Z
Zawoalowany
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich,
Dziś odwiedził mnie doręczyciel sądowy z dwoma pismami dla mojego ojca. Nie było go wtedy w domu, ale doręczyciel powiedział, że jeśli mam ukończone 16 lat to mogę odebrać te pisma (dopiero po fakcie przypomniałem sobie, że mogłem po prostu poprosić o zostawienie awiza), więc się zgodziłem, podpisałem potwierdzenia odbioru imieniem i nazwiskiem, po 2 dla każdego listu (zwykłe i mniejsze, które jak mniemam są dla sądu).
Zgodnie z moją interpretacją art. 138 KPC, tylko osoba dorosła może w imieniu adresata odebrać taki list.
Czy wobec tego nie doszło do złamania prawa przez doręczyciela (wprowadzenie w błąd) jak i przeze mnie (nie mam ukończonych 18 lat, ale też nie powiedziałem dokładnie doręczycielowi, ile mam, tylko tyle że mam skończone 16 lat)?
Czy odebranie przesyłki przeze mnie jest równoznaczne z "podjęciem się oddania pisma" adresatowi?
Z góry dziękuję każdemu, kto przynajmniej poświęci czas na przeczytanie tego postu.
Dziś odwiedził mnie doręczyciel sądowy z dwoma pismami dla mojego ojca. Nie było go wtedy w domu, ale doręczyciel powiedział, że jeśli mam ukończone 16 lat to mogę odebrać te pisma (dopiero po fakcie przypomniałem sobie, że mogłem po prostu poprosić o zostawienie awiza), więc się zgodziłem, podpisałem potwierdzenia odbioru imieniem i nazwiskiem, po 2 dla każdego listu (zwykłe i mniejsze, które jak mniemam są dla sądu).
Zgodnie z moją interpretacją art. 138 KPC, tylko osoba dorosła może w imieniu adresata odebrać taki list.
Czy wobec tego nie doszło do złamania prawa przez doręczyciela (wprowadzenie w błąd) jak i przeze mnie (nie mam ukończonych 18 lat, ale też nie powiedziałem dokładnie doręczycielowi, ile mam, tylko tyle że mam skończone 16 lat)?
Czy odebranie przesyłki przeze mnie jest równoznaczne z "podjęciem się oddania pisma" adresatowi?
Z góry dziękuję każdemu, kto przynajmniej poświęci czas na przeczytanie tego postu.
Ostatnia edycja: