Radia internetowe

  • Autor wątku Autor wątku Rubisz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A co, jeśli radio miałoby stronę internetową, a zanim słuchacz dostałby link do odtwarzania, musiałby zaznaczyć jakąś umowę/oświadczenie, że pozostaje z twórcą w jakimś tam związku (jest znajomym) i jeśli tak nie jest, to wszelka odpowiedzialność spada na niego? Czy jest możliwe takie coś?
 
Freewolny napisał:
A co, jeśli radio miałoby stronę internetową, a zanim słuchacz dostałby link do odtwarzania, musiałby zaznaczyć jakąś umowę/oświadczenie, że pozostaje z twórcą w jakimś tam związku (jest znajomym) i jeśli tak nie jest, to wszelka odpowiedzialność spada na niego?
science - fiction... ;)
 
No ale czy mógłbym stosować taki zapis, przerzucić w taki sposób odpowiedzialność na słuchacza, dla którego radio nie jest przeznaczone?
 
ale słuchacz, słuchając twojego radia i tak za nic nie odpowiada, niezależnie co byś napisał. Ty nadajesz, Ty rozpowszechniasz... i nic nie zdejmie z ciebie odpowiedzialności i konieczności posiadania licencji na rozpowszechnianie, nawet, gdyby WSZYSCY twoi słuchacze faktycznie byli spokrewnieni z twórcami... science - fiction...
 
No trudno... Kiedyś już miałem swoje małe radio, ale bez żadnej licencji, bo o niczym takim nie wiedziałem. :) Teraz już nie zrobię tego błędu.

A czy można bez odpowiedzialności rozpowszechniać linki do utworów z serwisów Wrzuta.pl lub np. RapidShare?
 
Freewolny napisał:
A czy można bez odpowiedzialności rozpowszechniać linki do utworów z serwisów Wrzuta.pl lub np. RapidShare?
nie ma jednoznacznej interpretacji takiego linkowania - poszukaj w 'Archiwum' albo opcją 'Szukaj' wątków o deep-linkach...
 
To jeszcze jedno pytanko: czy, zakładając, że posiadam zgodę Armina van Buurena (nieprawdopodobne, ale hipotetycznie :)), mogę puszczać jego sety (A State of Trance) w radiu? Czy potrzebne są jeszcze zgody poszczególnych wykonawców utworów znajdujących się w takim secie, czy AvB posiada już prawa i jego zgoda mi wystarczy?
 
Wystarczy autora opracowania czyli tu Armina van Buurena. Ona zaś musi oczywiście wcześniej zyskać zgody na rozpowszechnianie swojego dzieła od właścicieli praw autorskich do utworów, które użył w swoim secie.
 
witam teraz ja mam pytanie. chce zalozyc clubowe radio internetowe wiadomo musze pooplacac sloty i auto pilota. interesuje mnie 1 sprawa jesli bym puszczal nutki z programu ktory remiksuje piosenki wstawial bym swoje sample puscil troche szybciej czyli by wychodzilo na to ze to moj remiks tez musial bym placic zaiks ?
 
Spójrz na post Chrisa (wyżej od Twojego). Według niego zanim będziesz mógł rozpowszechniać swoje opracowanie, musisz uzyskać zgody od właścicieli praw autorskich do utworów. Czyli tutaj ZAiKS nie wystarczy. Gdybyś natomiast puszczał utwory niezmienione, wtedy wystarczy, że zapłacisz ZAiKSowi.

Zaznaczam, że mogę się mylić. Jeżeli tak jest, proszę kogoś z bardziej doświadczonych forumowiczów o poprawienie mnie.
 
Ostatnia edycja:
w takim razie to jest paranoja ludzie kupuja plyty autorzy maja za to pieniadze + to ze puszczamy ich i promujemy malo im ? to jeszcze zaiks przyczepia sie donas bo placimy wszystko za swoje pieniadze i nie mamy z tego zadnych kozysci w takim razie to jest bez sensu prosze o komentarz
 
Zgodzę się z Tobą - jest to chore... Ale co nam pozostaje oprócz przyglądania się temu? Nic nie możemy zrobić w tej sprawie.
 
musimy sie zbuntowac takiemu dzialanu to dzialanie to okradanie zwyklego polaka a oni sie tylko ciesza i hajs zbieraja jesli czyta to jakis polityk niech przetrze oczy i zrobi cos dobrego dla kraju np. zlikwiduje przymusowe placenia licencji
 
Tutaj wg mnie największym błędem było danie ZAIKS-owi możliwości działania w imieniu artystów niezwiązanych z tym stowarzyszeniem (negotiorum gestor). Gdyby to się zmieniło to ja bym już do ZAIKS-u nic nie miał byleby tylko działał zgodnie z prawem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra