P
pytajnic
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 1
Moja koleżanka zadzwoniła dzisiaj do mnie zdenerwowana, oto co zaszło:
Przebywa ona za granicą, rok temu prowadziła małą sprzedaż na allegro, teraz nagle po roku wzywają ją do złożenia wyjaśnień w charakterze świadka - nie wiadomo w jakiej sprawie i tak naprawdę ona nie wie, o co chodzi. Domyśla się jedynie, że być może o prowizję z allegro [kwota 228 zł], bo nie ma pewności, czy jej rodzice zapłacili, a było upomnienie z windykacji rok temu.
Ponieważ przebywa za granicą, nie może przylecieć do Polski teraz, przylatuje dopiero 23 grudnia. Jednak ten ktoś - nie wiem, policjant czy śledczy, zaczął ją straszyć przez telefon, że trafi na listę osób poszukiwanych, jeśli nie stawi się na przesłuchanie i potraktował ją jak bandytę. Oczywiście żadnych informacji przez telefon podać jej nie mógł, więc wygląda to jak z procesu Kafki, stawiają ją pod ścianą, grożą, a nie wiadomo tak naprawdę o co chodzi.
Czy tak wolno w ogóle?
Czy to prawda, że osobie, która nie stawi się na wyznaczone przesłuchanie, grożą jakieś grzywny itp.?
Czy można kogoś wyznaczyć w imieniu koleżanki? Upoważnić członka rodziny?
Doradziłam jej wystosowanie oświadczenia, iż stawi się w późniejszym terminie i złoży konieczne zeznania, ale nie wiem, czy to jest zgodne z prawem.
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Przebywa ona za granicą, rok temu prowadziła małą sprzedaż na allegro, teraz nagle po roku wzywają ją do złożenia wyjaśnień w charakterze świadka - nie wiadomo w jakiej sprawie i tak naprawdę ona nie wie, o co chodzi. Domyśla się jedynie, że być może o prowizję z allegro [kwota 228 zł], bo nie ma pewności, czy jej rodzice zapłacili, a było upomnienie z windykacji rok temu.
Ponieważ przebywa za granicą, nie może przylecieć do Polski teraz, przylatuje dopiero 23 grudnia. Jednak ten ktoś - nie wiem, policjant czy śledczy, zaczął ją straszyć przez telefon, że trafi na listę osób poszukiwanych, jeśli nie stawi się na przesłuchanie i potraktował ją jak bandytę. Oczywiście żadnych informacji przez telefon podać jej nie mógł, więc wygląda to jak z procesu Kafki, stawiają ją pod ścianą, grożą, a nie wiadomo tak naprawdę o co chodzi.
Czy tak wolno w ogóle?
Czy to prawda, że osobie, która nie stawi się na wyznaczone przesłuchanie, grożą jakieś grzywny itp.?
Czy można kogoś wyznaczyć w imieniu koleżanki? Upoważnić członka rodziny?
Doradziłam jej wystosowanie oświadczenia, iż stawi się w późniejszym terminie i złoży konieczne zeznania, ale nie wiem, czy to jest zgodne z prawem.
Będę wdzięczna za odpowiedź.