J
JSeyktan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 3
Sprawa ma się tak: Byłem wczoraj ze znajomym w pure jatomi w bonarce w Krakowie. Przy wyjściu z klubu oczywiście pogawędka nt. członkstwa, a ponieważ byłem już tam wcześniej, to przy wejściu okazało się, że nie mogę wejść na darmową wejściówkę więc przemiła jak zawsze któraś pani konsultantka stwierdziła że jeżeli mam coś przy sobie to może to pójść na poczet jakiejś tam opłaty wstępnej. Pod koniec wzięła moje dane itd, coś kazała podpisać na tablecie (sic!) i powiedziała że skoro jestem niepełnoletni to będzie potrzebowała zgody rodziców. Skończyło się tak, że uzależniłem ewentualny karnet właśnie od tej zgody,o czym powiedziałem konsultantce, ale po sprawdzeniu opinii w internecie postanowiłem rano zadzwonić, czy przypadkiem nie jestem tam zapisany już jako członek. Okazało się, że jestem zapisanym członkiem "bez aktywnego kontraktu" i mam do zapłacenia ok 300 zł opłat administracyjnych. Cały wic polega na tym że obecnie nie mogę obciążać rodziców żadnymi dodatkowymi wydatkami. Konsultantka z którą rozmawiałem ma zadzwonić 2.I.2015, a podpisywałem się na tablecie (przyznaję nie zapytałem pod czym się podpisuję - mea culpa, ale miejsce na podpis zajmowało cały ekran) 30.XII.2014. W związku z tym chciałbym spytać czy to co podpisałem ma jakąkolwiek moc prawną? I czy mogą naliczać mi abonament członkowski (119zł/msc) skoro opiekun prawny nie wyraża zgody? I czy myślicie, że Pure będzie na tyle łaskawe że konsultanka po usłyszeniu odmowy usunie mnie z ich systemu, czy raczej będzie robić problemy?
Ostatnia edycja: