T
tomangelo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2025
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
sytuacja wygląda następująco. Pan A miał przyczepkę samochodową. Zmarł około 17 lat temu, miał żonę oraz siostrę. Sama przyczepka była wypożyczana szwagrowi. Po śmierci właściciela przyczepka stała u szwagra w porozumieniu z żoną. Siostra nie zgłaszała się o tę przyczepkę, kontakt między nią a żoną nie był utrzymywany.
Od tamtej pory przyczepka stoi cały czas u szwagra, który od czasu do czasu korzysta z tej przyczepki, a żona opłaca dalej ubezpieczenie, które cały czas jest na pierwotnego właściciela (A), zgon właściciela nie był zgłoszony do ubezpieczalni. Żona i szwagier chcieliby po latach całą sytuację rozplątać.
Czy przeniesienie ruchomości w tej sytuacji musiałoby odbyć się przez sąd, bądź notariusza?
Czy za zgłoszenie zgonu właściciela po tylu latach mogą grozić kary dla którejkolwiek ze stron?
Jakie byłyby orientacyjne koszty wyprostowania tej sytuacji, bądź jakie problemy stałyby na drodze? Czy żonie/szwagrowi opłaca się robić zamieszanie o starą przyczepkę, czy lepiej po prostu wyrejestrować, zezłomować i pozbyć się problemu?
sytuacja wygląda następująco. Pan A miał przyczepkę samochodową. Zmarł około 17 lat temu, miał żonę oraz siostrę. Sama przyczepka była wypożyczana szwagrowi. Po śmierci właściciela przyczepka stała u szwagra w porozumieniu z żoną. Siostra nie zgłaszała się o tę przyczepkę, kontakt między nią a żoną nie był utrzymywany.
Od tamtej pory przyczepka stoi cały czas u szwagra, który od czasu do czasu korzysta z tej przyczepki, a żona opłaca dalej ubezpieczenie, które cały czas jest na pierwotnego właściciela (A), zgon właściciela nie był zgłoszony do ubezpieczalni. Żona i szwagier chcieliby po latach całą sytuację rozplątać.
Czy przeniesienie ruchomości w tej sytuacji musiałoby odbyć się przez sąd, bądź notariusza?
Czy za zgłoszenie zgonu właściciela po tylu latach mogą grozić kary dla którejkolwiek ze stron?
Jakie byłyby orientacyjne koszty wyprostowania tej sytuacji, bądź jakie problemy stałyby na drodze? Czy żonie/szwagrowi opłaca się robić zamieszanie o starą przyczepkę, czy lepiej po prostu wyrejestrować, zezłomować i pozbyć się problemu?