrainę samochodem po stronie pasażera w celu przerzucenia samochodu na Ukrainę. Kilka dni temu zadzwoniłem na numer tel. podany w ogłoszeniu i po ponad 20.-to minutowej rozmowie, dowiedziałem się, że polega na tym, że jadę z jakimś gościem do Medyki i stamtąd przesiadam się do samochodu i mam mieć tylko ważny paszport bez wcześniejszych wjazdów na Ukrainę i niby dzięki temu, że jestem Polakiem, oni unikną cła i jest to jakiś kruczek prawny, który oni wykorzystują. Potem podobno nie będę mógł wjechać żadnym samochodem ani autokarem do Ukrainy, tylko pieszo w Medyce.
Rozmawiałem z kolegą z Lublina i on twierdzi, że od dawna tak robią. Gość, z którym rozmawiałem przez telefon twierdzi, że ludzie cały czas jeżdżą.
Oto linki do ogłoszeń. Jest ich znacznie więcej w Internecie.
***mod***
Czy ktoś z Was wie coś o tym procederze? Czy rzeczywiście jest tak? Gość podobno twierdzi, że potem będę musiał wrócić do Polski kilka minut pieszo przez polskie przejście przez Medykę. I potem drugi przejazd innym samochodem, też po stronie pasażera i znowu powrót pieszo i po drugim razie jadę do domu.
Czy rzeczywiście jest to legalne i nie będę miał żadnych problemów z powrotem do Polski pieszo na przejściu? Gość twierdzi, że wywozi te samochody i potem sprzedaje na Ukrainę i jazda z Polakiem tylko sprawia, że nie ma cła.
Bardzo proszę, o zapoznanie się z tematem i danie mi porad i odpowiedzi. Kilku znajomych też chce jechać, a chciałbym mieć pewność, że nie będzie z tego żadnych konsekwencji prawnych.
Pozdrawiam, Lucek
Ostatnią edycję dokonał moderator: