Radia internetowe

  • Autor wątku Autor wątku Rubisz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witaj,

Ad.1. słownych autorskich nie, pozostaje kwestia dżingli. Za nie powinny być opłaty, chyba, że masz osobną umowy z kompozytorami i wykonawcami.

Ad.2. za każdą nadawaną muzykę należy odprowadzać tantiemy. ZAiKS czy STOART chronią zarówno polskich autorów / kompozytorów / wykonawców, jak i na mocy umów międzynarodowych, również zagranicznych.

Ad.3. zależy, od minuty nadania lub jako procent od przychodu stacji. Kwestia porozumienia.

Ad.4. Jeśli będziesz prowadził działalność w Polsce (redakcja) to naturalnym byłoby podpisanie umów z polskimi OZZ-tami. Ale, możesz również podpisać umowy z organizacjami zagranicznymi - ważne, aby mieć umowy z organizacjami zapewniającymi odprowadzanie tantiem za wszystkie emitowane umowy. Można również podpisywać umowy bezpośrednio z autorami /wykonawcami, ale to trudne logistycznie.
Zapomniałem dodać, będę korzystał z wolnego oprogramowania Open Source i systemu Linux więc w tym wypadku pozwolenia w sprawie programu odpadają?
programów komputerowych? Tak, można je używać komercyjnie. Ale pamiętaj, wprowadzenie takiego oprogramowania do firmy US może traktować jako darowiznę...
 
Przeszukując teraz internet znalazłem artykuł bodajże Gazety prawnej w którym występuje rozdzielenie na trzy kategorie,
1.Działalność komercyjna w której ponoszę opłaty procentowo od dochodu radia.
2. Radio hobbystyczne, w takim wypadku płacę jedynie od liczby osób jednocześnie słuchających radia, do 50 osób jest to 100zł.
3. e-radio przeznaczone dla rodziny i znajomych niedostępne dla osób postronnych za któro nie muszę płacić.

Jak mam rozumieć ten punkt trzeci w kontekście radia internetowego? Czy za znajomych w takim wypadku można uznać osoby zarejestrowane jako użytkownicy strony. Moja skupia niewielką społeczność kilkudziesięciu osób o wspólnych zainteresowaniach, czy osoby takie mozna uznać formalnie za znajomych i jako osoby które przeszły proces rejestracji na stronie i mają dostęp do większej częsci jej zasobów aniżeli postronny odwiedzający - między innymi wewnętrzny czat na stronie, to czy zapis o rodzinie i znajomych obejmuje te osoby. Czy w ogule taki zapis funkcjonuje?

EDIT

Zgodnie z art. 24 prawa autorskiego publiczne odtwarzanie utworów w miejscu pracy jest dozwolone. Jednak warunkiem jest to, iż nie wiąże się bezpośrednio z osiąganiem korzyści majątkowych za korzystanie z utworów.
Na czym polega ten zapis. Puszczanie muzyki w radiu z którego nie czerpię korzyści możliwego do odsłuchiwania z poziomu strony z której również nie czerpię korzyści gdyż nie umieszczam na niej żadnych reklam bannerów płatnych czy innego rodzaju dochodowych itemów nie prowadzi do osiągnięcia z mojej strony korzyści majątkowej w żaden sposób. Czy to jest martwy przepis?
 
Ostatnia edycja:
mikar1 napisał:
...3. e-radio przeznaczone dla rodziny i znajomych niedostępne dla osób postronnych za któro nie muszę płacić.

Jak mam rozumieć ten punkt trzeci w kontekście radia internetowego? Czy za znajomych w takim wypadku można uznać osoby zarejestrowane jako użytkownicy strony. Moja skupia niewielką społeczność kilkudziesięciu osób o wspólnych zainteresowaniach, czy osoby takie mozna uznać formalnie za znajomych i jako osoby które przeszły proces rejestracji na stronie i mają dostęp do większej częsci jej zasobów aniżeli postronny odwiedzający - między innymi wewnętrzny czat na stronie, to czy zapis o rodzinie i znajomych obejmuje te osoby.
masz na myśli Art.23. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku:
Przepis prawny:
Art. 23.
...
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
nie ma ściśle zdefiniowanego owego stosunku towarzyskiego. Generalnie można by powiedzieć, że chodzi o zamknięty krąg znajomych z którymi utrzymuje się stałe kontakty towarzyskie. Ale to mgliste i nieostre. Zawsze można przyjąć, że taki zamknięty krąg słuchaczy danego e-radia stanowi właśnie ów krąg towarzyski, ale trzeba pamiętać, że w czasie ewentualnego konfliktu trzeba to będzie udowodnić, co najprościej mówiąc, może sprowadzić się do pojedynku prawników przed sądem, czy aby na pewno wszyscy słuchacze są znajomymi osoby nadającej radio... Ot, taki przyziemny dylemat ;)
Zgodnie z art. 24 prawa autorskiego publiczne odtwarzanie utworów w miejscu pracy jest dozwolone. Jednak warunkiem jest to, iż nie wiąże się bezpośrednio z osiąganiem korzyści majątkowych za korzystanie z utworów.
to inne zagadnienie, chodzi tu na przykład, o kwestie odsłuchu radia przez pracowników pubu (czyli dozwolony użytek osobisty chronionych utworów), ale tak, by nie słyszeli tego goście (co byłoby już wykorzystaniem komercyjnym). Zapis jest jak najbardziej żywy, toczą się boje przed sądami o jego zastosowanie...
 
to już zupełnie ostatnie pytanie:)

Nawet jeśli nagranie takie nie zostało wydane w kraju z którego nadaję rozgłośnia - przyjmijmy w Polsce - nadal obowiązuje mnie posiadanie oryginalnego wydawnictwa, czyli muszę powiedzmy przez internet bądź w inny sposób takie nagranie na nośniku oryginalnym zdobyć i przywieźć.
Dzięki za cierpliwość.
 
najważniejsza jest licencja, nośnik to Twoja sprawa - chyba, że kwestie nośnika będzie regulowała sama umowa licencyjna.
 
A w przypadku gdy sama muzyka jest na licencji CC - nadawanie jest legalne?
 
jeśli na CC, to tak - ale należy dokładnie zapoznać się z daną licencją CC i upewnić się, że zezwala ona na nadawanie (komercyjne) w radiu.
 
Witam ! Nie wiem gdzie to napisać, więc piszę tutaj.

Posiadam radio internetowe. Chcę nadawać legalnie, ale nie chcę płacić licencji.
Czy w takim razie wystarczy dogadać się z autorem danego utworu muzycznego i podpisać z nim następującą umowę? :

--------------------------------------------------------------------------
UMOWA NIEODPŁATNEGO PRZENIESIENIA AUTORSKICH PRAW MAJĄTKOWYCH

Zawarta w dniu ………………… pomiędzy
Radiem internetowym „Club Radio” reprezentowanym przez Mariusza Malik, właściciela, zwanego dalej przejmującym
a
…………………………….……...., zwanym dalej przenoszącym, będącym autorem utworu muzycznego lub słowno – muzycznego.
§ 1

1. PRZENOSZĄCY przenosi nieodpłatnie na PRZEJMUJĄCEGO pełne prawa autorskie w zakresie odtwarzania utworów z radiu internetowym „ Club Radio”.
2. Przejście pełnych nieodpłatnych praw autorskich następuje z chwilą podpisania niniejszej umowy.
3. Przenoszący oświadcza, że w chwili wykonania dzieła był jego jedynym autorem.
4. PRZENOSZĄCY przenosi nieodpłatnie na PRZEJMUJĄCEGO utwór w formie elektronicznej (mail).
5. PRZEJMUJĄCY oświadcza, że przekazane utwory nie będą wykorzystywane w innym zakresie, niż odtwarzanie w radiu internetowym „Club Radio”
§ 2
1. PRZENOSZĄCY wyraża zgodę odtwarzanie jego utworów w radiu internetowym „Club Radio”.
2. W przypadku roszczeń zgłoszone przez osoby trzeci wskazujących, że dzieło narusza prawa autorskie, PRZENOSZĄCY ponosi wszelkie konsekwencje prawne oraz koszty dla instytucji chroniących prawa autorskie ( ZAIKS, ZPAV, STOART, SAWP).

§ 3
Wszelkie zmiany w umowie wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności.

§ 4
Lista utworów muzycznych i/lub słowno – muzycznych, które obejmuje umowa:


-------------------------------------------------------------------------

Proszę od razu o rady, co można by dodac/zmienić w tej umowie, ażeby nikt się do niczego nie przyczepił.
Z góry dziękuję, pozdrawiam :)
 
inna sprawa przy okazji mnie interesuje: jeśli radio interentowe nadaje muzykę i można to nagrywać, to nagranie kawałka audycji z tym utworem będzie naruszeniem prawa autorskiego radia do audycji czy wykonawcy do utworu?
 
@ rasberryrain: jeśli nagranie dokonywane jest przez osobę dla celów osobistych w ramach dozwolonego użytku chronionych utworów (Art.23. upaipp) to nie będzie naruszenia żadnych praw autorskich.
 
Witam, również interesuje się zagadnienie radio internetowego i zamierzam takie założyć. Przedstawię Wam moją sytuację i opinie jakie usłyszałem.
Kilka informacji:
Moja stacja radiowa będzie nadawana przez serwer ShoutCast do 50 slotów.
Jeden z DJ'ów mieszka w USA ale jest Polakiem.
Drugi z DJ'ów mieszka w Austrii ale jest Polakiem.
Serwer będzie prawdopodobnie poza granicami Polski.
Radio będzie miało swoją stronę.
Radio nie podlega żadnej Działalności Cywilno Prawnej.

Moje pytanie brzmi czy:
1. Jeżeli napiszę w głównych postanowieniach regulaminu strony, że radio jest zatytułowane do odbiorców poza granicami Polski, oraz prezenterzy mieszkają poza granicami Polski oraz serwer jest poza granicami Polski czy wtedy podlegam pod opłaty ZAIKS oraz innych organizacji wcześniej wymienionych.
2. Co jeżeli wszystko powyższe pozostanie takie samo ale serwer będzie w Polsce ?
3. Co jeżeli nazwał bym całe radio społecznością programistów (bo taką tworzę) która ma dla swojego wąskiego grona radio internetowe (mówię tu o bodajże 21 punkcie gdzie jest mowa o radiu dla rodziny/przyjaciół).
4. Chodzą też plotki, że można obejść przepisy deklarując, że to serwerownia jest odpowiedzialna za to co jest odtwarzane przez ich serwery. Prawdopodobnie w najgorszym przypadku może się skończyć na zamknięciu radia (dobrowolnym) bez ryzyka kary finansowej lub prawnej.

Proszę o odpowiedź co do każdego punktu mojej wypowiedzi, oraz z góry dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam, Sim00n.
PS Jeżeli popełniłem gdzieś błąd to przepraszam, ale mieszkam za granicą i Polski powoli daje się we znaki ;)
 
Sim00n napisał:
.
Radio nie podlega żadnej Działalności Cywilno Prawnej.

Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć, ale biorąc Twe słowa literalnie - nie jest to prawda.

1. Jeżeli napiszę w głównych postanowieniach regulaminu strony, że radio jest zatytułowane do odbiorców poza granicami Polski, oraz prezenterzy mieszkają poza granicami Polski oraz serwer jest poza granicami Polski czy wtedy podlegam pod opłaty ZAIKS oraz innych organizacji wcześniej wymienionych.

Wtedy radio będzie zapewne podlegać pod regulacje dotyczące praw autorskich jakie są w tych innych krajach.

Prawdopodobnie w najgorszym przypadku może się skończyć na zamknięciu radia (dobrowolnym) bez ryzyka kary finansowej lub prawnej.

Jeśli będziesz naruszać cudze prawa autorskie to odszkodowanie wcale nie będzie z góry wykluczone.
 
Rozszerzając to, co napisał kadi:
Sim00n napisał:
1. Jeżeli napiszę w głównych postanowieniach regulaminu strony, że radio jest zatytułowane do odbiorców poza granicami Polski, oraz prezenterzy mieszkają poza granicami Polski oraz serwer jest poza granicami Polski czy wtedy podlegam pod opłaty ZAIKS oraz innych organizacji wcześniej wymienionych.
W sumie nie jest tak istotne, co się napisze, ale jakie będą fakty wynikające z tej działalności. Opłaty (tantiemy) z tytułu wykorzystywania nadawanych utworów posiadających ochronę prawno - autorską należą się w ogólności autorom bądź innym osobom posiadającym prawa autorskie. To, gdzie i komu będzie się odprowadzało tantiemy, jest w gruncie rzeczy kwestią techniczną. Z reguły przyjmuje się, że tantiemy odprowadza się do odpowiedniej organizacji reprezentującej autorów znajdującej się w kraju będącym siedzibą redakcji bądź osoby nadającej owo radio. Można również zawrzeć umowę bezpośrednio z autorami / właścicielami praw autorskich do nadawanych utworów - wtedy nie ma już obowiązku odprowadzania tantiem do organizacji zbiorowego zarządzania - ale jest się wtedy skazanym WYŁĄCZNIE na emisję tych utworów.

To, w wielkim skrócie, dla prawa polskiego. W innych krajach może być inaczej, choć w większości jest podobnie. Trzeba po prostu sprawdzić prawo lokalne.
2. Co jeżeli wszystko powyższe pozostanie takie samo ale serwer będzie w Polsce ?
jak wyżej, generalnie znaczenie ma siedziba nadawcy.
3. Co jeżeli nazwał bym całe radio społecznością programistów (bo taką tworzę) która ma dla swojego wąskiego grona radio internetowe (mówię tu o bodajże 21 punkcie gdzie jest mowa o radiu dla rodziny/przyjaciół).
Jeśli tak, to w Polsce można wykorzystać Art.23. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (dalej zwana upaipp) w zakresie dozwolonego użytku osobistego chronionych utworów.
4. Chodzą też plotki, że można obejść przepisy deklarując, że to serwerownia jest odpowiedzialna za to co jest odtwarzane przez ich serwery
Plotki. Hosting nie jest odpowiedzialny za działania użytkowników - vide USTAWA z dnia 18 lipca 2002 r. "o świadczeniu usług drogą elektroniczną" - Art. 12. do 15. (to w Polsce). Co do zasady użytkownik odpowiada za swoje działania osobiście.
Prawdopodobnie w najgorszym przypadku może się skończyć na zamknięciu radia (dobrowolnym) bez ryzyka kary finansowej lub prawnej.
No to poczytaj sobie dokładnie, jak to jest w Polsce - upaipp:

- Rozdział 9 Ochrona autorskich praw majątkowych Art. 79. do 80. [odpowiedzialność cywilna]

- Rozdział 14 Odpowiedzialność karna Art. 115. do 123.
 
Dziękuję panom za odpowiedź.
Poprzez punkt pierwszy mam na myśli, że radio nie jest zarejestrowane jako spółka cywilno prawna ani nie podlega żadnej firmie.
Co do wypowiedzi _chris_ po 3 cytacie,
Jeżeli zrobiły bym tak:
Założył stronę na której ludzie mogą wklejać kody (chodzi głównie o serwis typu wklej.org)
Do tego stronę współpracującą do wklejania zdjęć (chodzi głównie o serwis typu imageshack.us)
Oraz Radio Internetowe
Teraz zrobił jakąś stronę główną, a wszystko to nazwał mała społecznością.
Czy w tym wypadku można założyć radio do 50 slotów z jakością 56kb/s i nazywać je radiem dla przyjaciół z tej społeczności.

Co jeżeli do tego co powyżej dojdzie patronat pięciotysięcznego forum internetowego ale ciągle radio ma tylko 50 slotów (dla zarejestrowanych na społeczności) i ciągle jest to tylko patronat czyli reklama na tym forum. Dodatkowo nikt za nic nie bierze pieniędzy, ani za reklamy, ani za audycje, ani za pozdrowienia.

Pozdrawiam, Sim00n.
 
Sim00n napisał:
Teraz zrobił jakąś stronę główną, a wszystko to nazwał mała społecznością. Czy w tym wypadku można założyć radio do 50 slotów z jakością 56kb/s i nazywać je radiem dla przyjaciół z tej społeczności.
wzystko można, tylko chcąc się powoływać na Art.23.upaipp o dozwolonym użytku osobistym, to musieliby to być faktyczni znajomi z kręgu towarzyskiego nadawcy - i musiałby on to udowodnić przed sądem w razie czego. Znajomym nie będzie w ogólności ktoś, kto się dopiero co zarejestrował na forum...
Co jeżeli do tego co powyżej dojdzie patronat pięciotysięcznego forum internetowego ale ciągle radio ma tylko 50 slotów (dla zarejestrowanych na społeczności) i ciągle jest to tylko patronat czyli reklama na tym forum. Dodatkowo nikt za nic nie bierze pieniędzy, ani za reklamy, ani za audycje, ani za pozdrowienia.
w ogólności, prawo autorskie abstrahuje od sposobu wykorzystania utworów - jeśli nie ma możliwości korzystania z dozwolonego użytku osobistego - pozwolenie na emisję należy posiadać.
 
Reasumując z tego co zrozumiałem jeżeli założę taką społeczność, pogadam z tą osobom na Skype i "za przyjaźnię" się to nie powinienem mieć "większych" problemów i takie małe radio może gdzieś na uboczu działać.

Chciałem jeszcze sprostować moje pytanie o to czy można obarczać odpowiedzialnością serwerownie. A jeżeli serwer powstanie w kraju w którym za licencje można obwiniać serwerownie ?

Dziękuję wszystkim za pomoc, Pozdrawiam, Sim00n.
 
Sim00n napisał:
Reasumując z tego co zrozumiałem jeżeli założę taką społeczność, pogadam z tą osobom na Skype i "za przyjaźnię" się to nie powinienem mieć "większych" problemów i takie małe radio może gdzieś na uboczu działać.
znajomość, to znajomość - coś co trwa jakiś czas, a nie występuje po jednej czy dwu rozmowach telefonicznych. Oczywiście, w razie czego wszystko i tak zależy od tego, jak na kwestię owych znajomych spojrzałby sąd...
Chciałem jeszcze sprostować moje pytanie o to czy można obarczać odpowiedzialnością serwerownie. A jeżeli serwer powstanie w kraju w którym za licencje można obwiniać serwerownie ?
a to już pytanie do szczególnej sytuacji, więc nie ma co gdybać, gdyż przy tego typu sytuacjach wchodzi w grę zwykle wiele szczegółów, które potrafią diametralnie zmieniać optykę...
 
Witam.
Chce założyć radio internetowe, oczywiście wszytsko ma być legalnie ponieważ będzie tylko jedno studio z oryginalnymi płytami, oprogramowaniem etc.

Do opłacenia jest z tego co wyczytałem ZAiKS, Stoart i SPAV. Teraz są pytania z mojej strony.

Radio nie będzie nastawione na zarobki z emisji reklam wyłącznie reklamy (bannery na www) czy do tego należy rejestrować już działalność czy wystarczy przykładowo stowarzyszenie? Jeśli bym założył działalność to dochodzi zus chyba 700zł mc, a maksymalne zarobki miesięczne radia to jakies 200zł by było.

Kolejna kwestia to opłaty ZAiKS, Stoart i SPAV.
Z tego co wyczytałem ZAiKS - 2zł za slot/mc, a jak wygląda kwestia Stoart i SPAV?
 
Panowie, szukałem trochę w internecie, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na moje pytanie:

Jak prawo odnosi się w stosunku do radia internetowego, które w swoich audycjach będzie odtwarzać muzykę z tzw. "bootlegów"?

Jeśli chodzi o same bootlegi to wikipedia ma na ten temat takie zdanie:
"Wymiana bootlegów nie jest zwalczana przez prawo, ale czerpanie korzyści materialnych z ich sprzedaży tak"

Nie wiem, na ile jest to prawda (wiki nie jest dla mnie do końca wiarygodnym źródłem), ale jeśli jest tak jak tu napisali, to wychodzi na to, że jeśli radio nie czerpałoby korzyści majątkowych ze swojej działalności to może bez przeszkód takowe bootlegi odtwarzać dla swoich słuchaczy.

Czy moje rozumowanie jest słuszne?

Pozdrawiam i czekam na odp.
 
utwory i ich wykonania zawarte na bootleg'u są tak samo chronione przez prawo autorskie jak w każdej innej postaci, pod którą są rozpowszechniane. Autorom utworów i wykonawcom, a także osobom posiadającym prawa autorskie, przysługuje wyłączne prawo do korzystania z tychże utworów i wykonań (poza dozwolonym użytkiem chronionych utworów - w tym osobistym) - Art.17. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych". A to, czy autorzy / wykonawcy / właściciele praw autorskich chcą w przypadku bootleg'ów dochodzić swoich praw czy też nie - to już ich sprawa. A więc sprawa jest otwarta... emisja bootleg'ów w radiu może być ryzykowna, albowiem:

primo - pewności co do stanowiska danego wykonawcy odnośnie bootleg'ów nigdy się raczej nie ma, o ile nie ma się od niego takiego stwierdzenia na piśmie (czyli de facto licencji ;))

secundo - naruszenia w przypadku stacji radiowej ściga OZZ, a tu raczej na rozróżnianie bootleg'a od innej formy bym osobiście specjalnie nie liczył. Nota beene - aby emitować utwory w radiu (również internetowym) i tak niezbędna jest obligatoryjna jest licencja od OZZ-tu lub autora.

tertio - co do komercji - warto pamiętać, że oznacza to całkowity brak jakichkolwiek wpływów do radia - z reklam, darowizn, sma-ów, dotacji, etc. czy jakiegokolwiek powiązania z inną instytucją komercyjną.... ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra