Ramka do rejestracji pojazdu- bubel?

  • Autor wątku Autor wątku Szajsung
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szajsung

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
14
Witam.

Sprawa jest może i banalna, ale cóż szkodzi spróbować to ruszyć i reklamować u sprzedawcy, a może i dalej?.

11 miesięcy temu kupiłem na allegro od sprzedawcy kilka przedmiotów, w tym tytułową ramkę do rejestracji, która została zamontowana na jednośladzie, w nią była oczywiście włożona tablica rejestracyjna. Ramka oczywiście ma od dołu listwę z zatrzaskami, co też zostało założone i zatrzaśnięte. Po kilku miesiącach od montażu, czyli kilka dni temu zgubiłem tablicę, przyczyna odpadła owa dolna listwa na zatrzaskach, no bo co innego mogło się stać :mad: .

I teraz chcąc nie chcąc oczywiście muszę ponieść koszty wyrobienia nowej tablicy, złożyć oświadczenie w Wydziale Komunikacji, oraz powiadomić Policję, gdyż poszukiwania zguby nie przyniosły rezultatów. W/w rzeczy już oczywiście zrobiłem.

Sprzedawca po założeniu sporu na allegro, tutaj cytuję to co Im napisałem:
Opis problemu: Dobry wieczór, 11 miesięcy temu kupiłem u Was kilka rzeczy w tym ramkę do rejestracji: Ramka Tablicy Rejestracyjnej Motocykl Niebieski Metalik. Wszystko było by fajnie, ale dwa dni temu sprzedawana przez Was ramka okazała się bublem, przez który straciłem tablicę rejestracyjną. Tablica odpadła gdzieś, a przyczyną było jak widać odpadnięcie dolnej wciskanej ramki, tablica nie odnalazła się niestety. I teraz przez takie coś jestem skazany na wyrobienie nowej rejestracji, 2x jazdę do WK z tym związaną, i nikt Mi zapewne nie zwróci kosztów, nerwów związanych ze zgłaszaniem sprawy na Policję bo z jakiej okazji nie?. Do tego 2x jechałem trasą, którą podróżowałem w poszukiwaniu owej tablicy. Same niepotrzebne koszty. Tak, pewnie napiszecie, że moja wina bo coś tam coś tam. No akurat nie moja wina, tylko wina tego ładnie mówiąc gówna, które sprzedajecie i Wy i zapewne inni sprzedawcy. Brak słów. Strach teraz zakładać tą drugą czarną ramkę, bo się tez okaże, że tablica pofrunie gdzieś po drodze. W załącznikach zdjęcia dokumentów złożonych w WK i foto ramki, samej ramki bez reszty, gdzie przez kilka miesięcy po montażu nic nie zapowiadało katastrofy. Dziękuję za uwagę.
Oczekiwane rozwiązanie: zwrot pieniędzy, zwrot pieniędzy, 15,89 zł
warunki reklamacji: reklamacja ustawowa

Dołączyłem zdjęcia dokumentów z WK, dodatkowo dopisałem:
Na zwrot choć częściowy kosztów wyrobienie nowej tablicy i dokumentów z tym związanych nie mam co pewnie i tak liczyć.

Sprzedawca odpisał, że ma to gdzieś i bujaj się Pan, czyli:

Szanowny Panie,

Dziękujemy za wiadomość i przesłanie szczegółów dotyczących zaistniałej sytuacji.

Przykro nam z powodu problemów, których Pan doświadczył — rozumiemy, że utrata tablicy rejestracyjnej wiązała się z niedogodnościami oraz dodatkowymi kosztami. Zapewniamy, że zależy nam na jakości oferowanych produktów oraz satysfakcji klientów.

Po weryfikacji zgłoszenia informujemy jednak, że ze względu na upływ 11 miesięcy od momentu zakupu oraz brak jednoznacznych dowodów na wadę fabryczną produktu, nie możemy pozytywnie rozpatrzyć zgłoszenia reklamacyjnego. Produkt był użytkowany przez dłuższy czas, a uszkodzenia tego typu mogą również wynikać z czynników zewnętrznych, takich jak eksploatacja, warunki atmosferyczne czy sposób montażu.

W związku z powyższym nie ma podstaw do zwrotu poniesionych przez Pana kosztów.

I teraz pytanie, co z tym mogę zrobić, prosić allegro o interwencję, czy jestem na straconej pozycji?, czy po prostu zapomnieć o sytuacji i żyć dalej ;) . Nawet jak widać nie chcą zwrócić kasy za samą ramkę, bo przecież klient sam sobie gubi rejestracje by wyciągnąć 15zł tracąc przy tym dobre 200zł niepotrzebnie. A jakby popękała czy odpadła z mocowań do pojazdu to by napisali, że moja wina bo za mocno poodkręcałem czy coś. Więc po co dają te 24m gwarancji? Chyba przez to, że muszą...

Dziękuję za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Towar jest niezgodny z umową, ma istotną wadę, jeżeli nie spełnia swojej funkcji. Oczywistym jest, że ramka tablicy rejestracyjnej przewidziana jest do jej trzymania w normalnych warunkach eksploatacji pojazdu, w tym w warunkach atmosferycznych w jakich ten pojazd pracuje.
Jeżeli minęło 11 miesięcy od zakupu, to domniemanie jest że wada istniała w chwili zakupu (1 rok). W takim przypadku to sprzedawca musi udowodnić, że wady nie było, a nie konsument - że była.
 
bichon dzięki.

Sprzedawca idzie w zaparte, że:
Panie Michale ja, absolutnie nie twierdze, że robi Pan sobie żarty z całej tej sytuacji. Jest mi naprawdę przykro z tego powodu i z powodu poniesionych przez Pana kosztów.
Wydałam decyzję, jednak allegro zaznaczyło, że ma Pan prawo zareklamować towar i oczywiście się zgadzam. Jednak aby go zareklamować musi być kompletny.

Drugi raz odpisuję, że skąd mam wziać brakujacy element jak odpadł z niej z tablicą... doprecyzuję, ze podczas jazdy, bo to chyba jest logiczne, że rejestracja gubi się podczas jazdy, a nie w garażu czy na parkingu, że nie idzie jej znaleźć :grin: .
 
Mógł ją też ktoś sobie przywłaszczyć, albo próbował i zdążył poluzować tą dolną część a zauważyłeś później jak odpadło. Niestety, te ramki są jakie są i ja w każdym swoim pojeździe dodatkowo tablice mocuję co uniemożliwia samoistne odpadnięcie, choć raz przejeździłem kilka lat i nie odpadło, utrudnia też kradzież bo te zwykle dzieją się jak tablica nie jest dodatkowo przykręcona, zerwanie jej to kilka sekund, przykręcenie to już robota na dłuższą chwilę - ryzyko wpadki. Żeby udowodnić że ktoś nie majstrował należałoby mieć zdjęcie w chwili ostatniego wyjazdu na którym widać że wszystko jest OK. No mógł ktoś pomóc czy nie?
 
papieju, w moim wypadku nikt nie mógł pomóc. Motocykl stacjonuje w garażu i nikt postronny nie ma dostępu. Nowa tablica odebrana, zamocowana już bez ramki. Jak odpadnie to tylko razem z błotnikiem :D. Sprzedawca proponuje 50% ceny zakupu ramki bez konieczności odsyłania niekompletnego towaru, czyli całe 7zł 20 groszy 8) :confused:.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra