Pytanie dot. spółki jawnej

  • Autor wątku Autor wątku marett
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marett

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
4
Witam ekspertów, mam pytanie dotyczące spółki jawnej.
Sprawa wygląda następująco:
1. Pracuję w firmie, która jest spółką jawną
2. Współwłaścicielami jest mój szef i jego żona
3. Firma ma zamówienia, ale nie ma bieżących środków na ich realizację i i w związku z tym szans na większe zyski
4. Szef stara się o kredyt, który mógłby uratować płynność finansową, ale ma złą historię kredytową
5. W związku z powyższym szef zaproponował mi, żebym do czasu uzyskania kredytu i wyjścia na prostą ja (z czystą historią kredytową) został zamiast niego wspólnikiem w w/w spółce jawnej
6. Po uzyskaniu kredytu on wraca na miejsce współwłaściciela, ja się wycofuję
7. Pytanie brzmi: czy to jest czysty interes, czy jest tu jakaś mina/ haczyk
8. Oczywiście jestem zainteresowany tym, żeby firma dostała kredyt i zarabiała.
Ale – czy przypadkiem nie będę odpowiadał całym swoim majątkiem za spłacanie tego kredytu ? Nawet kiedy nie będę już wspólnikiem? Nawet jeśli w tej firmie już nie będę pracował? W końcu to ja, jako wspólnik, wziąłem kredyt.
Z góry dziękuję za odpowiedzi,
Pozdrawiam,
marett
 
Są dwa scenariusze:

- dzięki twojemu kredytowi firma wychodzi na prostą, tobie dziękują, dostajesz premię lub nie, jest ok.

- mimo twojego kredytu firma nie wychodzi na prostą, stajesz się dłużnikiem solidarnym czyli odpowiadasz za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem, dziękujemy.

Wyboru oczywiście, na podstawie własnej oceny całej sytuacji, musisz dokonać sam.
 
Dziękuję za odpowiedź. Myślałem podobnie, może jeszcze ktoś coś podpowie.
Pozdrawiam
 
Propozycja jest co najmniej dziwna. Po wstąpieniu do spółki będziesz odpowiadał za wszystkie jej zobowiązania także za powstałe przed wstąpieniem - jak spółka ma długi to :(
 
Moim zdaniem propozycja szefa jest korzystna wyłącznie dla niego, natomiast dla Ciebie wiąże się z poważnym ryzykiem związanym z odpowiedzialnością za zobowiązania spółki.
 
Zdaję sobie z tego sprawę, mój szef był dziś lekko poddenerwowany że nie chcę wejść w taki układ. On twierdzi, że odpowiadam za spółkę i jej długi, ale tylko przez te 2 tygodnie lub miesiąc- do czasu uzyskania kredytu. Mówi, że kiedy przestanę być wspólnikiem to jestem czysty i nie mam żadnych zobowiązań.
Jakieś pomysły? Podstawy prawne?
Dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam..
 
Mówi, że kiedy przestanę być wspólnikiem to jestem czysty i nie mam żadnych zobowiązań.
Mówi nieprawde, odpowiadasz dalej całym swoim majątkiem za wszystkie zobowiązanie które powstały w okresie kiedy byłeś wspólnikiem, a właśnie wtedy dojdzie do zadłużenia kredytem: Art. 31. § 1. Wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (subsydiarna odpowiedzialność wspólnika).
Ponadtto Art. 32. KSH mówi: Osoba przystępująca do spółki odpowiada za zobowiązania spółki powstałe przed dniem jej przystąpienia.
 
Dziękuję MarLew, mam w końcu początek podstaw prawnych...
 
Powrót
Góra