Przywłaszczenie - proszę o poradę

  • Autor wątku Autor wątku d4ri0s3k
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

d4ri0s3k

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
7
Witam!

Otóż mam nie mały problem i potrzebuję porady znawców prawa.
Opiszę sytuacje od początku do końca:

Dnia xx sierpnia br. pojechałem zatankować paliwo na stację ORLEN. Podjechałem, zalałem auto za 100zł i udałem się do środka stacji , aby uregulować należność. Po podejściu do kasy jakaś "miła" pani powiedziała, żebym moment poczekał po czym odwróciła się do kolegów i koleżanek znajdujących się obok niej za ladą i prowadziła konwersacje. Stałem i czekałem przy tej kasie około 3min zanim znowu zwróciła na mnie uwagę. Do tego paliwa postanowiłem zamówić jeszcze 2 hotdogi, ta "miła" pani przyjęła zamówienie i znowu zajęła się rozmową z kolegami i koleżankami z pracy. Podałem jej kartę na punkty i czekam dalej, a ona nic, zero zainteresowania klientem. Ja stojąc przy tej kasie jak baran i czekając, aż zakończy swoje pogawędki poddenerwowany tą cała sytuacją i tym długim czekaniem (około 8-10min do wydania hot-dogów) zupełnie zapomniałem (o czym dowiedziałem się dopiero na policji) o zapłaceniu za paliwo i jedzenie, ale ta pani kasjerka była tak "miła", że po nabiciu wszystkiego na kasę oddała mi jeszcze resztę. Ja nic nie podejrzewając schowałem wszystko do portfela i wyszedłem ze stacji (przy kasie spędziłem około 12 może 15minut i przez to długie oczekiwanie nawet mi nie przyszło do głowy, że mogłem nie zapłacić).

I teraz najlepsze. Po około 2 miesiącach przychodzi wezwanie na policje. Jadę i dowiaduje się, że ta "miła" pani kasjerka założyła mi sprawę o rzekomą kradzież paliwa, 2 hotdogów i uwaga reszty która sama mi wydała. Dopiero na policji dowiedziałem się, że nie zapłaciłem, chociaż stałem przez te 10-15min przy tej kasie, zamówiłem hotdogi, podałem kartę na punkty i o dziwo nie zapłaciłem...

Teraz mam pytanie. Złożyłem wyjaśnienia, sprawa trafiła do sądu i mam moi drodzy pytanie. Czego mam się spodziewać na rozprawie? Czy rzeczywiście jest to przywłaszczenie (ponieważ zarzut kradzieży został zmieniony przez policjanta na przywłaszczenie) czy zwykły błąd kasjera, który został zauważony po kilku dniach, a może nawet kilkunastu? Jak mam interpretować to wszytko...

Czekam na wasze porady i o napisanie jak to wszystko wygląda w świetle prawa.
 
Nie mam paragonu, ponieważ to było dawno temu. Dziwne trochę żebym miał trzymać wszystkie paragony po pół roku i więcej. Czy tylko paragon może coś zdziałać? Firma ma obowiązek trzymać paragony chyba do 12msc, więc na ORLENIE musi to być...
 
Niestety w twoją bajkę nikt nie uwierzy. Jest to stary numer z podaniem karty na punkty bez pieniędzy a potem .... (publicznie nie można). Uwierz mi że na Policji i w Prokuraturze nie siedzą przygłupy i takie sytuacje są znane. Najlepiej było jechać na tą stację i zapłacić. Teraz jak to jest w sądzie to tylko licz na to komu sędzia uwierzy. Monitoring zabezpieczony?
 
Ostatnia edycja:
Kolego w jaką bajkę? Czy ty w ogóle przeczytałeś to co napisałem ? Stałem przy tej kasie około 15minut. O tym, że nie zapłaciłem dowiedziałem się od policjanta, nie miałem pojęcia, że coś takiego zaszło. A z resztą przy kasie byłem, zamowiłem nadto hotdogi, pani wydała mi resztę, więc o co chodzi? Znane sytuacje, że kasjerka się myli i nie bierze pieniędzy i do tego wydaję resztę tak? Więc czyj to jest błąd? Mój? Nie sądze... Monitoring zabezpieczony, jutro mam zamiar zapoznać się z materiałem dowodowym

Edytowane:
odpowiedź :destructor:
Czy w pracy zajmujemy się pracą czy może rozmowami z kolegami i koleżankami i olewaniem klientów? Widać, że tej "miłej" pani nie wyszło to na dobre, a przez to stara się jeszcze kogoś pociągnąć za sobą.
 
Ostatnia edycja:
O tym, że nie zapłaciłem dowiedziałem się od policjanta, nie miałem pojęcia,
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Jest to standardowe działanie oszustów na stacji - podanie karty na punkty a potem udawanie na Policji że się zapomnialo zapłacić. Jak można wyjąć kartę na punkty a nie wyjąć pieniędzy? To jest jedna wersja.
Druga wersja to błąd kasjerki. Jak przekonać sąd do drugiej wersji? Chyba zależy od humoru sędziego i od tego co jest na nagraniu.
 
RE: Przywłaszczenie paliwa? A raczej pomyłka kasjerki.

Nie zastawiło cię, że Pani daje ci pieniądze, mimo że ty jej nie dałeś ?
Przyjdzie zapłacić za przywłaszczone mienie.
 
Zrozum, że zawsze podaję pieniądze razem z kartą, nie wiem czemu tym razem było inaczej, ale było no mniejsza o to, ale to jej obowiązkiem jest wezwanie do zapłaty, którego nie zrobiła, a nawet wydała resztę, więc pomyśl o tym co na prawdę zaszło przy tej kasie. Stałem tam 15minut, więc coś jest chyba nie tak, że przez tyle czasu nie dałem jej pieniędzy, a odebrałem hotdogi i resztę!
I nie interesują mnie standardowe działania oszustów, ponieważ nie zrobiłem tego celowo i nigdy bym nie miał zamiaru zrobić czegoś takiego. A Ty stawiasz mnie od razu pod ścianą i uważasz, że jestem jakimś złodziejem. Zejdź ze mnie i spójrz na sprawę obiektywnie.
 
ale to jej obowiązkiem jest wezwanie do zapłaty, którego nie zrobiła
A czytałeś jej zeznania? I dlaczego obowiązkiem? To ty nie masz obowiązku zapłaty jeśli sprzedawca nie powie zapłać?
A Ty stawiasz mnie od razu pod ścianą
Ja ci podałem dwie wersje. Przykro mi że pierwsza boli ale nie jestem tu od głaskania. Chciałeś porady to masz. Chyba że chcesz porady nie zgodnej z prawem. Więc okej - jesteś niewinny i możesz żadąc odszkodowania. O to chodzi?
 
Stałem przy tej kasie, a później byłem już święcie przekonany, że zapłaciłem.
Mogła powiedzieć, że powinienem zapłacić, a nie wydawać mi jeszcze resztę, namieszała mi do reszty w głowie, więc pewnie uznałem, że dawałem jej pieniądze z kartą.

Dziękuje za wypowiedź w mojej kwestii. Masz rację są dwie wersje, pierwsza boli racja, jednak nie jest tak jak to przedstawiłeś, ale w sądzie znając życie tak się właśnie zakończy. No nic tylko czekać na wyrok. Jutro postaram się zapoznać z jej zeznaniami i nagraniami z kamer.

Może jeszcze ktoś się wypowie na temat.
 
d4ri0s3k napisał:
Złożyłem wyjaśnienia, sprawa trafiła do sądu i mam moi drodzy pytanie.

Zapoznałeś się z materiałami ? Jak sprzedawczyni opisuje fakty ? Kwestionuje to, że czekałeś i że wydała Ci resztę ?
 
Jutro pojadę do sądu i postaram się zapoznać z materiałami, więc jutro postaram się uzupełnić temat o te wiadomości i przedstawić wersję sprzedawczyni.
 
RE: Przywłaszczenie paliwa? A raczej pomyłka kasjerki.

Dziwne ze ci nie zaproponowali zebys pojechał i zapłacił, wtedy zamkna sprawę, każdemu sie może zdarzyć zapomnieć.
 
RE: Przywłaszczenie paliwa? A raczej pomyłka kasjerki.

Czekając przy tej kasie tyle czasu, (stałem tam już ponad 10minut), a jeszcze jak pani mi wydała resztę to już do końca mi namąciła w głowie i byłem przekonany, że dawałem jej te pieniądze...

Nie zaproponowali niestety, bo i tak bym zrobił, jednak pani sprzedawczyni wolała zgłosić to zajście na policję i o. Zdaję sobie sprawę, że będzie trzeba zapłacić jednak szkoda, że to musi się odbywać za wiedzą sądu...
 
Zapoznaj się z materiałem, sprawdź czy jest nagranie z monitoringu ew. co na nim widać? Jeśli będzie nagranie wyraź ubolewanie nad całą sytuacją. Ty też mogłeś mieć ciężki dzień, ty również mogłeś się nieumyślnie pomylić, a trzeba wierzyć że nie stało się to celowo. Jeśli sprzedawca, kasjer podaje ci resztę, to ze zdziwieniem lub zakłopotaniem też mogłeś pomyśleć, że jednak podałeś tej Pani pieniądze. A resztę do jakiej kwoty ci wydała? do 110zł? 120zł? 150? 200? Z kąd Pani wiedziała ile wydać i do jakiej kwoty? miała przebłyski? Może jednak zostawiłeś tam pieniądze? Ja napewno bym zwątpił... Dlaczego obwinia się ciebie za brak zapłaty? Dlaczego nie obwinia się kasjera za tą wkrętkę? To ludzie wykształceni, odpowiednio przygotowani do pracy na swoim stanowisku. To przez kasjera narażony teraz jesteś na niepotrzebny stres, na nerwy, na utratę cennego czasu i dodatkowe koszty.
Czy otrzymałeś jakąś propozycję do polubownego załatwienia sprawy? A dlaczego kasjerka tego nie zrobiła? Myślę, że nie doprowadził byś do zaangażowania np Sądu w walce o 100zł? Zapoznaj się z materiałem, przeproś, okaż swoją nieświadomość w tej sprawie i wyraź chęć ugody. Załatw sprawę delikatnie. A swoją drogą, ja zasugerował bym tej Pani by stanęła przy dystrybutorze z paliwem i oddaliła się od kasy. A jeśli nadal owa Pani nie będzie już taka "miła" napewno napisał bym 2 słowa z opinią "do góry" na temat jej nieudolnej pracy, bo to z ciebie robi się teraz złodzieja a nie ofiarę. Powodzenia
 
Jeśli sprzedawca, kasjer podaje ci resztę, to ze zdziwieniem lub zakłopotaniem też mogłeś pomyśleć, że jednak podałeś tej Pani pieniądze. A resztę do jakiej kwoty ci wydała? do 110zł? 120zł? 150? 200? Z kąd Pani wiedziała ile wydać i do jakiej kwoty? miała przebłyski? Może jednak zostawiłeś tam pieniądze?
I tu się zgadzam. Może być tak, że zarzuty miałeś postawione dla statystyki.
 
Powrót
Góra