A
alkaniolek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mieszkam przez lata w Anglii, prawo tu jest inne i niestety nie mam pojecia o prawie w Polsce w tym temacie dlatego prosilabym o rade. Moj problem polega na tym, ze wywiazala sie niesympatyczna klotnia rodzinna miedzy moim bratem jego zona a moja mama. Niestety ublizali jej okropnie wiadomosciami smsami przesyconymi wulgaryzmami, wiec ja i moj drugi brat ktory tez jest w Angli postanowilismy z daleka stanac w obronie mamy i wyslalismy wiadomosci do brata zeby sie opamietal z tym jak sie zachowuje. Niestety ten zaczal wysylac bardzo wulgarne smsy obrazajac mojego narzeczonego z ktorym ta sprawa nie ma nic wspolnego i ktory nawet nie zna mojego brata nigdy sie nie widzieli nigdy nie rozmawiali ze soba. W jednych z wiadomosci sms brat napisal: "takie odzywki to do swojego bambusa mow gnoju tepy". Reszta smsow to praktycznie same wulgarzymy. Moj narzeczony czuje sie urazony a ja traktuje to jako incydent rasistowki. Prawo w Anglii na ten temat jest bardzo zaostrzone i z dowodem w moim telefonie po prostu moglabym to zglosic. Czy jest cos rozsadnego co moge z tym zrobic, zeby chociaz dac im do zrozumienia ze nie maja prawa ublizac bezkarnie w taki sposob komus. Bardzo prosze o porade i prosze tez wziasc pod uwage moja pozycje jako ze mieszkam w Annglii a oni sa w Polsce. Wszytskie ublizajace smsy oraz ten rasistowski trzymam w komorce jako dowod.
Mieszkam przez lata w Anglii, prawo tu jest inne i niestety nie mam pojecia o prawie w Polsce w tym temacie dlatego prosilabym o rade. Moj problem polega na tym, ze wywiazala sie niesympatyczna klotnia rodzinna miedzy moim bratem jego zona a moja mama. Niestety ublizali jej okropnie wiadomosciami smsami przesyconymi wulgaryzmami, wiec ja i moj drugi brat ktory tez jest w Angli postanowilismy z daleka stanac w obronie mamy i wyslalismy wiadomosci do brata zeby sie opamietal z tym jak sie zachowuje. Niestety ten zaczal wysylac bardzo wulgarne smsy obrazajac mojego narzeczonego z ktorym ta sprawa nie ma nic wspolnego i ktory nawet nie zna mojego brata nigdy sie nie widzieli nigdy nie rozmawiali ze soba. W jednych z wiadomosci sms brat napisal: "takie odzywki to do swojego bambusa mow gnoju tepy". Reszta smsow to praktycznie same wulgarzymy. Moj narzeczony czuje sie urazony a ja traktuje to jako incydent rasistowki. Prawo w Anglii na ten temat jest bardzo zaostrzone i z dowodem w moim telefonie po prostu moglabym to zglosic. Czy jest cos rozsadnego co moge z tym zrobic, zeby chociaz dac im do zrozumienia ze nie maja prawa ublizac bezkarnie w taki sposob komus. Bardzo prosze o porade i prosze tez wziasc pod uwage moja pozycje jako ze mieszkam w Annglii a oni sa w Polsce. Wszytskie ublizajace smsy oraz ten rasistowski trzymam w komorce jako dowod.