pytanie o windykację

  • Autor wątku Autor wątku Mallen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mallen

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
20
mam kilka kredytów, wkrótce wypowiedzą mi umowy z powodu zaległości. Mam 517 zł netto zasiłku dla bezrobotnych. Długi w sumie to ponad 70 tys. Jak będzie wyglądać windykacja? ten, kto przyjdzie pierwszy będzie chciał dostać wszystko co mam, a dla innych nie starczy? Czy tak samo będzie w przypadku gdyby przyszło kilku komorników? Czy jeśli nie mam pieniędzy i nie ukrywam żadnych ruchomości, innych dochodów coś mi grozi za odmowę płacenia windykatorom?
 
Nic ci nie grozi, chyba że zaciągnąłeś kredyty na "lewe" zaświadczenia lub celowo wprowadziłeś kogoś w błąd.
W Polsce jeszcze niespłacalność kredytów nie jest przestępstwem.
 
radpor dzięki za odpowiedz, kredyty wzięłam uczciwie, ale odkąd mam problemy ze spłatą spłacałam kilka rat w całości na bieżąco, a innych od 2 miesięcy wcale, właśnie się dowiedziałam, że to przestępstwo. Czy teraz powinnam wpłacić małe kwoty (tyle ile mogę) pozostałym i później płacić wszystkim wierzycielom po troszku, a jak nie płacić to nikomu? Nie wiem jak się zachować. Czy jest sens płacić np. 10% - 20% raty każdemu z wierzycieli, na więcej mnie nie stać (20% każdej raty to więcej niż 100% całego mojego dochodu). Czy lepiej nic nie płacić nikomu i czekać na komornika?
 
Kto cię poinformował, że nie płacenie rat w terminie to przestępstwo?
Jeżeli wzięłaś kilka kredytów na raz i wiedziałaś o tym, że nie dasz rady ich spłacać to wtedy możemy mówić o przestępstwie. Jeżeli natoamist w dniu podpisywania umowy kredytu/pożyczki byłaś w stanie te raty spłacać to przestępstwo odpada. Banki stosują takie sztuczki i zawiadamiają prokuraturę by przymusić dłużnika do spłaty, ale to już odrębny wątek takich podłych zagrywek.

Najlepiej "ciupaj" każdemu po trochę by ewentualnie wyeliminować przesłanki przestępstwa.

A tak nawiasem mówiąc, to dlaczego nie masz pieniędzy na spłate zaciągniętych kredytów? czyżby moja jedna z wersji, że brałaś a nie miałaś na spłacenie jest prawdziwa?
 
wzięłąm kredyty 2-3 lata temu, miałam dobrze płatną pracę i wysoką zdolność, to nie ma wiekszego znaczenia, ale większość z nich poszła na pomoc bliskiej osobie. Spłacałam bez zarzutu. 1,5 temu zmieniłam pracę bo przeprowadziłam się do innego miasta, mniej zarabiałam ale nadal płaciłam. W czerwcu 2010 roku nie przedłużona ze mną umowy gdy byłąm w ciąży. Po porodzie otrzymałam zasiłek dla bezrobotnych i nadal płaciłam bo pomagał mi partner. W grudniu miał wypadek w pracy i ma trwałą kontuzję nogi, pracował na czarno, teraz nie może wykonywać tamtej pracy, ma inną, legalną ale zarabia kilkakrotnie mniej. Mam problemy ze spłatą dopiero od 2 miesięcy bo już wszystkie oszczędności poszły na spłatę. już naprawdę nie mam z czego płacić. Mam 4 miesieczne dziecko, partner ma dziecko z pierwszego małżeństwa i swoje zobowiązania.Jestem uczciwa, nie planowałam nie spłacać.
 
jeśli chodzi o to przestępstwo to chodziło mi o to, że nie płace od 2 miesięcy 4 rat a inne płace normalnie. Art 302 KK mówi o tym, że nie wolno zaspokajać jednego wierzyciela a innego nie. grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności, dlatego pytam czy mam płacić każdemu po parę zł? czy wcale żadnemu i czekać aż przyjdzie komornik, który raczej nie ma nic do zabrania
 
Tak jak pisałem powyżej, "ciupaj" każdemu po równo dla bezpieczeństwa.

Napisz również do banków, że masz tymczasowe problemy finansowe i proś o wydłużenie terminu płatności lub czasowego zawieszenia.
 
do banków już napisałam ale nie z każdym da się dogadać. Po równo to znaczy taką samą kwotę czy procentowo bo rozbieżność między wysokością rat jest duża np. jedna rata jest 35 zł a inna 700 zł
 
najgorsze jest to że tam, gdzie mam raty 35 zł - zostało 400 do spłaty, inny gdzie rata 50 zł- 700 zł do spłaty, szkoda mi że tam wypowiedzą też umowy, chciałam to normalnie spłacić.Ale jak się okazuje innym wierzycielom to się nie spodoba
 
A nie możesz od kogoś (znajomi, rodzina) pożyczyć te 1.100 zł i mieć spokój juz z 2 bankami, a resztę zacząć spłacać juz normalnie?
Udaj się do jakiegoś banku i spróbuj wziąć kredyt konsolidacyjnny, który spłaci za ciebie pozostałe długi, a ty będziesz miała kredyt tylko w tym jednym banku.
 
mogę, ale boję się, ze wtedy popełnie przestępstwo wobec tych co nie płacę
 
konsolidacji nie da się bo jestem na zaiłku dla bezrobotnych, już pytałam
 
po spłacie tych dwóch małych nie dam rady płacic reszty bo to sa dużo większe sumy
 
Nie pisz post pod postem, masz opcję edytuj.
To spłacaj każdemu po równo i tyle.
 
ok. jestem tu nowa i jeszcze mało zorientowana. Dzięki za twoje odpowiedzi, uspokoiłam się trochę, może nie będzie tak strasznie. Od września mam szansę na pracę, ale tylko 1/2 etatu w szkole (jestem nauczycielką) to wiejska szkoła i nie ma kasy na więcej, szukam czegoś jeszcze, ale nie jest łatwo. Na 1/2 etatu będę zarabiać ok. 600 zł netto, czy komornic coś z tego zajmie. Wiem, że nie może poniżej minimalnej, ale jak to jest gdy jest 1/2 etatu, gdy za cały etat wynagrodzenie jest ok. 1100 netto?
 
na kredyt konsolidacyjny bym raczej nie liczyła ... chyba ze tam gdzie ominą BIK ale bank odpada,
najlepiej spłacać "po trochu" ile tylko możesz,
 
witam mam pytanie. pare lat temu wziełam z mężem kredyt. mąż umarł a kredytu nie umorzyli a teraz nie mam z czego spłacac rata wynosi 1300zl a płace tylko po 500 zł ponieważ moja emerytura wynosi 1060zł a prócz tego mam inne kredyty. posiadam mieszkanie własnościowe, czy komornik w takiej sytuacji placenia tylko po 500zl może mi zając mieszkanie??
może mi ktoś na to pytanie odpowiedziec bardzo bym prosiła z gory dziękuje.
 
Tak. Może zlicytować.

Jak nie dojdzie pani do porozumienia z bankiem to wypowiedzą pani umowę, chyba że juz to zrobili.
 
nawet jak spłacam co miesiąc po 500zl bo nie stac mnie zeby placic wiecej?. przecież sie nie uchylam od spłaty.
to jak zlicytują mieszkanie to ja wyląduje na ulicy?
 
wanda103 napisał:
nawet jak spłacam co miesiąc po 500zl bo nie stac mnie zeby placic wiecej?. przecież sie nie uchylam od spłaty.
to jak zlicytują mieszkanie to ja wyląduje na ulicy?

Niestety, ale może się tak zdarzyć.
 
Powrót
Góra