B
busiowa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam, piszę w pewnej sprawie. Otóż.. w skrócie, moja Mama wzięła kredyt na siebie, jednakże spłacać Go miał mój Brat, bo w całości dostał pieniądze. Czemu tak? Pracował na czarno, nie miał zdolności kredytowej. Brat umarł.. Mama dostała udaru.. dostała rentę z tyt. częściowej niezdolności do pracy ok 600zł. Potoczyło się tak, że część zabiera Jej komornik. ( kredytów jest chyba 3, w 3różnych bankach). Minęły chyba 2lata, tak sobie komornik zabiera i zabiera.. Mama z jednym bankiem umówiła się na spłacanie po 20zł miesięcznie na ich rachunek tytułem spłaty, ponieważ nie dawali spokoju. Dla mojej Mamy utrzymywać się za 400zł jest wyczynem naprawdę, z resztą dla kogo by nie było? te 20zł to majątek dla Niej.. i tu się pojawia problem. Zaczęli dzwonić z banku przed wpłatą i po wpłacie, żeby Mama potwierdziła, że wpłaciła. Notorycznie, dwa razy w miesiącu. Sytuacja niedawno się zmieniła. Dzwonią codziennie od 8rano do 10 po kilka połączeń i czasem jeszcze wieczorem, żeby pytać czy Mama nie ma więcej pieniędzy przez przypadek.. i czy nie może więcej spłacać.. Mamie znudziło się tłumaczenie, że żyje za 400zł, bo jest to dla Niej upokarzające tłumaczyć to każdemu kto zadzwoni, nie odpuszczają mimo tłumaczeń - dzwonią dalej.. czy można coś z tym zrobić? Mama dostaje nerwicy.. Proszę o odpowiedź czy to jest normalne? czy tak można nękać ludzi od 8 rano aż po wieczór?