M
mg25683
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 1
Zostałem oszukany przez Cetelem Bank.
Na raty kupowałem telewizor. Zostałem poinformowany że przy spłacie całości kapitału z szóstą ratą nie poniosą kosztów odsetek i ubezpieczenia. W umowie stało jednak, że zasada ta działa w przypadku spłaty "6 miesięcy od zawarcia umowy" - to kilka dni wcześniej niż dzień spłaty szóstej raty. Kredyt spłaciłem przed terminem szóstej raty, ale po 6 miesiącach od daty zawarcia umowy i bank domaga się odseteki kosztów ubezpieczenia.
Dodatkowo chcą ode mie karę za "wcześniejszą spłatę kredytu" - nie ma czegoś takiego w umowie, być może jest w jakimś regulaminie na który powołuje sie umowa, a którego nie widziałem. (choć w umowie jest drobnym drukiem oświadczenie że się z regulaminem zapoznałem)
Dodatkowo, kiedy dostałem pismo z wezwaniem do spłaty, przez telefon poinformowano mnie że to pomyłka i kredyt jest zamknięty, nie udało mi się dostać potwierdzenia na piśmie. Po miesiącu sytuacja się powtórzyła (wezwanie-rozmowa telefoniczna-zapewnienie że sprawa jet wynikiem pomyłki-brak potwierdzenia na piśmie). Wczoraj dostałem wezwanie do spłaty po raz trzeci, ale przez telefon poinformowano mnie, że sprawa jest jak najbardziej aktualna, osoba z którą rozmawiałem już tu nie pracuje, a wogóle to nie ma żadnego śladu że ktoś mnie informował że to pomyłka)
Co mam zrobić? Z jednej strony jestem zdeterminowany do walki z rozbojem w bialy dzień, ale z drugiej nie chce mieć brudu w BiKu.
Na raty kupowałem telewizor. Zostałem poinformowany że przy spłacie całości kapitału z szóstą ratą nie poniosą kosztów odsetek i ubezpieczenia. W umowie stało jednak, że zasada ta działa w przypadku spłaty "6 miesięcy od zawarcia umowy" - to kilka dni wcześniej niż dzień spłaty szóstej raty. Kredyt spłaciłem przed terminem szóstej raty, ale po 6 miesiącach od daty zawarcia umowy i bank domaga się odseteki kosztów ubezpieczenia.
Dodatkowo chcą ode mie karę za "wcześniejszą spłatę kredytu" - nie ma czegoś takiego w umowie, być może jest w jakimś regulaminie na który powołuje sie umowa, a którego nie widziałem. (choć w umowie jest drobnym drukiem oświadczenie że się z regulaminem zapoznałem)
Dodatkowo, kiedy dostałem pismo z wezwaniem do spłaty, przez telefon poinformowano mnie że to pomyłka i kredyt jest zamknięty, nie udało mi się dostać potwierdzenia na piśmie. Po miesiącu sytuacja się powtórzyła (wezwanie-rozmowa telefoniczna-zapewnienie że sprawa jet wynikiem pomyłki-brak potwierdzenia na piśmie). Wczoraj dostałem wezwanie do spłaty po raz trzeci, ale przez telefon poinformowano mnie, że sprawa jest jak najbardziej aktualna, osoba z którą rozmawiałem już tu nie pracuje, a wogóle to nie ma żadnego śladu że ktoś mnie informował że to pomyłka)
Co mam zrobić? Z jednej strony jestem zdeterminowany do walki z rozbojem w bialy dzień, ale z drugiej nie chce mieć brudu w BiKu.