publikowanie materiałów

  • Autor wątku Autor wątku dzasztin90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dzasztin90

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
7
Sprawa wygląda następująco:
Otrzymałam zlecenie od biura na wykonanie projektu graficznego, umowa ustna, brak wzmianki o przeniesieniu praw autorskich lub też licencji.

Jako zleceniobiorca podjęłam się wykonania grafiki, jednak w trakcie współpracy wynikł spór dotyczący publikacji materiału. Zleceniodawca zastrzegł (po otrzymaniu grafiki), ze ja jako twórca mimo, że zlecenie wykonałam nie mam prawa do jego publikacji, natomiast on przyjął wszelkie prawa autorskie na siebie. Tak, wiem, powinna być sporządzona umowa z określeniem praw autorskich, jednak co w przypadku kiedy taka umowa nie została spisana? Czy mam prawo domagać się od zleceniodawcy, aby ten publikując mój materiał sygnował grafikę nie tylko swoim nazwiskiem ale również moim- na zasadzie współpracy?

Dodam jeszcze, ze zapłaty nie otrzymałam, natomiast zleceniodawca zażyczył niewielkie poprawki w projekcie.

Czy rozsądne będzie nie przyjęcie teraz zapłaty i dokończenie projektu dopóki sprawa praw autorskich nie zostanie rozstrzygnięta? W przypadku braku dojścia do porozumienia mam prawo zażądać aby zleceniodawca usunął publikacje?


Proszę o radę, po czyjej stronie stoi prawo w zaistniałej sytuacji?

dodam, ze zleceniodawca broni się tym, że projekt powstał na jego zlecenie i należy do niego
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dzasztin90 napisał:
... że zlecenie wykonałam nie mam prawa do jego publikacji, natomiast on przyjął wszelkie prawa autorskie na siebie. ...
Bzdura, wszystkie prawa autorskie należą do Ciebie. Zleceniodawca nie nabył żadnych praw, może tylko w oparciu o domniemaną licencję korzystać z tego utworu przez pięć lat.

Jakiekolwiek inne działanie, przywłaszczenie autorstwa, nieoznaczenie autorstwa, niezgodne z przeznaczeniem korzystanie z utworu będzie przestępstwem i da Ci prawo do roszczeń cywilnoprawnych.
 
Czy fakt, że grafika, dokładnie rzecz ujmując wizualizacje wnętrza, powstały na podstawie przygotowanego przez zleceniodawcę rzutu? Dodam, że był to jedynie płaski rzut, żadne wzmianki odnośnie formy, materiałów, kolorystyki nie otrzymałam. Przygotowanie koncepcji należało do mnie, więc koncepcja jakoby należy do mnie, rozumiem?

Zaznaczę jeszcze, że działamy na zasadzie dwóch równoważnych firm. Zleceniodawca nie jest moim pracodawcą, otrzymuje ode mnie fakturę.

W mojej ocenie, nawet jeśli wizualizacje powstały na podstawie jego rzutów, wypadłoby aby publikując moje prace umieścił dopisek w postaci - współpraca. Z tego co wyczytałam sprawa trochę się komplikuję w momencie gdy zleceniodawca jest moim pracodawcą, ale nie jest.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dzasztin90 napisał:
... Przygotowanie koncepcji należało do mnie, więc koncepcja jakoby należy do mnie, rozumiem?...
Prawa dotyczą konkretnego sporządzonego projektu, koncepcje nie podlegają ochronie prawnoautorskiej.
dzasztin90 napisał:
... w postaci - współpraca. ...
Nie, powinno być autor wizualizacji.
 
Dzięki LeszsekS,
Na pewno poproszę w tej sytuacji o sprostowanie publikacji, jednak szczerze wątpię, że to zrobi. Wiem przynajmniej jak teraz pokierować rozmowę.
 
dzasztin90 napisał:
... Na pewno poproszę w tej sytuacji o sprostowanie publikacji, ...
Nie proś, żądaj. To Twoje ustawowe prawo - Art. 16. PA, a jego niespełnienie jest przestępstwem - Art. 115. Prawa autorskiego.
 
Kontrahent odmawia przyjęcia faktury i uiszczenia opłaty. Informuje, że zapłaci tylko i wyłącznie wtedy gdy faktura będzie zatytułowana dokładnie tak jak one tego sobie życzy. Nie mogę zgodzić się na jego tytuł, gdyż nie do końca jest to zgodne ze stanem faktycznym. Czy pozostaje mi tylko pójść do prawnika i założyć mu sprawy w sądzie?

W momencie gdy zmienię fakturę, zgodnie z jego zachcianką, może ona sugerować, że to kontrahent jest tu projektantem.
Ciekawe jest natomiast to, że kontrahent zdążył już pokazać moje prace zarówno swoim klientom jak i udostępnić je w internecie.
 
Przepraszam, że wracam jeszcze do tematu. Kontrahent jak i jego klienci (dla których były docelowo robione projekty) straszą mnie, że zgłoszą sprawę na policję jeśli nie usunę materiałów z internetu, z mojego portfolio.
Początkowo wersja była taka, że klient czuje się zagrożony i żąda usunięcia grafik. Mimo że nie ma nigdzie informacji o jego nazwisku czy też lokalizacji, nie wiem na jakiej podstawi miałby ktoś go odnaleźć po jednym obrazu. Później uzasadniał swe żądanie, bo po prostu- nie życzy sobie tego.
Czy ten klient może wykorzystać ,mój' projekt, który otrzymał od mojego Kontrahenta? Z mojej perspektywy to wygląda, że ów klient nabył kradziony projekt za który Kontrahent nie zapłacił Twórcy.
Przyznam szczerze, że czuję się oszukana, gdyż Kontrahent nie poinformował mnie na początku o tym, że klient nie życzy sobie jakichkolwiek publikacji projektu, który jest tworzony dla niego. Faktem jest natomiast, że gdybym wiedziała, na pewno wyceniłabym inaczej swoją pracę. Kontrahent zataił przede mną dość istotny szczegół, dopiero w momencie kiedy otrzymał ode mnie pierwsze grafiki i stawka była już ustalona poinformował o jego umowie z jego klientem.
Czy to w ogóle trzyma się kupy? Czy ten klient ma prawo żądać czegokolwiek ode mnie? Czy ma prawo korzystać ,z nierozliczonego projektu'?

Oboje straszą mnie zgłoszeniem sprawy na policję. Moją obawą jest, że policja otrzymując takie zgłoszenie/donos sprawdzi je, (bo przecież może) zapuka do moich drzwi i zabierze mi z jakichś powodów komputer na kilka miesięcy do ekspertyzy, a ja zostanę bez sprzętu do pracy. Na komputerze nielegalnego oprogramowania nie posiadam. Czy Panowie zawsze zabierają sprzęt do siebie czy po okazaniu wszystkich niezbędnych dokumentów mogą zrobić to na miejscu? Przyznam szczerze, że kilka miesięcy bez sprzętu na pewno odbiłoby się na mojej firmie. Czy jeśli zarzuty okażą się bezpodstawne mogę walczyć o jakieś odszkodowanie?

Proszę o radę
 
dzasztin90 napisał:
... Kontrahent jak i jego klienci (dla których były docelowo robione projekty) straszą mnie, że zgłoszą sprawę na policję jeśli nie usunę materiałów z internetu, z mojego portfolio. ...
Poinformuj Kontrahenta, że przy braku skutecznego przeniesienia praw autorskich majątkowych rozporządzania utworem wymaga zgody autora. W chwili obecnej korzysta on z Twojej twórczości w oparciu o niewyłączną, pięcioletnią licencję domniemaną. Jakiekolwiek działania po za tą licencją narusza Twoje prawa autorskie majątkowe ze wszystkimi z tym związanymi konsekwencjami - roszczeniami cywilnoprawnymi jak i doniesieniem o popełnieniu przestępstwa. Nie polemizuj z ich błędnymi twierdzeniami.
 
Powrót
Góra