B
boneksl
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 45
Witam, prowadzę działalność gospodarczą.
W tym roku zakupiłem dosyć specyficzne i drogie urządzenie a mianowicie separator kriogeniczny oraz laminator podciśnieniowy służący do regeneracji wyświetlaczy w telefonach, szczególnie samsungów seri EDGE z zakrzywionym wyświetlaczem.
Po pól roku sprzęt wystawiliśmy na allegro, gdyż zakupiliśmy inne urządzenia.
Cena zestawu w opcji kup teraz wyniosła 13 000zł.
Wczoraj okazało się, że zestaw został zakupiony i opłacony- kupiła go osoba prywatna z konta NIEZAREJESTROWANE.
Po wpisaniu w google adresu do wysyłki, okazało się że należy on do serwisu GSM, który również zajmuje się regeneracją wyświetlaczy, ale bez serii EDGE (brak odpowiednich urządzeń).
Numer telefonu także przekierowuje na aukcje z telefonami, oraz pobitymi wyświetlaczami do regeneracji.
Osoba kupująca nie chciała faktury na firmę, gdyż jak stwierdziła nie jest jej potrzebna.
Teraz zastanawiamy się, czy przypadkiem nie będzie próbowała sprzętu nam zwrócić przed upływem 14 dni.
Ciekawa opcja. Zbierasz masę telefonów do regeneracji, kupujesz uszkodzone telefony na allegro które kosztują 1/3 ceny sprawnego, pobite wyświetlacze po 100-150zł, które po regeneracji są warte 700zł i "wypożyczasz" sprzęt na 14 dni, po czym go zwracasz- czysty profit.
Oczywiście to tylko przypuszczenia, ale całość strasznie nam śmierdzi i obawiamy się, że kupujący będzie kombinować.
Czy jest jakaś szansa na nieprzyjęcie zwrotu? co jeśli tego nie zrobimy?
W tym roku zakupiłem dosyć specyficzne i drogie urządzenie a mianowicie separator kriogeniczny oraz laminator podciśnieniowy służący do regeneracji wyświetlaczy w telefonach, szczególnie samsungów seri EDGE z zakrzywionym wyświetlaczem.
Po pól roku sprzęt wystawiliśmy na allegro, gdyż zakupiliśmy inne urządzenia.
Cena zestawu w opcji kup teraz wyniosła 13 000zł.
Wczoraj okazało się, że zestaw został zakupiony i opłacony- kupiła go osoba prywatna z konta NIEZAREJESTROWANE.
Po wpisaniu w google adresu do wysyłki, okazało się że należy on do serwisu GSM, który również zajmuje się regeneracją wyświetlaczy, ale bez serii EDGE (brak odpowiednich urządzeń).
Numer telefonu także przekierowuje na aukcje z telefonami, oraz pobitymi wyświetlaczami do regeneracji.
Osoba kupująca nie chciała faktury na firmę, gdyż jak stwierdziła nie jest jej potrzebna.
Teraz zastanawiamy się, czy przypadkiem nie będzie próbowała sprzętu nam zwrócić przed upływem 14 dni.
Ciekawa opcja. Zbierasz masę telefonów do regeneracji, kupujesz uszkodzone telefony na allegro które kosztują 1/3 ceny sprawnego, pobite wyświetlacze po 100-150zł, które po regeneracji są warte 700zł i "wypożyczasz" sprzęt na 14 dni, po czym go zwracasz- czysty profit.
Oczywiście to tylko przypuszczenia, ale całość strasznie nam śmierdzi i obawiamy się, że kupujący będzie kombinować.
Czy jest jakaś szansa na nieprzyjęcie zwrotu? co jeśli tego nie zrobimy?