psycholog

  • Autor wątku Autor wątku ARCHITEKT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ARCHITEKT

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
34
witam,
gzie mozna uzyskac pomoc w zakresie nieodpowiedzialnego psycologa?
 
chodzi o odpowiedzialnosc terapety za nieprawidlowa terapie
i przetrzymywanie pacjenta
czy tylko istenieje sad koleznski stowarzyszenia psychologow polskich?
 
ponowię pytanie...- ale o co chodzi...? bo z takiego opisu to nic nie wynika...
 
terapia zostala przeprowadzona nieprawidlowo, terapeta niepotrzebnie przetrzymywal za co baral kase . Niedosc ze nie mial koncepcji na spotkania to jeszcze dzialal na szkode swoja bezmyslnoscia.
Rowniez przed rozpoczeciem obiecywal "gory zlota".
w jaki spsob moze poniesc odpowiedizalnosc?
Czy tylko pozostaje sad kolezenski towarszystwa psychologicznego?
Niewiem czy to dobry pomysl, poniewaz en psycholog tam dziala
 
a oprócz swojego przeswiadxczenia jakie ma pan inne dowody na nieprofesjonalizm psychologa? jakie szkody wyrzadził? itp
 
dziekuje za odpowiedz, oto dowody blednego leczenia:

- zadawanie zbedenych zadan pisemnych do domu pochlaniajacych ogromna ilosc czasu niemajacych zwiazku z jaka kolwiek terapia
- psycholog w swojej ofercie ma tzw "poradnictwo", gdyby czego kolowiek posluchac, mozna bardzo latwo trafic do rowu. Mowi bezmyslne rzeczy
- brak jakiej kolwiek pracy nad soba w wyniku spotkan,cofanie sie do tylu a w efekcie poczucie pulapki
- podejrzana bardzo niska cena spotkan wobec stawek innych psychologow mniej znanych
- MANIPULACJA na kazdym kroku
- brak rozmow o sensownosci spotkan a tylko o relacji pomiedzy nami w efekcie niepotrzebne przedluzanie spotkan
- na moja sygnal o konkretnych faktach informacja od Psycholga:
"musimy przerwac te spotkania, poniewaz mowimy w innych jezykach".Psycholog nawet niepokusil sie aby podsumowac te spotkania.

O koszmarze spotkan przekonanie nastpailo po trafiniu na wlasciwego psychologa.
Uwazam ze ten, tez z uwagi na slawe powinnein poniesc konskwencje.
Prosze o porade
 
osoba, która nie jest psychoterapeuta, a która chodziła na terapię raczej nie moze ocenić czy psycholog był profesionalny czy nie. Bo zwyczajnie brak jej do tego odpowiedniej wiedzy i wykształcenia (no chyba, ze sama jest psychologiem). Jezeli pewne rzeczy wydawały się "bezsensowne" to trzeba było zrezygnowac z terapii. Jest wiele metod terapii i może akurat ta była zła, ale to nie znaczy że psycholog był zły.

a nawiązując do tematu o butach... za chwile wyjdzie nam że SN to też sąd koleżenski :lol:
 
[cytat="porzeczka"]osoba, która nie jest psychoterapeuta, a która chodziła na terapię raczej nie moze ocenić czy psycholog był profesionalny czy nie. Bo zwyczajnie brak jej do tego odpowiedniej wiedzy i wykształcenia (no chyba, ze sama jest psychologiem). [/cytat]
Idąc tym tokiem rozumowania dochodzimy do wniosku, że np. pracę policjanta może oceniać tylko inny policjant, murarza - inny murarz itp. Niech żyją korporacje!
[cytat="porzeczka"]Jezeli pewne rzeczy wydawały się "bezsensowne" to trzeba było zrezygnowac z terapii. Jest wiele metod terapii i może akurat ta była zła, ale to nie znaczy że psycholog był zły.[/cytat]
A co może lepiej świadczyć o jakości psychologa, niż upieranie się przez niego przy stosowaniu niewłaściwych terapii?
[cytat="porzeczka"]
a nawiązując do tematu o butach... za chwile wyjdzie nam że SN to też sąd koleżenski :lol:[/cytat]
Sąd konsumencki jest sądem polubownym, wiec pełni w zasadzie rolę mediatora. Zatem taka opinia nie jest odległa od prawdy.
 
[cytat="Kaziutek":2d9s6kn0][cytat="porzeczka"]osoba, która nie jest psychoterapeuta, a która chodziła na terapię raczej nie moze ocenić czy psycholog był profesionalny czy nie. Bo zwyczajnie brak jej do tego odpowiedniej wiedzy i wykształcenia (no chyba, ze sama jest psychologiem). [/cytat:2d9s6kn0]
Idąc tym tokiem rozumowania dochodzimy do wniosku, że np. pracę policjanta może oceniać tylko inny policjant, murarza - inny murarz itp. Niech żyją korporacje!

no tak. ale na tej zasadzie np. fryzjerka która pewnie nie ma pojęcia o prawie pójdzie zlożyć skargę do ORA na adwokata bo "on robi źle". tylko że ona się na tym nie zna i nie może wiedzieć czy robi źle czy dobrze. jeżeli coś jej nie odpowiada to rezygnuje z usług i koniec a nie oskarza o brak profesionalizmu, tym bardziej że bezpodstawnym oskarżeniami może zmniejszyć zaufanie innych potecjalnych klientów, którym akurat praca tego adwokata by w pełni odpowiadała.

Co innego jeśli, np. psychoterapeuta przychodziłby na terapie pijany czy pod wpływem innych srodków, albo np ciagle by ją odwoływał czy tez się spóźniał. wtedy jak najbardziej jest to brak profesionalizmu, który może każdy udowodnić.

poza tym uważam, że ludzki umysł i psychoterapia są tak skomplikowane, że nawet innemu psychologowi trudno będzie udowodnić, że dana metoda była zupełnie zła.

i nie jestem wierna fanką korporacji, ale ja osobiscie nie mając pojęcia o budowie bomb nie odwazylabym się stwierdzić ze jakiś inżynier ją źle skonstruował, co najwyzej mogłabym powiedziec, ze mnie akurat ta się nie podoba
 
a co wprzypadku gdy terapeta prubuje manipulowac na mami do swoich potrzeb oraz
narzuca nam swoje przekonania religijne i sexualne !!!!!!!!!!
????????????????????????
 
Niestety dopuszczalna objętość postu mnie ogranicza, więc nie będę się rozpisywał.[cytat="porzeczka"]
ale na tej zasadzie np. fryzjerka która pewnie nie ma pojęcia o prawie pójdzie zlożyć skargę do ORA na adwokata bo "on robi źle". tylko że ona się na tym nie zna i nie może wiedzieć czy robi źle czy dobrze. jeżeli coś jej nie odpowiada to rezygnuje z usług i koniec a nie oskarza o brak profesionalizmu, tym bardziej że bezpodstawnym oskarżeniami może zmniejszyć zaufanie innych potecjalnych klientów, którym akurat praca tego adwokata by w pełni odpowiadała.[/cytat]Domyślam się, że jeśli wstawisz auto do warsztatu, ponieważ dymi, a po np. 10 dniach czekania i skasowaniu na odpowiednią kwotę okaże się, że nie dość, iż nie przestało dymić, to na dodatek zaczęło klekotać i nie zawsze daje się zapalić "to rezygnujesz z usług i koniec a nie oskarżasz o brak profesjonalizmu, tym bardziej że bezpodstawnym oskarżeniami mogłabyś zmniejszyć zaufanie innych potencjalnych klientów, którym akurat praca tego" rzemieślnika "by w pełni odpowiadała".

[cytat="porzeczka"]Co innego jeśli, np. psychoterapeuta przychodziłby na terapie pijany czy pod wpływem innych srodków, albo np ciagle by ją odwoływał czy tez się spóźniał. wtedy jak najbardziej jest to brak profesionalizmu, który może każdy udowodnić.[/cytat]
Widzę, że z jakichś nie znanych mi powodów utożsamiasz brak profesjonalizmu z - powiedzmy - brakiem kultury osobistej/ogłady/nałogami. Jednak profesjonalizm to coś znacznie większego. Konieczność posiadania przez profesjonalistę tych przymiotów jest tak oczywista, że nie warto o tym wspominać. Ale ich posiadanie w żadnym razie profesjonalistą nikogo nie czyni.
 
zupełnie się nie rozumiemy. podajesz przykłady, w których jasno i bez większego wysiłku można stwierdzić że ktoś zawinił, zrobił źle itd.
ale uważam, co już zresztą pisałam, ze w przypadku psychoterapii jest bardzo trudno ( o ile to w ogole możliwe) jednoznacznie przewidziec jakie i po jakim czasie będą lub powinny być efekty. Dlatego tez jakiekolwiek oskarżenia powinny być bardzo przemyslane.

i jak dla mnie kultura osobista czy też ogłada jest wtedy gdy mężczyzna otwiera kobiecie drzwi do samochodu, albo puszcza ją przodem.
profesjonalizm zaś gdy mój np. adwokat nie spóźnia się na spotkania, nie odwołuje ich, przychodzi na rozprawy zawsze dobrze przygotowany itd. To że mój adwokat nie przychodzi pijany na spotkania to nie jest kwestia jego kultury osobistej a własnie profesjonalizm. wiadomo aby być w pełni profesjonalnym to nie wystarcza, ale z pewnościa jest podstawą ( i tak swoja droga to chyba jedyna rzecz w jakiej się zgadzamy :) )
 
[cytat="porzeczka"]zupełnie się nie rozumiemy. podajesz przykłady, w których jasno i bez większego wysiłku można stwierdzić że ktoś zawinił, zrobił źle itd.[/cytat]A zgadnij co łączy fryzjerkę u prawnika i prawnika w warsztacie samochodowym. No i nie znasz jeszcze dalszego ciągu.
[cytat="porzeczka"]ale uważam, co już zresztą pisałam, ze w przypadku psychoterapii jest bardzo trudno ( o ile to w ogole możliwe) jednoznacznie przewidziec jakie i po jakim czasie będą lub powinny być efekty. Dlatego tez jakiekolwiek oskarżenia powinny być bardzo przemyslane.[/cytat]
"przemyślane" - to już postęp, bo jeszcze niedawno chyba możliwości oskarżania odmawiałaś.

[cytat="porzeczka"] To że mój adwokat nie przychodzi pijany na spotkania to nie jest kwestia jego kultury osobistej a własnie profesjonalizm. wiadomo aby być w pełni profesjonalnym to nie wystarcza, ale z pewnościa jest podstawą ( i tak swoja droga to chyba jedyna rzecz w jakiej się zgadzamy :) )[/cytat] Z powyższego wynika wprost, że wg Ciebie podstawą bycia profesjonalnym adwokatem jest trzeżwość na spotkaniach z klientem. A wg mnie - dogłębna znajomość tajników zawodu, pozwalająca na skuteczne i efektywne rozwiązywanie problemów klientów. A trzeżwość - to dodatek, to wypływający z kultury osobistej objaw szacunku dla otoczenia. Czyli coś, czego należy wymagać od każdego cywilizowanego człowieka, a nie tylko tego, który jest profesjonalistą.

No to niestety - w tej kwestii również nie ma zgody.
 
[cytat="Kaziutek"]A zgadnij co łączy fryzjerkę u prawnika i prawnika w warsztacie samochodowym. No i nie znasz jeszcze dalszego ciągu.

Nic.
fryzjerka (przeważnie) nie ma pojęcia o dajmy na to kpc a co za tym idzie o przebiegu całego postepowania.
prawnik jesli oddaje do warsztatu zepsuty samochód a dostaje go w jeszcze gorszym stanie nie musi byc mechanikiem aby ocenić, ze jest gorzej niz było. i jesli oddaje samochód ze stłuczoną szybą a mechanik zobowiazuje sie, ze potrafii to naprawić ( procedura naprawy jest oczywista i nie ma nic nieprzewidywalnego) to efekt jest wiadomy.
w psychoterapii mało co jest pewne i z góry oczywiste.


Z powyższego wynika wprost, że wg Ciebie podstawą bycia profesjonalnym adwokatem jest trzeżwość na spotkaniach z klientem. A wg mnie - dogłębna znajomość tajników zawodu, pozwalająca na skuteczne i efektywne rozwiązywanie problemów klientów. A trzeżwość - to dodatek, to wypływający z kultury osobistej objaw szacunku dla otoczenia. Czyli coś, czego należy wymagać od każdego cywilizowanego człowieka, a nie tylko tego, który jest profesjonalistą.

No to niestety - w tej kwestii również nie ma zgody.[/cytat]

nie tyle podstawą, a jednym z podstawowych warunków. Poza tym trzeźwość to był przykład. rozumiem, ze jesli bedzie dobry i znający się na rzeczy adwokat, ale mający problem z alkoholem, przychodzacy na spotkania pijany Ty powiesz, ze jest profesjonalny i tylko troszke brak mu kultury?
to masz racje, nie ma zgody.

oj widze ze pomieszało mi sie z tymi cytatami, ale juz nie chce mi sie poprawiac.
 
Bywa, że bez wiedzy specjalistycznej można stwierdzić rażące błędy w sztuce. Przykładem może być postawa terapeuty, który nie wzywa osób najbliższych dla pacjenta, nie chce z nimi nawet porozmawiać i udzielić wskazówek, nie mówiąc już o współpracy, a wręcz przeciwnie, kochającą i troszczącą się o chorego rodzinę niszczy, przeciwstawia pacjentowi, skłóca. Takie przypadki chorych terapeutów chcących stać się wyrocznią dla pacjenta a nie pomocą, zdarzają się . Zdarza się również, że psycholog jest nieuczciwy, stara się naciągnąć pacjenta i ktoś kto ma trochę zdrowego rozsądku wreszcie to dostrzega. Szybciej na pewno przychodzi to zewnętrznemu obserwatorowi, a nie samemu pacjetowi zwodzonemu i manipulowanemu przez terapeutę, którego pacjent z urzędu obdarza zufaniem i liczy na pomoc. Kiedyś widziałem w telewizji modnego psychologa , który nazywał chorego, o którym wydawał opinię , szmatą nie mającą prawa żyć. Bez względu na to co chory uczynił (o ile pamiętam przechodząc załamanie nerwowe wziął zakładnika i domagał się spelnienia swoich żądań), takie stawianie sprawy świadczy o rażącym błędzie. I żeby to stwierdzić nie trzeba być psychologiem czy psychiatrą. Zalecanie przez psychologa postępowania sprzecznego z powszechnie akceptowanymi normami społecznymi, osłabianie więzi z życzliwymi czy kochającymi i mającymi pozytywny wppływ na pacjenta ludźmi, znamionować będzie nie tylko błąd, ale szkodę w przypadku zastosowania się do sugestii.
Reasumując , sami możemy w wielu dziedzinach, w których nie jesteśmy specjalistami, orzec trafnie o błędzie w sztuce. Błąd musi być jednak na tyle rażący, że posługując się zdrowym rozsądkiem można go dostrzec.
 
[cytat="porzeczka"][cytat="Kaziutek"]A zgadnij co łączy fryzjerkę u prawnika i prawnika w warsztacie samochodowym. No i nie znasz jeszcze dalszego ciągu.[/cytat]

Nic.[/cytat]
Błędna obserwacja=błędna dedukcja

No i nic właściwie dziwnego, bo skoro z takiego stwierdzenia...
[cytat="Kaziutek"]trzeżwość [...]to coś, czego należy wymagać od każdego cywilizowanego człowieka, a nie tylko tego, który jest profesjonalistą.[/cytat]
...jesteś w stanie wyciągnąć takie wnioski...
[cytat="porzeczka"]rozumiem, ze jesli bedzie dobry i znający się na rzeczy adwokat, ale mający problem z alkoholem, przychodzacy na spotkania pijany Ty powiesz, ze jest profesjonalny i tylko troszke brak mu kultury?[/cytat]
...to w przypływie podziwu z domieszką rozpaczy mogę tylko zakrzyknąć: :)

Zaiste niezbadane są meandry kobiecej logiki ! :what:
 
Powrót
Góra