Publikacja wywiadu bez zgody

  • Autor wątku Autor wątku zarkseven
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zarkseven

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
3
Szanowni Panstwo,
razem z moja narzeczoną podpisaliśmy umowę o dzieło na "Nagranie pod kierownictwem reżysera spotu reklamowego o zapoznaniu się" z szefowa pewnego portalu.
Zastrzegliśmy ustnie przed nakręceniem tego spotu, że chcemy by ostateczna wersja filmu została przez nas zaakceptowana. Na co dostaliśmy zapewnienie szefowej, ze tak będzie.
Ostatecznie powstały i zostały na stronie www opublikowane dwa filmy - jeden przez nas zaakceptowany drugi – zmontowany wywiad, na który nie wyraziliśmy zgody na publikacje go w takiej formie. (wyjęte zdania z kontekstu, zły montaż itd...)
Pomimo naszych protestów i prób nakłonienia szefowej do przemontowania wywiadu został on wbrew naszej woli upubliczniony.
Chcielibyśmy spowodować aby szefowa usunęła ten drugi film ze swojej strony oraz żeby zapłaciła nam za czas w którym był on bez naszej zgody publikowany odszkodowanie ( umowa została zawarta tylko na jeden spot reklamowy anie na dwa). Jak tego dokonać?

pozdrawiam
 
Uznane jest to za kradziez cudzego dzieła...

Jesli film został ukazany bez Panstwa zgody,to jest to przywłaszczenie..

Powinniscie zgłosic sie z Tym do prawnika,ktory doradzi co robic dalej,oraz mozecie Panstwo starac sie o odszkodowanie:)
 
Witam,

czy portal na którym opublikowano filmy jest zarejestrowanym wydawnictwem prasowym?

Niezależenie, jeśli drugi film nie powstał w ramach umowy, to wynikałoby z tego przede wszystkim to, że dokonano nim rozpowszechnienia państwa wizerunku bez pozwolenia - czyli naruszono by Art.81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku.

Ponadto, jeśli uważacie Państwo, że poprzez sam film oraz jego emisję naruszono jakieś Państwa dobra osobiste (nbp. wizerunek, dobre imię, etc.) to pozostawałaby możliwość wytoczenia pozwu cywilnego na podstawie Art.24. w związku z Art.23. kodeksu cywilnego.
 
Właśnie trudno jest nam zinterpretować dokładnie do czego prawa autorskie zostały przekazane. W umowie jest "Nagranie pod kierownictwem reżysera spotu reklamowego o zapoznaniu się". Umowa nie określa jak długi miałby być ten spot. Umawialiśmy się, że to będzie 1 filmik - zapewniono nas dodatkowo, że będziemy mieli wpływ na ostateczny efekt (niestety tylko ustnie oraz pisemnie przez skypa) - powstały jednak dwa filmiki, z drugiego nie jestesmy zadowoleni - ale nie mozna raczej udowodnić, że ten film narusza nasze dobra osobiste - jest tylko kiepsko zrobiony i zdania, wyciete z kontekstu wg nas sprawiają zupełnie inne wrażenie (inne przeslanie) o nas na odbiorcach niż zamierzaliśmy.

Zastanawiam się, czy tak sformuowany zakres dzieła z punktu widzenia prawa może oznaczać, że przekazaliśmy prawa do całego nakręconego materiału o nas? I czy w związku z tym szefowa posiadająca prawa do tego materiału, może z niego stworzyć dowolną ilość filmów i dowolnie je zmontować i opublikować? (materiału zdjęciowego zostało nagrane około 3 h) jeśli nie będą naruszać wyraźnie naszych dóbr osobistych?

Nie wiem czy portal jest zarejestrowanym wydawnictwem. A jakie to ma znaczenie?

Dziekuję za porady.
 
zarkseven napisał:
"Nagranie pod kierownictwem reżysera spotu reklamowego o zapoznaniu się".
jeden to jeden - tu nie ma wątpliwości.

Ale, przyznam, że się pogubiłem. Czy Państwo tylko występowali w tym filmie, czy też go nakręciliście, a postprodukcja była w firmie? Kto jest w końcu autorem czego? Poproszę jeszcze raz, powoli i ze szczegółami kto i co robił, kto i za co odpowiadał w całym procesie produkcyjnym filmu. I jako kto zawarliście Państwo umowę i o co?
 
My daliśmy wizerunek i odegraliśmy zgodnie ze scenariuszem przeze mnie wymyslonym scenki. Szefowa nalegała potem na to abysmy na końcu przed kamerą odpowiedzieli na kilka pytań, które miały być wmontowane do filmiku. Nie podobał nam się pomysł, bo nie byliśmy na to przygotowani ale ona zapewniła, że efekt końcowy będziemy mieli wpływ i to co nam sie nie będzie podobać zostanie wycięte. Tylko dlatego się zgodziliśmy.

Film nakręciła ekipa (firma trzecia) z którą szefowa portalu podpisała osobną umowę.

My mieliśmy umowę o dzieło, którego treść wyżej cytowałem. W umowie są punkty:

"Prawa autorskie do dzieła, które powstało w wyniku wykonania niniejszej umowy przechodzą na zamawiającego z chwilą podpisania protokołu przekazania"

oraz

"Dzieło zostanie przekazane na podstawie Protokołu Przekazania i akceptacji dzieła (przez zamawiającego)"

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra