A
agnese28
Witam!
Przyjęłam po moim zmarłym ojcu spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Postanowieniem sądu sporządzono spis inwentarza, który nie ujawnił żadnego czynnego majątku spadkowego. Tym samym jestem zwolniona od odpowiedzialności za zobowiązania spadkodawcy. Jednakże zostałam pozwana do sądu przez wierzyciela. Sąd wydał w postępowaniu upominawczym nakaz zapłaty, którym zobowiazał mnie do zapłaty kwoty 20.000,00 zł na rzecz wierzyciela. Nie czując się zobowiązana do uczynienia zadość takiemu żądaniu wniosłam sprzeciw. Jednakże powód podniósł, powołując sie na art. 319 kpc., iż to czy dysponuję odpowiednim majątkiem należy do zakresu postępowania egzekucyjnego (w moim przypadku najprawdopodobniej zostanie ono umorzone, gdyż brak jest aktywów). Art. 319 kpc stanowi, iz w toku postępowania egzekucyjnego będę mogła powoływać się na ograniczenie odpowiedzialności. Jednakże, gdyby sąd przyjął podobne stanowisko, z punktu widzenia procesowego grozi mi przegranie teraz przed sądem i zwrot kosztów powodowi!! W świetle prawa, w mojej sytuacji, odpowiedzialność jest wyłączona, obowiązek zapłaty odpada, więc dlaczego miałabym zwracać koszty każdemu wierzycielowi, który próbowałby dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej?? Czy to nie absurdalne??
Przyjęłam po moim zmarłym ojcu spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Postanowieniem sądu sporządzono spis inwentarza, który nie ujawnił żadnego czynnego majątku spadkowego. Tym samym jestem zwolniona od odpowiedzialności za zobowiązania spadkodawcy. Jednakże zostałam pozwana do sądu przez wierzyciela. Sąd wydał w postępowaniu upominawczym nakaz zapłaty, którym zobowiazał mnie do zapłaty kwoty 20.000,00 zł na rzecz wierzyciela. Nie czując się zobowiązana do uczynienia zadość takiemu żądaniu wniosłam sprzeciw. Jednakże powód podniósł, powołując sie na art. 319 kpc., iż to czy dysponuję odpowiednim majątkiem należy do zakresu postępowania egzekucyjnego (w moim przypadku najprawdopodobniej zostanie ono umorzone, gdyż brak jest aktywów). Art. 319 kpc stanowi, iz w toku postępowania egzekucyjnego będę mogła powoływać się na ograniczenie odpowiedzialności. Jednakże, gdyby sąd przyjął podobne stanowisko, z punktu widzenia procesowego grozi mi przegranie teraz przed sądem i zwrot kosztów powodowi!! W świetle prawa, w mojej sytuacji, odpowiedzialność jest wyłączona, obowiązek zapłaty odpada, więc dlaczego miałabym zwracać koszty każdemu wierzycielowi, który próbowałby dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej?? Czy to nie absurdalne??