Pytanie o wezwanie na konfrontacje i art.183 kpk

  • Autor wątku Autor wątku chabroweoczy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chabroweoczy

Użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
183
Dostałam wezwanie na policję jako swiadek, jednak z rozmowy telefonicznej z prowadzącym udało mi się wywnioskować, że chodzi o konfrontacje z innym swiadkiem. Mam pytanie w związku z tym:
1. Czy na wezwaniu powinno byc zaznaczone, że chodzi o konfrontacje, bo ja dostałam tylko, ze wzywa się ob xxx jako swiadka do pokoju xxx w sprawie nr...
2. Czy na niewygodne pytania mogę jako swiadek odmawiac odp na podst art. 183 kpk ?
3. Ile srednio może potrwać taka konfrontacja?
4. Czy swiadkowie są posadzeni przy jednym stole- jak to wygląda w praktyce?
 
1. Nie - konfrontacja to po prostu specyficzny rodzaj przesłuchania.
2. Nie - możesz uchylić się od odpowiedzi wyłącznie, gdy jej dzielenie mogłoby narazić Ciebie lub osobę Ci najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie gdy pytanie jest "niewygodne".
3. Tyle, ile trzeba - skąd ktoś tutaj miałby wiedzieć, ile to potrwa, skoro nie zna sprawy. Konfrontacja - podobnie jak każde przesłuchanie - może równie dobrze trwać kilka/kilkanaście minut, jak i wiele godzin.
4. Z całą pewnością w jednym pomieszczeniu. Czy przy jednym stole, czy dwóch, czy w kucki, czy na fotelu zależy od warunków lokalowych i decyzji przesłuchującego.
 
2. Nie - możesz uchylić się od odpowiedzi wyłącznie, gdy jej dzielenie mogłoby narazić Ciebie lub osobę Ci najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie gdy pytanie jest "niewygodne".

No to własnie o tym mówi chyba art. 183 kpk, jezeli moja odpowiedź moze doprowadzic do postawienia mi zarzutów- to mogę się zasłonic odmową z tego artykułu??
Jeszcze mam pytanie- gdzies usłyszałam, że wezwanie musi byc dostarczone minimum na 7 dni przed wyznaczoną w nim datą czynności. Wezwanie zostało wysłane w piątek 23bm, doszło dziś, widniała na nim data przesłuchania dziś o 9, listonosz przyszedł o 11. Czy policja wysyłałąc to wezwanie nie miała swiadomosci, kiedy ono dojdzie?
I jeszcze jedno- czy w ponownym przesłuchaniu moze wziąć udział mój adwokat? aby czuwał na nad jego odpowiednim przebiegiem?
 
chabroweoczy napisał:
jezeli moja odpowiedź moze doprowadzic do postawienia mi zarzutów- to mogę się zasłonic odmową z tego artykułu??

Możesz.

chabroweoczy napisał:
gdzies usłyszałam, że wezwanie musi byc dostarczone minimum na 7 dni przed wyznaczoną w nim datą czynności

Źle usłyszałaś - taki termin dotyczy wyłącznie wezwania oskarżonego na pierwszą rozprawę główną.

chabroweoczy napisał:
Czy policja wysyłałąc to wezwanie nie miała swiadomosci, kiedy ono dojdzie?

Mnie o to pytasz?

chabroweoczy napisał:
czy w ponownym przesłuchaniu moze wziąć udział mój adwokat?

A jesteś stroną postępowania, czy tylko świadkiem?
 
Mam zaznaczone, że jestem swiadkiem. ale pokrzywdzony uparcie wskazuje, ze ja jestem sprawcą:)
 
A zatem nie jesteś stroną i nie przysługuje Ci prawo do posiadania pełnomocnika.
 
Hmm, a mecenas zadzwonił na policję w moim imieniu, i pan prowadzący wyraził zgodę, aby podczas przesłuchania/konfrontacji był obecny mój mecenas i umówiliśmy się wszyscy na kokretny dzień. To ja już nic z tego nie rozumiem. Tzn mecenas i aspirant nie znają prawa?

Tu znalazłam coś takiego:


Czy mogę na przesłuchanie przyjść z adwokatem lub radcą prawnym?
Oczywiście takie prawo świadkowi przysługuje. Jednak ostateczna decyzja o dopuszczeniu pełnomocnika do uczestnictwa w przesłuchaniu zależy od prokuratora ( w toku śledztwa) i do sądu ( w toku rozprawy). W/w organy mogą odmówić dopuszczenia pełnomocnika świadka do uczestniczenia w przesłuchaniu, gdy uznają że nie wymaga tego interes prawny



Czytaj więcej na Wieszjak.pl: http://prawo-karne.wieszjak.pl/swia...ec-o-przesluchaniu-swiadka.html#ixzz2DXv0aFRw

I dokładnie o tym samym mówił mi mecenas i aspirant.
 
Ostatnia edycja:
chabroweoczy napisał:
ywiście takie prawo świadkowi przysługuje. Jednak ostateczna decyzja o dopuszczeniu pełnomocnika do uczestnictwa w przesłuchaniu zależy od prokuratora ( w toku śledztwa) i do sądu ( w toku rozprawy). W/w organy mogą odmówić dopuszczenia pełnomocnika świadka do uczestniczenia w przesłuchaniu, gdy uznają że nie wymaga tego interes prawny

I właśnie o to mi chodziło, choć faktycznie nie dość precyzyjnie się wyraziłem. Decyzja o dopuszczeniu pełnomocnika należy wyłącznie do prowadzącego przesłuchanie, inaczej niż w wypadku stron, którym takiego udziału adwokata - co do zasady - nie można odmówić.
 
Bardzo dziękuję za życzliwe odpowiedzi. Mam jescze jedno pytanie- dlaczego oni teraz tak sie z tym spieszą ? Najpierw policjant wysłał wezwanie na 3 dni przed datą stawienia się ( a mógł wyznaczyc późniejszą) a w rozmowie telefonicznej prosił- aby tego nie przeciągać, bo czas go nagli. Przecież i tak nie wyrobi z się ew aktem oskarżenia przed końcem roku i rozliczeniem statystycznym?
Mecenas mi mówi, że jakby mieli dowody to już stawialiby mi zarzuty i szybko akt oskarżenia prułby do sądu aby zdążyć przed Świętami. A tak to robią co wskazał sąd po uchyłce i chcą to umorzyc jeszcze w tym roku. Moze tak być, czy adwokat mnie zwyczajnie pociesza?
 
chabroweoczy napisał:
Przecież i tak nie wyrobi z się ew aktem oskarżenia przed końcem roku i rozliczeniem statystycznym?

A dlaczego nie?

chabroweoczy napisał:
A tak to robią co wskazał sąd po uchyłce i chcą to umorzyc jeszcze w tym roku. Moze tak być

Może.
 
A jak- jak ustalił date spotkania na 12 grudnia?
 
Nie nadużywaj mojej cierpliwości, bo nie chce mi się bawić w przewidywania, kto, co i kiedy może zrobić, w sytuacji, gdy kompletnie nie znam sprawy...

W każdym razie samo sporządzenie aktu oskarżenia w prostej sprawie to maksymalnie godzina roboty, zwłaszcza dla policjanta, który - inaczej niż prokurator - nie musi sporządzać uzasadnienia.
 
A priori znowu wszystkie rozumy pozjadał i sie szczyci swoją wyższością. Nic sie nie martw chabrowe umorzą Ci, to jak większosc spraw w tym rodzaju, mnie tez umorzyli no i pamiętaj, że muszą Ci udowodnic, ze TO TY siedziałas przy kompie i pisałaś nawet jakby to wyszło z Twojego IP, to im powiesz że non stop są u Ciebie kilkudniowe imprezy wszyscy piją i korzystają z kompa, ja tak powiedziałam i prokurator umorzył. Poza tym po Twoich postach widać ewidentnie, że ex to swir. Policjantom tez widac nie zalezy, skoro wysyłają wezwania 3 dni przed planowaną datą przesłuchania i liczą na cud, że poczta dostarczy:D:D
A priori a nie jest tak, że nawet jak prokurator/policjant postawi zarzuty, to potem musi ponownie przesłuchać chabrowe już jako podejrzaną i znowu ustalać terminy co zajmuje nieraz sporo czasu? Chyba, ze oboje przyjdą w wigilię albo sylwka:DDD Moze i akt napisze w ciągu godziny, ale co oni robili przez pół roku po uchyłce? Z tego co pisze chabrowe to sprawa trwa ponad rok, pokrzywdzony jest pieniaczem i co przez ponad rok nie potrafili jej postawic zarzutów, a za pierwszym razem umorzyli ?
 
A to z tym opóźnionym wezwaniem, to normalnie sprawa do mediów czy do komendanta komisariatu, czy policjant nie miał rozumu ze jak wysle wezwanie w piątek, to list polecony za potwierdzeniem odbioru nie ma szans dojść wczesniej niż za tydzień?:D:D:D
a co ci powiedział, jak mu to powiedziałaś?
 
oxycoti napisał:
A priori znowu wszystkie rozumy pozjadał i sie szczyci swoją wyższością.

A mogłabyś łaskawie wyjaśnić, gdzie miało miejsce to "szczycenie się" i dlaczego udzielanie odpowiedzi na cudze pytanie jest "zjadaniem wszystkich rozumów?

Do tego pytanie kluczowe - co Twój (wybitnie "merytoryczny") post wnosi do tematu?

oxycoti napisał:
umorzą Ci, to jak większosc spraw w tym rodzaju, mnie tez umorzyli

A Tobie wyrwą zęba, bo mojemu koledze też ostatnio wyrwali... Co to w ogóle za argument? Nie znasz sprawy, więc daruj sobie kategoryczne sądy, zwłaszcza, że nie wnoszą one nic ponad to, co zostało już napisane...

oxycoti napisał:
A priori a nie jest tak, że nawet jak prokurator/policjant postawi zarzuty, to potem musi ponownie przesłuchać chabrowe już jako podejrzaną i znowu ustalać terminy co zajmuje nieraz sporo czasu?

Czasem sporo, a czasem bardzo krótko - wszystko zależy od sytuacji, której ani Ty, ani ja nie znamy.

Nie zachowuj się zatem, jakbyś "pozjadała wszystkie rozumy" zwłaszcza, gdy całe Twoje doświadczenie z postępowaniem karnym sprowadza się wyłącznie do własnej sprawy...

oxycoti napisał:
A to z tym opóźnionym wezwaniem, to normalnie sprawa do mediów

Tiaaaa... Co najmniej do CNN'u. Specjalnie po to zabierasz głos, by pisać tego rodzaju "rewelacje", łamiąc przy tym regulamin forum i pisząc post pod postem, pomimo możliwości jego edycji?
 
oxycoti napisał:
A to z tym opóźnionym wezwaniem, to normalnie sprawa do mediów czy do komendanta komisariatu, czy policjant nie miał rozumu ze jak wysle wezwanie w piątek, to list polecony za potwierdzeniem odbioru nie ma szans dojść wczesniej niż za tydzień?:D:D:D
a co ci powiedział, jak mu to powiedziałaś?

Wybuchnął śmiechem, naprawdę:)
 
A Priori pisze, że napisanie aktu oskarżenia w prostej sprawie zajmuje godzinę- pewnie, potem są takie bezpodstawne gnioty pisane na kolanie byle jak, a sąd potem roznosi je w strzępy na rozprawie- jaknp w przypadku mafii pruszkowskiej:D:D
Policjant sie posmiał, no jesli to ten sam co były podejrzenia, że on tu pisze- to pewnie, zawsze z wariata mozna sie pośmiać:))

Czasem sporo, a czasem bardzo krótko - wszystko zależy od sytuacji, której ani Ty, ani ja nie znamy

Znamy, jesli to ten wariat Roger czy jak mu tam, to rozstrząsał on to w milionach swoich chorych wątków, sam sie smiałes, stalking- maile o trującym powietrzu i o tym, ze ona jest brzydka, kon by sie usmiał:)
 
Ostatnia edycja:
oxycoti napisał:
jaknp w przypadku mafii pruszkowskiej

Widzę, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i w dodatku nie masz pojęcia, o czym piszesz - pisałem o sprawach prostych, a nie skomplikowanych i wielotomowych.

Nie masz pojęcia, o czym dyskutujesz i widzę, że Twoja obecność tutaj ma na celu prowadzenie debat rodem z magla - pomyliłaś fora...
 
No tez nie jest prosta sprawa- bo muszą jej udowodnic, że ona siedziała przy kompie i pisała te bzdety, muszą jej udowodnic, że ona była sprawcą czynu a nie ktoś inny. Wystarczy, że powie- to co napisałam powyżej ( a zasięgnęłam porady na forum prokuratorów) i akt oskarżenia leży w gruzach. Tak tam pisali prokuratorzy- należy udowodnic, że dana osoba to pisała, a zaden policjant nie siedział obok sprawcy.
Zresztą prokurator, która umorzyła moją sprawę- powiedziała mi dokładnie to samo.
PS. że nie wspomnę o mozliwościach zmiany IP, czy podszywania się.

No chyba, że policjant postawi zarzuty numerowi IP:)
 
I w jaki sposób wskazane przez Ciebie okoliczności wpływają na czas samego pisania aktu oskarżenia? Zadam proste pytanie - ile aktów oskarżenia w życiu stworzyłaś?

Ja nie wypowiadałem się na temat rozstrzygnięcia, jakie zapadnie w tej sprawie istniejących dowodów itp., bo nie wiem, co jest w aktach i nie lubię wróżb. Odpowiadałem jedynie na konkretne pytania.

Dlatego też nie zamierzam na ten temat z Tobą dyskutować - tym bardziej, że dyskusją trudno to nazwać, zważywszy poziom Twojej wiedzy, w połączeniu z Twoim przekonaniem o własnej racji...
 
Powrót
Góra