Nie znając akt postępowania nikt nie wypowie się wiążąco co do wymiaru ewenatualnej kary.
Wszystko zalezy od okoliczności sprawy, przyjętej kwalifikacji prawnej etc.
Przede wszystkim jednak kolega powinien dążyć do pojednania się z pokrzywdzonym. Jeśli pokrzywdzony nie będzie rościł pretencji co do sprawy to ma on zdecydowanie większe szanse na pozytywne dla siebie załatwienie sprawy.
Od razu jednak przestrzegam przed jakimikolwiek siłowymi próbami "nakłonienia" pokrzywdzonego do wybaczenia sprawcy etc. Jakiekolwiek bezprawne wpływanie na świadka (pokrzywdzony jest także świadkiem) jest bardzo dobrą i skuteczną drogą do szybkiego odwiedzenia miejscowego więzienia.