Pytanie odnośnie szkoły

  • Autor wątku Autor wątku kanciasty
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kanciasty

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
1
Witam! Jestem pełnoletnim uczniem liceum ogólnokształcącego i mam odnośnie tego pytanie. Słyszałem niedawno, że jest możliwość zablokowania ingerencji rodziców w sprawy szkolne (zebrania, spotkania z nauczycielem) zanosząc odpowiednie pismo do dyrekcji szkoły, czy sekretariatu. A więc chciałbym abyście to potwierdzili, bo nie wiem czy jest to prawda, w mojej szkole nikt mi niestety tego nie powie oraz powiedzieli czy to się pisze w formie podania, które dyrektor musi potwierdzić bądź nie (zależnie od ochoty), czy ja po prostu daję takie pismo i automatycznie rodzina od szkoły jest odcięta w sensie kontaktu z wychowawcą i wizyt w szkole?
z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam!
 
Art 11 kodeksu cywilnego - osoba ktora ukonczyla 18 lat ma pelna zdolnosc do czynnosci prawnych. Art. 92 - dziecko zostaje do pelnoletnosci pod wladza rodzicielska, potem jest osoba, ktora w sensie prawnym decyduje o sobie. Niestety malo osob tego przestrzega w szkole, bo niektorzy nie chca usprawiedliwiac, zwalniac itp. Masz prawo sie nie zgodzic, aby twoi rodzice byli informowani o postepach w nauce. Napisz pismo (niestety nie wiem jak ma wygladac) Kieruj wszystko droga pisemna ;-) Niech ktos inny sie wypowie co bedzie jak szkola zlamie ten zakaz... Naruszenie prywatnosci? Dla mnie tak wyglada. Mi niestety nikt nie chcial odpowiedziec co zrobic jak szkola mnie nie chce zwolnic.
 
Uchum i proszę nie zapomnieć przenieść się do liceum dla dorosłych. Zapewne nawet w pana szkole wieczorami odbywają się zajęcia.
 
"Uchum i proszę nie zapomnieć przenieść się do liceum dla dorosłych. Zapewne nawet w pana szkole wieczorami odbywają się zajęcia."

Wydaje mi sie ze moderator powinien znac prawo jesli pisze tu posta... Proponuje sie zapoznac z prawem z czasow III RP, a nie PRLu...
 
hehe :beer:
albo jeszcze lepiej - prawo III RP, bo IV RP juz sie skonczyla.
 
Toc toz pisze ;-) przeciez IV nie bylo. To ze rodzice sprawuja wladze nad dziecmi do czasow az skoncza edukacje obowiazywalo w PRLu ;-)
 
Ale szkola giertychowa zmierzala tez w tym kierunku.. niektorzy nie rozumieja, ze proba ksztalcenia 18nastolatkow przymusem i zakazami konczy sie uksztaltowaniem takich wlasnie ludzi - zakompleksionych, strachliwych, a przede wszystkim oduczonych samodzielnego myslenia, podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialnosci.

Niestety duzo jest takich osob w Polsce, co zreszta widac po frekwencji wyborczej wsrod osiemnastolatkow... okolo 50%. Pewnie rodzice za nich nie zaglosowali, a nauczyciele nie rozkazali, to co mieli biedacy zrobic?

Jezeli decydujemy sie na przyznanie pelnych praw obywatelskich mlodziezy, to sami wykazmy sie odpowiedzialnoscia i zaakceptujmy konsekwencje jakie z tego plyna. Moze to niektorych zaskoczy, ale wychowywac mozna tez bez bicia, ponizania i zakazywania.

(Oczywiscie nie zmieni to podejscia niektorych osob - syndrom "mnie ojciec lal i zakazywal wychodzic samej do 22 roku zycia, to moim dzieciom tez to dobrze zrobi - w koncu mniej wiecej wyszlam na ludzi!" - po prostu czas pokaze jaki model wychowania lepiej sie sprawdza :beer: )
 
Zgadzam sie calkowicie :beer: Najwiekszym problemem uczniow pelnoletnich jest jedynie to ze dokladnie nie wiadomo gdzie egzekwowac swoje prawa, a Ci co wiedza to nie powiedza :P bo - patrz wyzej ;-)
 
Ostatnio pokłóciłem się z wychowawczynią o to że sam mogę usprawiedliwić nieobecność. Jak to jest? Czy mogę sam sobie usprawiedliwiać godziny?
 
Mozesz... oczywiscie jak jestes pelnoletni ;-) Mozesz sie rowniez zwolnic. Wyslij mi na prv swoj mail to Ci przesle dokumenty to regulujace z Ministerstwa Edukacji i od RPO. Jest jednak taka sliska sobie sprawa, ze wychowawca moze nie uznac twojego usprawiedliwienia, bo... bo usprawiedliwienia od rodzica tez moze nie przyjac ;-) to zalezy jakie to usprawiedliwienie, czy przez chorobe czy cos innego.
 
No... jest jeden przypadek gdy nauczyciel zawsze musi uwzglednic usprawiedliwienie rodzica - jak rodzic jest lekarzem. hehe
 
Powrót
Góra