A
averyl
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam
Szanowni forumowicze zwracam się do was z prośbą o radę. Od ponad roku mam problem z niesolidnym stolarzem. Podpisałam umowę na wykonanie mebli. Stolarz w tym czasie załatwiał formalności z związane z założeniem firmy. Umowa jest więc z osobą prywatną, ale później płatności były robione na rachunek firmy.
Stolarz przyjeżdzał kilka razy, aby zainstalować meble - raz sam odkrył już na miejscu, że szkło jest źle przycięte, później że na niektórych frontach są przebarwienia itp. W efekcie skończył pracę w grudniu 2007r. Pozostał mu tylko pawlacz, ale nie miałam jeszcze założonych drzwi więc umówiliśmy się, że przyjedzie za kilka tygodni i dokończy montaż. Popełniłam błąd - bo zapłaciłam mu resztę pieniędzy w gotówce. Nie dostałam za to pokwitowania, bo umówiliśmy się, że już po wszystkim wystawi fakturę na całość.
Niestety potem kontakt się urwał. Przez cały rok prosiłam go by dokończył pracę, albo odesłał ten pawlacz - bez skutku.
Ostatnio doszłam do wniosku, że nie pozostaje mi nic jak wytoczyć mu sprawę o przywłaszczenie mienia (wziął pieniądze za całą umowę mimo iż nie oddał pawlacza).
Proszę o podpowiedź - czy powinnam wytoczyć sprawę przeciwko jemu jako osobie prywatnej czy firmie? czy jak nie mam pokwitowania przyjęcia pieniędzy, ale liczne emaile w których stolarz nawet deklarowała się, że dokończy robotę wystarczą jako dowód? Kolejny problem to adres zamieszkania - najlepszą drogą kontaktu jest email, bo wiem że nawet jak nie odpowiada, to czyta, natomiast listów poleconych nie przyjmuje ode mnie. Wiem że się przeniósł do Zawiercia (nie znam adresu), ale działalność gospodraczą dalej prowadzi w Częstochowie.
Będę wdzięczna za sugestię jak najlepiej rozwiązać sprawę.
Szanowni forumowicze zwracam się do was z prośbą o radę. Od ponad roku mam problem z niesolidnym stolarzem. Podpisałam umowę na wykonanie mebli. Stolarz w tym czasie załatwiał formalności z związane z założeniem firmy. Umowa jest więc z osobą prywatną, ale później płatności były robione na rachunek firmy.
Stolarz przyjeżdzał kilka razy, aby zainstalować meble - raz sam odkrył już na miejscu, że szkło jest źle przycięte, później że na niektórych frontach są przebarwienia itp. W efekcie skończył pracę w grudniu 2007r. Pozostał mu tylko pawlacz, ale nie miałam jeszcze założonych drzwi więc umówiliśmy się, że przyjedzie za kilka tygodni i dokończy montaż. Popełniłam błąd - bo zapłaciłam mu resztę pieniędzy w gotówce. Nie dostałam za to pokwitowania, bo umówiliśmy się, że już po wszystkim wystawi fakturę na całość.
Niestety potem kontakt się urwał. Przez cały rok prosiłam go by dokończył pracę, albo odesłał ten pawlacz - bez skutku.
Ostatnio doszłam do wniosku, że nie pozostaje mi nic jak wytoczyć mu sprawę o przywłaszczenie mienia (wziął pieniądze za całą umowę mimo iż nie oddał pawlacza).
Proszę o podpowiedź - czy powinnam wytoczyć sprawę przeciwko jemu jako osobie prywatnej czy firmie? czy jak nie mam pokwitowania przyjęcia pieniędzy, ale liczne emaile w których stolarz nawet deklarowała się, że dokończy robotę wystarczą jako dowód? Kolejny problem to adres zamieszkania - najlepszą drogą kontaktu jest email, bo wiem że nawet jak nie odpowiada, to czyta, natomiast listów poleconych nie przyjmuje ode mnie. Wiem że się przeniósł do Zawiercia (nie znam adresu), ale działalność gospodraczą dalej prowadzi w Częstochowie.
Będę wdzięczna za sugestię jak najlepiej rozwiązać sprawę.