K
kollataja123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie,
jakiś czas temu zleciłem wykonanie sporego portalu internetowego. Nierzetelny wykonawca z Krakowa (nie będę tu zdradzał, o którą firmę chodzi) pobrał 7500 zł zaliczki, zaliczył kilka miesięcy opóźnienia i strony do dziś strony nie zrobił.
Nasze firmy łączy umowa, w której jest określony i deadline (15 grudnia) i ew. kara dla Panów za niewywiązanie się z umowy. (zwrot dotychczas poniesionych kosztów - 7,5 tys. zł zaliczki + 50 proc. tej kwoty kary czyli 3750 zł).
Nasz znajomy radca prawny napisał pismo z wezwaniem do ostatecznego wykonania umowy, minęło 15 dni roboczych od daty doręczenia, strony dalej nie mamy, prawnik wysłał więc pismo, w którym oznajmił o zerwaniu umowy z winy wykonawcy i o tym, że firma ma teraz 21 dni na oddanie należności wynikających z umowy.
Obawiam się, że goście tak jak unikali pracy w trakcie trwania umowy, tak samo będą teraz unikać zwrotu kasy.
Pismo podobno odebrali 23 lutego, bo prawnik dostał potwierdzenie odbioru. Czas na oddanie długu mają do 12, albo 13 lutego.
Pytanie co jeśli długu nie oddadzą. Nie chciałbym się tułać po sądach, ale jeśli będzie trzeba to to zrobimy - chodzi łącznie o 11250 zł, tym bardziej, że pieniądze są potrzebne, żeby zapłacić nowej, tym razem mam nadzieję rzetelnej firmie
Czy próbować odzyskać dług przez Krajowy Rejestr Długów (przypadkiem zadzwonił do mnie ich konsultant i zaproponował pomoc) - pytanie czy mogę korzystać z ich usług bez wcześniejszego postępowania sądowego? Czy w ogóle jest sens i coś to da? (Radca prawny uważa, że nie ma sensu)
Jeśli konieczna będzie sprawa sądowa - jak zrobić to najprościej i najszybciej? Na czym będzie polegało postępowanie uproszczone i czy mogę z niego skorzystać?
Czy jeśli nie daj Boże dojdzie do sprawy sądowej, czy mogę ubiegać się o odszkodowanie np. z tytułu utraconej szansy na uzyskanie przychodu?
Czy mógłbym prosić o jakieś podpowiedzi?
Z góry bardzo dziękuję.
jakiś czas temu zleciłem wykonanie sporego portalu internetowego. Nierzetelny wykonawca z Krakowa (nie będę tu zdradzał, o którą firmę chodzi) pobrał 7500 zł zaliczki, zaliczył kilka miesięcy opóźnienia i strony do dziś strony nie zrobił.
Nasze firmy łączy umowa, w której jest określony i deadline (15 grudnia) i ew. kara dla Panów za niewywiązanie się z umowy. (zwrot dotychczas poniesionych kosztów - 7,5 tys. zł zaliczki + 50 proc. tej kwoty kary czyli 3750 zł).
Nasz znajomy radca prawny napisał pismo z wezwaniem do ostatecznego wykonania umowy, minęło 15 dni roboczych od daty doręczenia, strony dalej nie mamy, prawnik wysłał więc pismo, w którym oznajmił o zerwaniu umowy z winy wykonawcy i o tym, że firma ma teraz 21 dni na oddanie należności wynikających z umowy.
Obawiam się, że goście tak jak unikali pracy w trakcie trwania umowy, tak samo będą teraz unikać zwrotu kasy.
Pismo podobno odebrali 23 lutego, bo prawnik dostał potwierdzenie odbioru. Czas na oddanie długu mają do 12, albo 13 lutego.
Pytanie co jeśli długu nie oddadzą. Nie chciałbym się tułać po sądach, ale jeśli będzie trzeba to to zrobimy - chodzi łącznie o 11250 zł, tym bardziej, że pieniądze są potrzebne, żeby zapłacić nowej, tym razem mam nadzieję rzetelnej firmie
Czy próbować odzyskać dług przez Krajowy Rejestr Długów (przypadkiem zadzwonił do mnie ich konsultant i zaproponował pomoc) - pytanie czy mogę korzystać z ich usług bez wcześniejszego postępowania sądowego? Czy w ogóle jest sens i coś to da? (Radca prawny uważa, że nie ma sensu)
Jeśli konieczna będzie sprawa sądowa - jak zrobić to najprościej i najszybciej? Na czym będzie polegało postępowanie uproszczone i czy mogę z niego skorzystać?
Czy jeśli nie daj Boże dojdzie do sprawy sądowej, czy mogę ubiegać się o odszkodowanie np. z tytułu utraconej szansy na uzyskanie przychodu?
Czy mógłbym prosić o jakieś podpowiedzi?
Z góry bardzo dziękuję.