Pytanie odnosnie alimentow

  • Autor wątku Autor wątku Tobek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tobek

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie wszystkich forumowiczow. Mam takie pytanie. Jestem w trakcie rozwodu z zona, mamy roczna corke. Przez caly okres malzenstwa mieszkalismy u mojej zony w domu wraz z tesciami. Mielismy do naszej dyspozycji cale pietro. Podczas trwania malzenstwa na remont mieszkania przeznaczylem wszystkie zgromadzone oszczędności np wyremontowania pietra tj kuchnia, lazienka, pokoje itd. Wraz ze sprzetem agd, rtv. Teraz nie zyjemy juz razem i tak naprawde zostalem z niczym. Musze wynajmowac mieszkanie i tak naprawde nie mam za wiele oszczednosci. Jak wyglada teraz sprawa odnosnie podzialu majatku. Czy jest nadzieja aby zona oddala mi czesc nakladu finansowego, ktory wlozylismy w uporzadzenie pietra? Jak bedzie wygladala sprawa z alimentami? Zarabiam srednio 3000 zlotych na reke plus musze przeznaczyc ok 1000 na wynajem mieszkania. Moze ktos mial podobna sytuacje? Prosze o jakies rady. Pozdrawiam
 
Rozwód jedno. Alimenty na dziecko drugie. A podział majątku...zupełnie oddzielna sprawa. Masz dowody na wydane pieniądze? rachunki faktury, za remont, sprzęt ?
Te oszczędności były sprzed małżeństwa?
 
Ja zdaje sobie sprawe ze sa to trzy osobne sprawy ale chcialbym dowiedzieć sie czysto teoretycznie jak takie sprawy sie koncza. Ogolnie rachunki za kupno mebli czy sprzetu zostaly w domu u zony i nie wiadomo czy ich po złości nie zniszczy lub schowa. Czy sad podczas postepowania alimenyacyjnego uwzgledni fakt ze nie mam praktycznie nic bo dorobek zycia zostawiłem u niej w domu? I ze musze wynajmowac mieszkanie za 1000 zl aby miec dach nad glowa?
 
Kończą się zasądzeniem alimentów na rzecz małoletniego zgodnie z możliwościami zarobkowymi rodzica. Ale zawsze możecie się z zoną dogadać. I sąd przyklepie waszą ugodę.

Przy podziale majątku bez rachunków..dowodów..lub zgodnego podziału...ciężko....
 
Powrót
Góra