L
Luki505
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 26
Piszę do Państwa pytanie, dnia 28.01.2022 r. otrzymałem z banku pismo o rzekomym pobraniu przeze mnie świadczenia po zmarłym z jego konta, nic takiego nie zrobiłem na co ma dowody. Tego samego dnia telefonicznie złożyłem reklamację na infolinii. Dnia 08.02.2022 r. dostałem odpowiedź iż pisma nie zidentyfikowali, oraz poprosili mnie o wysłanie skanu tego dokumentu który otrzymałem rzekomo od banku. Dnia 31.01.2022 r. w oddziale banku w moim mieście złożyłem OSOBNE pismo odwoławcze, potwierdzone pieczątką, datą i podpisem analityk która przyjmowała, lecz do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi co jest zgodne z dziennikiem ustaw 2015 poz. 1348 rozdział drugi art. 5-8 oraz nie otrzymałem pisma o przedłużeniu rozpatrywania reklamacji.
Bank wmawia mi bzdury tłumacząc się przedłużeniem terminu:
a) Bo każdy ma prawo być chory
dziś otrzymałem odpowiedź
b) Mamy 7 dni na wysyłkę listu i trzeba je odliczyć
Czy jest jakaś możliwość poza rzecznikiem finansowym by ogarnąć bałagan i bezkarność banków? Czy tylko rzecznik i sąd mi zostają? Rozmawiałem również z dyrektorem, ale kto tego gościa na dyrektora tam ustanowił to nie wiem bo nic nie wiedział nawet jakie oddziały mają. Proszę o pomoc, bo juz z jednym bankiem innym się użerałem tak i przez 2 lata mi żyć nie dawali, co prawda sprawa została wyjaśniona na moją korzyść ale tutaj bank idzie w zaparte, mailowo nie chcą podąć dialogu, na infolinii nic nie wiedzą, wmawiają mi że dostałem odpowiedź na to pismo kiedy nic nie dostałem, Pani nawet nie potrafi udostępnić mi książki nadawczej z podpisem poczty że taki list został gdziekolwiek i do kogokolwiek wysłany.
Bank wmawia mi bzdury tłumacząc się przedłużeniem terminu:
a) Bo każdy ma prawo być chory
dziś otrzymałem odpowiedź
b) Mamy 7 dni na wysyłkę listu i trzeba je odliczyć
Czy jest jakaś możliwość poza rzecznikiem finansowym by ogarnąć bałagan i bezkarność banków? Czy tylko rzecznik i sąd mi zostają? Rozmawiałem również z dyrektorem, ale kto tego gościa na dyrektora tam ustanowił to nie wiem bo nic nie wiedział nawet jakie oddziały mają. Proszę o pomoc, bo juz z jednym bankiem innym się użerałem tak i przez 2 lata mi żyć nie dawali, co prawda sprawa została wyjaśniona na moją korzyść ale tutaj bank idzie w zaparte, mailowo nie chcą podąć dialogu, na infolinii nic nie wiedzą, wmawiają mi że dostałem odpowiedź na to pismo kiedy nic nie dostałem, Pani nawet nie potrafi udostępnić mi książki nadawczej z podpisem poczty że taki list został gdziekolwiek i do kogokolwiek wysłany.