Przymus adwokacko-radcowski w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku iwunia_86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iwunia_86

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
9
Witam. Piszę pracę magisterską na temat przymusu adwokackiego w prawie karnym. Chciałbym się zapytać czy ktoś może wie czy jest, a jak jest to jak funkcjonuje przymus adwokacki w Niemczech, a jeżeli nie istnieje to jak jest rozwiązany ten problem w Niemczech? Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje.
 
Polecam lekturę § 138 niemieckiego kodeksu postępowania karnego (Strafprozessordnung).
 
Tylko jest mały a raczej dość spory problem - nie znam na tyle dobrze języka niemieckiego, by móc czytać niemiecki kodeks w oryginale (jeszcze przeczytać to nie problem, bo podstawy znam, lecz zrozumieć coś z niego to już inna sprawa:???:). Udało mi się jedynie dostać kodeks postępowania karnego Niemieckiej Republiki Demokratycznej z 1969 roku po polsku, oraz "Prawo karne i wymiar sprawiedliwości państw UE". Książki które przeczytałam na temat niemieckiego procesu karnego w języku polskim (niestety na polskim rynku jest dość uboga literatura jeżeli chodzi i przymus adwokacki jak i o proces niemiecki) piszą dość ogólnikowo i niezbyt jasno, głównie o obronie z urzędu i o obronie obligatoryjnej. Mam jeszcze zamiar przeczytać "ZARYS NIEMIECKIEGO PROCESU KARNEGO" -P. GIRDWOYŃ. Może tam będzie coś więcej na ten temat napisane.

W polskim procesie karnym przymus adwokacko-radcowski jest ograniczony tylko do tego, że kasacja, zażalenie, apelacja lub wniosek o wznowienie postępowania muszą zostać sporządzone i podpisane przez adwokata lub radcę prawnego, o ile pochodzą od strony innej, niż prokurator.
Przymus adwokacko-radcowski występuje w czterech przypadkach:
1. przy wnoszeniu subsydiarnego aktu oskarżenia (art. 55 § 2 Kodeksu postępowania karnego),
2. przy składaniu kasacji oraz zażalenia na zarządzenie o odmowie przyjęcia kasacji (art. 526 § 2 i art. 530 § 3 kodeksu),
3. przy składaniu apelacji od wyroku sądu okręgowego (art. 446 § 1 kodeksu),
4. przy składaniu wniosku o wznowienie postępowania (art. 545 § 2 kodeksu).

Więc na początek byłabym wdzięczna gdyby ktoś z góry napisał czy taki przymus adwokacki w Niemczech istnieje.
 
Ostatnia edycja:
Sorry dziewczyno, ale gdzie studiujesz? Na Wyzszej Szkole Solar i Blachar w Pacanowie-Przedmiescie? Jak mozna pisac prace magisterska na temat prawa niemieckiego, jak sie nie zna jezyka i na dodatek jeszcze jest sie takim bezradnym jak ty? Ty chcesz przepisac odpowiednie przepisy niemieckiej Strafprozessordnung, okrasic je kilkoma paragrafami polskimi i dostac za to tytul magistra?:rolleyes:
 
Słuchaj chłopcze, może to ty skończyłeś TAKĄ szkołę, skoro nie umiesz pisać postów nie obrażając nikogo przy tym???? Twój język bardziej przypomina język stadionowego kibola niż adwokata... A mówiono mi, że prawników cechuje wysoka kultura osobista (ale jak widać nie wszystkich i jak zawsze od każdej reguły jest wyjątek).

Chciałam jedynie napomknąć w swojej pracy magisterskiej, że w innych państwach UE nie trzeba ograniczać obywatelowi (oskarżonemu) swobody kontaktu z sądem oraz prawa do obrony!!!!! (w innych państwach jest na porządku dziennym korzystanie z fachowej pomocy prawnej. Każdy ma do niej dostęp, gdyż tak jest to już przyjęte i utrwalone w danym środowisku. W Polsce nadal istnieje pewien strach przed sądem i adwokatem. Koszty doradztwa prawnego nadal są bardzo wysokie w stosunku do zarobków i nie wszystkich na nie stać, a korzystanie z obrońcy z urzędu jest uznaniowe.

Ale niestety by móc to jakoś przedstawić najpierw muszę zebrać odpowiednią wiedzę i upewnić się, że tak rzeczywiście w praktyce jest w innych państwach takich jak Niemcy czy kraje anglojęzyczne, bo nie jestem Alfa i Omegą jak TY i nie znam doskonale niemieckiego!!!!! Dlatego napisałam na forum licząc, że ktoś mi pomoże, ale widocznie przeliczyłam się!!!!!

A jeżeli chodzi o plagiat, to raczej będzie to trudne do zrobienia, gdyż jak już wspomniałam jest bardzo mało fachowej literatury na ten temat - chodzi mi konkretnie o przymus adwokacki a nie o obronę z urzędu czy obligatoryjną choć pozostają te instytucje w pewnym związku z przymusem adwokackim ( i to nie jest moje zdanie, choć się z nim zgadzam, lecz mojego promotora), bo to nie jest oklepany temat jak np. tymczasowe aresztowanie.

Serdeczne dzięki za Nieocenioną POMOC
 
Ostatnia edycja:
a czy tu sami prawnicy?:D
bo ja ani jednego nie spotkałam :(
 
Ja nie jestem prawnikiem, ale magisterke zrobilem prawie 20 lat temu, kiedy nie bylo prywatnych uczelni, na ktorych dyplom sie dostawalo za kase
 
Och... Kamień z serca mi spadł, że nie jesteś prawnikiem!
A dla twojej informacji takie uczelnie jak Harvard, Oxford, Yale też są prywatnymi uczelniami, gdzie jak to ładnie napisałeś dyplom można kupić za kasę (poza tym za niedługa studia w Polsce również będą płatne na wzór USA, Anglii itp, to wtedy chyba już do nikogo nie będziesz miał szacunku, bo każdemu będzie można zarzucić, że kupił sobie dyplom! No chyba, że będą to osoby ze stypendium...
A jeżeli chodzi o polskie uczelnie to niestety mgr prawa z UJ nic nie znaczy w świecie!!! (przynajmniej 10 lat temu tak było). W USA,by móc posługiwać się tym, że ukończyło się studia wyższe (nie chodzi mi już, o samo prawo), trzeba było na nowo ukończyć studia gdyż kwestionowali UJ jako wyższą uczelnię - wiem to z pewnego źródła, gdyż dotyczyło to moją bliską osobę.

Pozdrawiam...
 
Ostatnia edycja:
Ty mi tu o Harvardzie nie opowiadaj, bo ja studiowalem m.in. na jednym z 10 najlepszych uniwersytetow w STanach Zjednoczonych, gdzie czesne wynosilo juz wtedy ok. 20 tys. dolarow rocznie i wiem, jacy ludzie sa tam przyjmowani: intelektualna elita, za kase tam nic nie kupisz, a ta twoja bezradnosc w szukaniu materialow i podejsciu do sprawy mowi sama za siebie

PS
Ale zlituje sie nad toba: bez zrozumienia niemieckich pojec "Antwaltszwang" i "Pflichtverteidigung" in Strafverfahren oraz § 140 StPO daleko nie zajedziesz
 
Ostatnia edycja:
To może tak było za "Twoich" czasów, bo ja wiem jak jest dzisiaj i wiem jacy ludzie kończą te uczelnie - bardzo bogaci lub bardzo zadłużeni! A jeżeli chodzi o inteligencję to różnie to bywa (dokładnie jak w Polsce). Spotkasz geniuszy i ćwierć inteligentów, którzy nie powinni skończyć podstawówki.
Poza tym stypendium sportowe otwiera Ci drogę na wszystkie uczelnie (nawet 80% dofinansowania, a jak jesteś naprawdę dobry to i 100), wiem bo mój brat jest pływakiem i pisał amerykańską maturę !
 
W bibliotekach uniwersyteckich często jest kącik prawa niemieckiego. Wystarczy wziąć komentarz do StPO i poczytać koło § 138.
 
Powrót
Góra