Realizacja projektu na budowę aplikacji webowej

  • Autor wątku Autor wątku Prekursor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Prekursor

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2020
Odpowiedzi
7
Cześć,
W czerwcu wpadło mi zlecenie na realizację projektu który miał składać się z 5 modułów,
czyli np.:
Firmy, Newsy, Ogłoszenia, Zdjęcia, Wideo

Z klientem umówiłem się, że spiszemy umowę o dzieło i w ten sposób w legalny sposób stworzę dla niego aplikację webową (stronę WWW).

a) klient zaproponował, że w rozpoczniemy współpracę i na samym końcu napiszemy umowę, na co się zgodziłem (nie wiem czy zrobiłem dobrze, czy nie)
b) 03.08 dowiedziałem się, że będę miał mniej czasu i sam przygotowałem umowę o dzieło aby podpisał i żebyśmy mogli zakończyć współpracę. (do dziś jej nie odesłał podpisanej)

W międzyczasie jak był realizowany projekt rozliczałem się z klientem na zasadzie times of material (czyli za zrealizowanie poszczególnych modułów funkcjonalnych) i wszystko szło dobrze. Do 30.06.2022 zrealizowaliśmy pierwotne założenia projektowe, czyli wszystkie funkcje jakie miała mieć aplikacja według pierwotnego planu były gotowe.

Klient cały czas wymyślał nowe funkcje które odkładałem na dalszy plan w projekcie, bo nie można robić 2 rzeczy na raz. (Oczywiście za nic nie płacił)

Cały czas rozliczaliśmy się za gotowe funkcjonalności, za nic nie płacił z góry. Płacił za realizację jego pomysłów i wdrożenie ich w jego aplikacji. Ceny ustalaliśmy na zasadzie takiej, że pisałem ile za konkretną funkcjonalność chcę, a on musiał to zaakceptować abym rozpoczął pracę.

Teraz zmieniły się czasy i ze względu na brak czasu moja dostępność spadła do max 2h ~~ o czym został grzecznie i kulturalnie poinformowany.

Na co on zaczął mi ubliżać, że go oszukałem, że chce abym mu oddał pieniądze które mi zapłacił za realizację projektu, że pójdzie z tym do sądu.

Po całej burzy SMS którą z nim miałem, zaproponowałem mu "ugodę" w postaci 2h tygodniowo pracy nad projektem + żądanie przeprosin za to, że mi ubliżał.
Na co nie odpowiedział.


Moje pytanie do was jest bardzo proste.

Co sądzicie o całej tej historii. Będę wdzięczny za wasze opinie.
 
Ostatnia edycja:
1. "rozpoczniemy współpracę i na samym końcu napiszemy umowę" - dla mnie już by się zapaliła czerwona lampka. Jestem na rynku IT od roku 2001 i też to przerabiałem.
2. "times of material" - raczej "Time and materials"

Przerabiałem takie zlecenia jak ty i je nazywałem "niekończąca się opowieść"
Narobisz się, namęczysz a i tak nigdy nie zrobisz całości bo zakres zadań jest "płynny" - klient zgarnie serwis i ciebie pozwie do sądu.

Prawnie to wygląda tak, że jak macie umowę na piśmie i zakres zadań, to jest święte to realizacji. To co poza umową, nie musisz tak naprawdę tego robić, bo nie znasz zakresu zadań całości aby oszacować termin realizacji.

Poradzę tobie jedno. Sprawdź sobie dokładnie jaka była podpisana przez ciebie i wysłana do niego umowa. To co na niej było zrealizuj (jeżeli nie zrealizowałeś) i zgłoś przedmiot umowy do odbioru. Wyślij e-mail "zgłaszam zakres zadań z umowy o dzieło numer xx do odbioru, wnoszę o przekazanie poprawek w terminie 14 dni"

Minie 14 dni i nic nie dostaniesz, wyślij e-mail do klienta ,że nie przekazał poprawek i akceptuje wykonaną umowę. Wystaw rachunek do zapłaty za to co zrobiłeś (jeżeli nie zapłacił). Jak on ci napisze że
- nie ma jeszcze dodawania tagów i sprawdzania z satelitami komunikacji

odpisuj na wszystko krótko : proszę o wskazania punktu w umowie który mówi o realizacji tego zadania.

Nie wchodź w polemikę odnośnie tego ile ci już zapłacił, ile stracił, ile zyskał itd, bo będzie próbował ciebie tym szantażować.

Inna sprawa to info od niego że go "oszukałeś" jeżeli padły tam oskarżenia , to poinformuj go, że ma się z nich wycofać, bo złożysz zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Dlaczego proponuję ci granie ostre? Bo wasza współpraca już nie będzie kontynuowana bo masz do siebie szacunek a on do ciebie nie ma. Powodzenia.
 
Sławek78 napisał:
1. "rozpoczniemy współpracę i na samym końcu napiszemy umowę" - dla mnie już by się zapaliła czerwona lampka. Jestem na rynku IT od roku 2001 i też to przerabiałem.
2. "times of material" - raczej "Time and materials"

Przerabiałem takie zlecenia jak ty i je nazywałem "niekończąca się opowieść"
Narobisz się, namęczysz a i tak nigdy nie zrobisz całości bo zakres zadań jest "płynny" - klient zgarnie serwis i ciebie pozwie do sądu.

Prawnie to wygląda tak, że jak macie umowę na piśmie i zakres zadań, to jest święte to realizacji. To co poza umową, nie musisz tak naprawdę tego robić, bo nie znasz zakresu zadań całości aby oszacować termin realizacji.

Poradzę tobie jedno. Sprawdź sobie dokładnie jaka była podpisana przez ciebie i wysłana do niego umowa. To co na niej było zrealizuj (jeżeli nie zrealizowałeś) i zgłoś przedmiot umowy do odbioru. Wyślij e-mail "zgłaszam zakres zadań z umowy o dzieło numer xx do odbioru, wnoszę o przekazanie poprawek w terminie 14 dni"

Minie 14 dni i nic nie dostaniesz, wyślij e-mail do klienta ,że nie przekazał poprawek i akceptuje wykonaną umowę. Wystaw rachunek do zapłaty za to co zrobiłeś (jeżeli nie zapłacił). Jak on ci napisze że
- nie ma jeszcze dodawania tagów i sprawdzania z satelitami komunikacji

odpisuj na wszystko krótko : proszę o wskazania punktu w umowie który mówi o realizacji tego zadania.

Nie wchodź w polemikę odnośnie tego ile ci już zapłacił, ile stracił, ile zyskał itd, bo będzie próbował ciebie tym szantażować.

Inna sprawa to info od niego że go "oszukałeś" jeżeli padły tam oskarżenia , to poinformuj go, że ma się z nich wycofać, bo złożysz zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Dlaczego proponuję ci granie ostre? Bo wasza współpraca już nie będzie kontynuowana bo masz do siebie szacunek a on do ciebie nie ma. Powodzenia.

Dzięki za odpowiedź. Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja spotykam się z takimi klientami.
 
Powrót
Góra