Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Bartata napisał:
Komornik zajmuje rzecz w takim stanie w jakim ją zastał, to rzutuje na jej wartość.
Jeżeli telewizor buczy - komornik nie może żądać żeby nie buczał
Kupił Pan kanapę w ciemno? Nie widząc jej? Co komornik ma zrobić? Przecież nie wyrwie siłą.

Rzecz w tym, że zastał ją z oparciem. ja również taką ją widziałem kiedy dłużnik nie chciał jej wydać. A co komornik ma zrobić? Sądzę że to samo co powinien gdyby dłużnik nie wydał nic. Chodzi mi jedynie o to jak zmusić do tego komornika. Ale sorry ja chyba pomyliłem forum. Tu wszyscy są po drugiej stronie, czyli zaciągnęli kredyty i kombinują jak ich nie oddać, kupili towar na termin i kombinują jak uniknąć zapłaty. W Polsce przyjęło się, że ścigani przez komornika to pokrzywdzeni, ale prawda jest odwrotna. To ścigani wcześniej kogoś okradli - stąd wyrok i egzekucja. Ale jak złodziejowi wytłumaczyć że kraść jest nieładnie? Piękne towarzycho tu zasiada
 
rewt napisał:
Swoją drogą, trzeba przyznać, że trzeba mieć fantazję, zeby kupować kanapę na licytacji od komornika.
Zdziwiłbyś się rewt jakie rzeczy dawniej zalegały na magazynach u komorników :?

Z tym, iż krów to na pewno nie było. Bo nikt nie chciał ich doić ;)
 
rewt napisał:
Swoją drogą, trzeba przyznać, że trzeba mieć fantazję, zeby kupować kanapę na licytacji od komornika.

Powinien pewnie jeszcze pudełko dostarczyć i gwarancję wypisać.
Ja nie kupuję dla fantazji, ani dla przyjemności, ani dla zysku. Napisałem wyraźnie, że jestem wierzycielem (wiesz co to znaczy?). Tak więc próbuję po prostu odzyskać to co mnie ukradziono. Ale to zrozumiesz pewnie dopiero jak ktoś Ciebie okradnie lub oszuka. Kali - mówi Ci to coś?
 
Drogi kier_as, atakując wszystkich forumowiczów na pewno zyskasz ich sympatię i odpowiedź na swoje pytania. Zrozum, że to nie jest centrum usługowe, a forum na którym ludzie pro publico bono poświęcają swój czas na odpowiadanie na pytania i wątpliwości. Moim skromnym zdaniem za to należy się szacunek, a nie nazywanie udzielających się 'pięknym towarzychem'. Jeśli Ci to 'towarzycho' nie pasuje udaj się do jakiejś Kancelarii, tam na pewno uzyskasz pomoc.
 
witam mam takie pytanie jestem w trakcie rozwodu, mam zabezpieczenie w kwocie :700 zł na siebie i 400zł na synka,mój mąż był zameldowany na "tymczasowo" w moim mieście ale wyprowadził sie i mieszka w Katowicach u mnie już nie jest zameldowany, pytanie brzmi czy to prawda że sprawe o egzekucję należności powinien prowadzić komornik z Katowic? a co mogę zrobić jak nie znam adresu pobytu męża? wiem tylko tyle że mieszka w katowicach nadmienię że komornik z mojej miejscowości podjął egzekucję jak jeszcze mąż był zameldowany u mnie
 
Może Pani złożyć wniosek egzekucyjny do komornika właściwego ze względu na miejsce zamieszkania wierzyciela czyli Pani (zakładam że synek mieszka z Panią) - traktuje o tym art. 1081 § 1 kpc.
 
dziękuje bardzo za odpowiedz tak synek mieszka ze mną a jeszcze takie pytamie jeśli dłużnik podaje komornikowi że pracuje na" czarno" i nie wpłaca żadnych pieniędzy a swojej kuratorce i w Sądzie w sprawie karnej podaje że pracuje na umowę -zlecenie i przedstawia jej zaświadczenie z nazwą firmy, zarobkami itd ,to co ja i komornik możemy zrobić? czy kurator ma obowiązek podać nam te informacje?
 
Komornik może zwrócić się do kuratora o udzielenie takiej informacji, a jak nie to ZUS powinien wykazać czy dłużnik pracuje na jakiejkolwiek umowie.
 
Gordon Lameman napisał:
Drogi kier_as, atakując wszystkich forumowiczów na pewno zyskasz ich sympatię i odpowiedź na swoje pytania. Zrozum, że to nie jest centrum usługowe, a forum na którym ludzie pro publico bono poświęcają swój czas na odpowiadanie na pytania i wątpliwości. Moim skromnym zdaniem za to należy się szacunek, a nie nazywanie udzielających się 'pięknym towarzychem'. Jeśli Ci to 'towarzycho' nie pasuje udaj się do jakiejś Kancelarii, tam na pewno uzyskasz pomoc.
Drogi Gordon. Tytuł tego forum brzmi "pytania do komornika". Ja próbuję odzyskać swoje pieniądze i mam pytanie do komornika jak w konkretnej sytuacji postąpić. Zamiast odpowiedzi czytam że "mam fantazję". Hmmm , ja też wolałbym odzyskać gotówkę tylko jak to zrobić gdy dłużnik ukrywa majątek i dochody. Jednocześnie na tym forum czytam pytania w rodzaju : jak ukryć majątek, na kogo mogę przepisać mieszkanie by kredytu nie oddać itd. Nie dziw się więc mojej reakcji. Oczywiście jeżeli jest to forum pod tytułem "jak wykiwać komornika i wierzyciela" to zgodnie z twoją radą udam się raczej do kancelari. Pozdrawiam
 
kier_as napisał:
udam się raczej do kancelari. Pozdrawiam
Tak proszę zrobić, zaoszczędzimy sobie wszyscy nerwów. Być może opłacony prawnik powie to co chciałby Pan usłyszeć. Również pozdrawiam.
 
Witam ponownie. Jak zawsze mam problem, a raczej dylemat, co zrobić z postępowaniem pani komornik...?
Sędzina uznała, że bezpodstawnie pani komornik zajęła wynagrodzenie- czyli wyszło na mają racje :) Prezes tamtejszego sądu ma wyciągnąć konsekwencje z postępowania pani komornik; ja oczekuję udzielenia jej dyscyplinarnej nagany, ponieważ posunęła sie o jeden krok za daleko- bez wniosku wierzyciela, tak sama od siebie zabrała pieniądze i jeszcze beszczelnie napisała mi pismo, że jednak wierzyciel złożył wniosek, jednak przed sądem tego nie udowodniła.
Moje pytania brzmią:
1) czy do prezesa sądu muszę wyskrobać jakieś pisemko, aby pociągnął panią komornik do odpowiedzialności za to co zrobiła?
2) zostanę poinformowana o dalszym toku sprawy, tzn o tym jak wobec pani komornik postąpi prezes sądu?
3) czy mogę zarządać rewizji kancelarii pani komornik? jeśli tak to jak to zrobić- do kogo się zgłosić i jakie opłaty są z tym związane?
4) przypuszczam, że rok temu, jak miałam zajęcie wynagrodzenia na kwotę 2.360 zł pani komornik też mogła działać bez wniosku wierzyciela, czy mogę jej o to wytoczyć sprawę, tzn zlożyć kolejną skargę na czynności komornika? Sprawa ta nie jest przedawniona?
 
na forum większość z odpowiadających prawników nie udziela porad jak obchodzić prawo; owszem zdarzają się wyjątki;

to co sobie piszą inni "znawcy" w większości prowadzi do ogromnych problemów, a nie rzeczywistego wykiwania kogokolwiek;
 
re-natao:

raczej lepiej wystąpić do wierzyciela o zwrot i ew. pozwać go o zwrot tej kwoty;
 
rafal_26 napisał:
re-natao:

raczej lepiej wystąpić do wierzyciela o zwrot i ew. pozwać go o zwrot tej kwoty;

Oooo, no właśnie; do wierzyciela, czy do pani komornik? Przecież p. komornik sobie zabrała moje wynagrodzenia bez mieszania w to wierzyciela.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra