Pytanko

  • Autor wątku Autor wątku Kleko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kleko

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2008
Odpowiedzi
11
Witam
Mam pytanie, czy można ogłosić wyrok bez obecności oskarżonego?

Bo było tak że pierwsza rozprawa była odroczona ze względu na brak świadka, i na tej rozprawie mój brat (oskarżony) był obecny. Na drugiej rozprawie mojego brata juz nie bylo, zapomniał o niej na śmierć i został na niej skazany.

Mi się wydaje ze nie można skazać kogoś bez jego obecności, przecież każdy oskarżony ma prawo do obrony a w tym wypadku go nie miał bo nie było go na sprawie. Jesli pierwsza rozprawa była odroczona ze względu na brak głupiego świadka to druga rozprawa powinna być tym bardziej odroczna ze względu na brak najważniejszej osoby czyli oskarżonego. A jeśli oskarżony specjalnie i notorycznie by nie stawiał się na rozprawy to wtedy policja ma obowiązek doprowadzić go na rozprawę.

Proszę o szybką odpowiedź.

Z góry dziękuje.
 
Można ogłosić wyrok bez obecności oskarżonego. Twój brat miał prawo do obrony lecz nie skożystał z niego poprzez niestawienie się na rozprawie.
 
[cytat="Kleko":1yosz4np]Witam
Mam pytanie, czy można ogłosić wyrok bez obecności oskarżonego?

Bo było tak że pierwsza rozprawa była odroczona ze względu na brak świadka, i na tej rozprawie mój brat (oskarżony) był obecny. Na drugiej rozprawie mojego brata juz nie bylo, zapomniał o niej na śmierć i został na niej skazany.

Mi się wydaje ze nie można skazać kogoś bez jego obecności, przecież każdy oskarżony ma prawo do obrony a w tym wypadku go nie miał bo nie było go na sprawie. Jesli pierwsza rozprawa była odroczona ze względu na brak głupiego świadka to druga rozprawa powinna być tym bardziej odroczna ze względu na brak najważniejszej osoby czyli oskarżonego. [/cytat:1yosz4np]

Nic bardziej mylnego.
Kodeks postepowania karnego:
[cytat:1yosz4np] Art. 376. § 1. eżeli oskarżony, który złożył już wyjaśnienia, opuścił salę rozprawy bez zezwolenia przewodniczącego, sąd może prowadzić rozprawę w dalszym ciągu pomimo nieobecności oskarżonego, a wyroku wydanego w tym wypadku nie uważa się za zaoczny. Sąd zarządza zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie oskarżonego, jeżeli uznaje jego obecność za niezbędną. Na postanowienie przysługuje zażalenie do innego równorzędnego składu tego sądu.
§ 2. Przepis ten stosuje się odpowiednio, jeżeli oskarżony po złożeniu wyjaśnień, zawiadomiony o terminie rozprawy odroczonej lub przerwanej, nie stawił się na tę rozprawę bez usprawiedliwienia.
§ 3. Jeżeli na rozprawę odroczoną lub przerwaną nie stawił się współoskarżony, który usprawiedliwił swoje niestawiennictwo, sąd może prowadzić rozprawę w zakresie nie dotyczącym bezpośrednio nieobecnego oskarżonego, jeżeli nie ograniczy to jego prawa do obrony. [/cytat:1yosz4np]

Cóż - ten przepis chyba rozwiewa wszystkie wątpliwości. :ok:
 
[cytat="magnatex":1oje59wt]
Kodeks postepowania karnego:
[cytat:1oje59wt] Art. 376. § 1. eżeli oskarżony, który złożył już wyjaśnienia, opuścił salę rozprawy bez zezwolenia przewodniczącego, sąd może prowadzić rozprawę w dalszym ciągu pomimo nieobecności oskarżonego, a wyroku wydanego w tym wypadku nie uważa się za zaoczny. Sąd zarządza zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie oskarżonego, jeżeli uznaje jego obecność za niezbędną. Na postanowienie przysługuje zażalenie do innego równorzędnego składu tego sądu.
§ 2. Przepis ten stosuje się odpowiednio, jeżeli oskarżony po złożeniu wyjaśnień, zawiadomiony o terminie rozprawy odroczonej lub przerwanej, nie stawił się na tę rozprawę bez usprawiedliwienia.
§ 3. Jeżeli na rozprawę odroczoną lub przerwaną nie stawił się współoskarżony, który usprawiedliwił swoje niestawiennictwo, sąd może prowadzić rozprawę w zakresie nie dotyczącym bezpośrednio nieobecnego oskarżonego, jeżeli nie ograniczy to jego prawa do obrony. [/cytat:1oje59wt]

Cóż - ten przepis chyba rozwiewa wszystkie wątpliwości. :ok:[/cytat:1oje59wt]
No ale mój brat nie złożył wyjaśnień. Czy pod takie wyjaśnienia można "podciągnąć" przesłuchanie na komendzie? Czy to juz były te wyjaśnienia?
 
[cytat="Kleko":1cmaf3nz]No ale mój brat nie złożył wyjaśnień. Czy pod takie wyjaśnienia można "podciągnąć" przesłuchanie na komendzie? Czy to juz były te wyjaśnienia?[/cytat:1cmaf3nz] Twój brat skoro był oskarżonym musiał mieć wcześniej, na Policji lub w Prokuraturze, przedstawione zarzuty. A skoro miał przedstawione zarzuty miał prawo składać wyjaśnienia. Jeśli w czasie przesłuchania w charakterze podejrzanego złożył wyjaśnienia to mogły one zostać odczytane (lub nawet tylko uznane przez sąd za ujawnione bez odczytywania) na rozprawie a tym samym Twój brat nie musiał składać kolejnych wyjaśnień w trakcie rozprawy (możliwość składania wyjaśnień to prawo a nie obowiązek podejrzanego.
 
No nic... Dziękuję bardzo za odpowiedź.
 
[cytat="Kethry":2elt3oml] Twój brat skoro był oskarżonym musiał mieć wcześniej, na Policji lub w Prokuraturze, przedstawione zarzuty. A skoro miał przedstawione zarzuty miał prawo składać wyjaśnienia. Jeśli w czasie przesłuchania w charakterze podejrzanego złożył wyjaśnienia to mogły one zostać odczytane (lub nawet tylko uznane przez sąd za ujawnione bez odczytywania) na rozprawie a tym samym Twój brat nie musiał składać kolejnych wyjaśnień w trakcie rozprawy (możliwość składania wyjaśnień to prawo a nie obowiązek podejrzanego.[/cytat:2elt3oml]

W kwestii dopowiedzenia:
Na pierwszej rozprawie ( o ile przebiega wszystko nomalnie) zostaje odczytany akt oskarżenia. W akcie oskarżenia zawarte są zarzuty, i po odczytaniu aktu oskarżenia Sąd pyta się oskarżonego czy przyznaje się do zarzutów czy też nie, oraz czy chce składać wyjaśnienia czy też nie chce składać wyjaśnień etc.
Jeśli oskarzony ustosunkuje się do zarzutów - i powie że wszystko już powiedział w toku postepowania przygotowawczego, to zostaje odczytane to co wcześniej powiedział. Całe wyjaśnienia oskarzonego - zwłaszcza jeśli oskarony nie ma za bardzo co powiedzieć może zająć kilkadziesiąt sekund.
Skoro jak wynika z postu Kleko - sprawa została odroczona z uwagi na nieobecność świadka, to akt oskarżenia musiał zostać odczytany, i podejrzany ustosunkował się do zarzutów w nim zawartych.
 
To ja powiem wszystko od początku i mam nadzieje że ktoś to przeczyta i da prawdziwą, fachową odpowiedź.

Mój brat został skazany na kare 9 miesięcy pozbawienia wolności i odbywa ją w zakładzie karnym. Wcześniej, przed pójściem do odsiadki, za w ogóle inne przestępstwo został skazany na kare 2 lat w zawieszeniu na 5 chyba i toczyła się jeszcze inna sprawa o przestępstwo za ten sam paragraf. I kilka dni przed pójściem do odsiadki zapadł wyrok za w tej sprawie i mój brat dostał chyba 1,5 roku w zawieszeniu na 2 lata. To była ta sprawa o której pisałem wcześniej, o której mój brat nie wiedział i został skazany bez jego obecności. I teraz kiedy mój brat siedzi w zakładzie karnym, zebrało sie posiedzenie (29.08.08 tj, piątek) i odwiesili mu ten wyrok 2 lat bo jak wiadomo wyrok odwiesza wyrok czyli 1,5 w zawiasach na 2 odwiesiło 2 lata na 5. Czyli teraz mój brat nie dość ze musi odsiedzieć 9 miesiecy to i musi odsiedziec te 2 lata.

Co do wyroku 1,5 na 2 lata to nie wiemy w jaki sposób go skazali. Nie było żadnych jakichkolwiek dowodów na niego, mielismy przeszukanie w domu i nic nie znaleziono, nie bylo zadnych odcisków ani nic. Mój brat sie nie przyznaje do zarzucanego mu czynu. Jedyny błąd mojego brata to to ze nie poszedł na tą rozprawe.

Co do posiedzenia w sprawie odwieszenia mu wyroku to na tym posiedzeniu nie było żadnej opinii z zakładu karnego na temat zachowania mojego brata w więzieniu. Siedzi już prawie 7 miesięcy i zachowuje się tam wzorowo. Poszedł nawet do pracy w więzieniu (pracuje jako piekarz w piekarni niedaleko wiezienia), dostaje przepustki bardzo czesto, sam wychowawca mu je daje, nawet stawał na wokande zeby wyjsc w październiku i pewnie by wyszedł gdyby nie to odwieszenie. Na 100% uległ procesowi resocjalizacji i jest inny.

I mam pytanie czy jest w ogóle jakakolwiek szansa zeby nie poszedł siedziec na te dwa lata? Moze jakas apelacja, jakies pisma do kogos lub czegos czy coś takiego. Nie wiem, nie znam sie na tym, mam tylko 16 lat ale chce jakos pomóc bratu. Bardzo proszę o pomoc, sam juz zbieram pieniądze zeby udac sie do miejscowego prawnika i sie dopytac ale póki co pisze do Was bo jeszcze nie mam tyle kasy.

Proszę o pomoc!
 
Jeśli odwiesili mu już ten wyrok i w ciągu 7 dni nie wnieśliście zażalenia to wyrok jest prawomocny i nic się nie da już zrobić. pytanie tylko kiedy ten wyrok "dojdzie" do administracji zakł karnego- brat może do tego czasu wyjść z zakładu karnego na zwolnienie warunkowe a potem za ok mies-dwa dostać bilet spowrotem tyle, że już jako recydywista penitencjarny...choc piszesz, że pewnieby wyszedł gdyby nie to odwieszenie- to już dostał ten wyrok na papierze z administracji do podpisania?
 
Jeszcze nie. W więzieniu jeszcze nie wiedzą że mu odwieszono. Dzisiaj mija 10 dzień od odwieszenia.
 
A powiedzcie mi jak mój brat miał się odwołać od wyroku (z tej sprawy na której nie był) skoro nie wiedział że został skazany bo nie był na sprawie?
 
O drugim terminie rozprawy musiał być osobiście zawiadomiony na pierwszym terminie na którym był obecny. Należało zadbać o swoje sprawy i albo stawić się w Sądzie na drugim terminie albo przynajmniej później zasięgnąć informacji w Sądzie na temat tego co na drugim terminie się stało. Skoro to zlekceważył i zapomniał to pretensje powinien mieć raczej do siebie.
 
Powrót
Góra