PZU wzywa mnie do zapłaty ! Uszkodzenie samochodu na mojej działce

  • Autor wątku Autor wątku MateuszMateusz102
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mogą mieć i prezydenta na etacie, ale ta sprawa jest dość kontrowersyjna i wątpię, że pójdą z tym do sądu. Odpisz im, że to bezpodstawne żądanie i olej ich, jedynie pilnuj przesyłek z sądu.
 
Nawet jeżeli uznać, że w jakimś stopniu pytający odpowiada za powstanie szkody, to proszę pamiętać jeszcze o poniższym przepisie;
Przepis prawny:
Art. 362. Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia
szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do
okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Ze zdjęcia wygląda to jak jakiś plac budowy :) w moim przekonaniu kobieta wjeżdżając na taki teraz przyczyniła się i to w zdecydowanym stopniu do powstania szkody.
 
MateuszMateusz102 napisał:
Na początek trzeba odpisać do PZU.ł
To im odpisz, że ich żądanie jest bezpodstawne, a "kierowczyni" naruszyła Twoją własność, wjeżdzając bez Twej zgody na działkę.
PS. Wypłacili z AC, więc teraz sondują, czy znajda jakiegoś naiwniaka.
 
Loc2 napisał:
Mnie zastanawia jedno-na jakiej podstawie kobieta, która ma chyba problem ze wzrokiem żąda odszkodowania i na jakiej podstawie PZU jej je przyznało i żąda regresu?

Pewnie na takiej samej zasadzie jak odszkodowanie za uszczerbek spowodowany przez atak krów w szczerym polu na obywatelce, która obok tych krów akurat się przechadzała - brak ogrodzenia oraz brak tabliczki "teren prywatny, wstęp wzbroniony". Sąd może uznać, że właściciel działki - terenu budowy - niewłaściwie zabezpieczył ów teren przed wejściem osób nieuprawnionych.

Znalezione na jakiejś stronie:
(...)
Jeśli właściciele niepublicznych gruntów chcą walczyć z nieuiszczającymi opłat kierowcami albo po prostu nie zgadzają się na wjazd samochodów na ich teren, powinni go fizycznie odgrodzić albo ustawić odpowiednie znaki drogowe. To drugie działanie pozwoli funkcjonariuszom policji czy straży miejskiej podjąć interwencje. Jeśli jednak teren nie będzie prawidłowo oznaczony, pozostaje jedynie czekać na usunięcie pojazdu przez samego kierującego oraz ewentualnie wezwać go do zapłaty wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z rzeczy. Zastosowanie bardziej dotkliwych sankcji nie spotka się zapewne z uznaniem sądu.
(...)

Byłbym bardzo ostrożny w kwestii pewnej wygranej w sporze sądowym. Nie wiem na jakiej podstawie PZU w ogóle zapłaciło tej kobiecie jakiekolwiek odszkodowanie - jak dla mnie wjazd na teren budowy bez zezwolenia śmierdzi totalnym niedbalstwem ze strony kierowcy. To tak jakbym wjechał do rzeki a potem dochodził od kogoś odszkodowania.
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj chce wysłać pismo do PZU jakich argumentów użyć, że nie zgadzam się na pokrycie kosztów naprawy ?


Serdecznie dziękuję za każdą podpowiedź.
 
Bez sensu odpowiadac na ich pismo i ujawniać jakie argumenty masz na swoją obronę.
Jak beda wiedzieli jakiej wersji sie trzymasz to predzej sie pokusza by isc do sądu i cudować łapiąc cię za słówka.

Jak koniecznie chcesz to poinformuj ich, ze nie ma w tym zdarzeniu twojej winy i chetnie sie spotkasz w sądzie jezeli uwazaja, ze zawiniles w tej sprawie..
 
Przez weekend będę pisał pismo do nich, chcę w nim napisać żeby:
- przesłali do mnie kosztorys napraw oraz faktury z napraw
- na jakiej podstawie obarczają mnie kosztami?


Jeszcze jakieś pomysły co dodać w piśmie ?
 
Po co ci faktury? Jak je dostaniesz to zapłacisz?
Przecież ci napisali na jakiej podstawie chcą od ciebie pieniądze.
Inni ci dobrze doradzili co powinieneś im odpisać a ty na siłę kombinujesz jakieś eleboraty.
 
Po to, że może przydadzą się podczas procesu sądowego bo z pewnością takowy się odbędzie. Pisać pismo w którym mam tylko oświadczyć to, że widzimy się na sprawie sądowej według mnie nie ma sensu.
 
To po co pytasz o poradę?
Wszystko co trzeba już (chyba) wiesz.
 
Powrót
Góra