Pytanie odnośnie OC

  • Autor wątku Autor wątku storm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

storm

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
3
Witam.

Jakiś czas temu miałem wypadek samochodowy. Kobieta wtargnęła na jezdnię samochód przede mną ją potracił, a ja wjechałem w tył tego samochodu. Zostałem oskarżony o spowodowanie kolizji i potrącenie pieszej. Gdyż uważali że ja uderzyłem w auto przede mna i on pchnięty uderzył w kobietę na ulicy.
Sprawa wylądowała w sądzie. Zostałem uniewinniony.

I chciałem zapytac jak sprawa ma się z ubezpieczeniem ?
Mój samochód naprawiłem za własne pieniądze.
Czy jest szansa na jakiś zwrot ?

Z góry dziękuję za informacje :)
 
To, że zostałeś uniewinniony od zarzucanego czynu (pewnie za spowodowanie obrażeń ciała....), to nie znaczy że nie ponosisz odpowiedzialności za powstałą kolizję z pojazdem. Wjechałeś w tył pojazdu, a więc najprawdopodobniej jesteś winny spowodowania szkody (niezachowanie bezpiecznego odstępu...). Możliwe jednak, że winę za to zdarzenie ponosi np. piesza? Zbyt mało informacji, aby udzielić konkretnej odpowiedzi.
 
Oskarżony byłem o to że : Nie zachowałem dozwolonej prędkości i odległości między pojazdami co spowodowało uderzenie w unieruchomiony przede mną pojazd, który pchnięty do przodu potrącił pieszą.

Od tego zostałem uniewinniony, nie ukarano mnie żadnym mandatem.
W sprawie oskarżony byłem tylko ja, co mnie bardzo dziwiło. Nie jest napisane, kto był sprawcą wypadku (a była nią piesza).
 
wedlug mnie nie uda Ci sie wygrac z ubezpieczycielem nawet jesli jestes uniewiniony a sad orzeklby wine pieszej.....zgadzam sie z przedmowca nie zachowales bezpiecznej odleglosci - to wedlug mnie dyskwalifikuje Cie do otrzymania odszkodowania.
 
Tak też myślałem, dziękuję za informacje.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra