O jezu. Sam od razu przez stres i lęk zgodziłem się z prokuratorem na taką karę myśląc, że dostanę SDE będąc pierwszy raz skazany i wywiązując się z zapłaty odszkodowania + zapisania się na terapię, którą zlecił mi sąd. Co ja w takiej sytuacji mogę zrobić, żeby zwiększyć szansę dostania SDE? To dla mnie wybór między życiem, a śmiercią tak naprawdę :/. Pracowałem jedynie w 2016 i 2018 roku w działalności nierejestrowanej gdy stan psychiczny i fizyczny był lepszy. Od 2018 roku wszystko się pogorszyło i w zasadzie nie wychodziłem nawet z domu i nie miałem żadnego kontaktu z ludźmi. Teraz jak na ironię "dzięki" tej sprawie dużo musiałem załatwiać i wychodzić ale robię to wtedy na mocnych lekach, na których nie mogę być codziennie niestety, przyjechała też do mnie dziewczyna, żeby mnie wspierać. Psychoterapeutka mówi, że "nie wszystko na raz" i, że poprawienie swojego stanu będzie procesem. Przez te lata nie leczyłem tego ani nie korzystałem z profesjonalnej opieki lekarskiej ponieważ, nie byłem w stanie pomyśleć nawet o wizycie u kogoś. Jedyne co robiłem to kupowałem wiele suplementów mając nadzieję, że któryś może pomóc więc nie mam nawet udokumentowane nigdzie mojego przebiegu choroby/dysfunkcji :/. Chciałbym być w stanie pracować, oczywiście, że chciałbym ale mam 28 lat, a naprawdę w tych sprawach jestem mocnym nieogarem i pewnie trochę to potrwa. Adwokat mówi, że będziemy to argumentowali tym, że właśnie po to mam terapię ale Panowie od SDE powiedzieli, że "terapię mogę mieć też w zakładzie karnym". Przerasta mnie to już i nie wiem naprawdę co mógłbym zrobić? Pracy zdalnej raczej tak szybko nie znajdę.. Programowania mogę zacząć się uczyć, żebym później mógł szukać pracy w branży ale to też będzie trwało.. Czy jest coś co w mojej sytuacji mogę zrobić?