C
cichociemny
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 43
Prawie rok temu spowodowałem niewielką kolizję będąc pod wpłwem. Właściwie to ucierpiał tylko zderzak - powstała jedna mała ryska, i właściwie nic więcej. Kolizja powstała przy ruszaniu, więc prędkość była naprawdę niewielka.
Wiadomo, moja wina. Prawko zabrane i tak dalej...
Dzisiaj przyszło do mnie pismo z EPU o regres z OC. Wiedziałem, że regres nastąpi, ale w życiu bym nie wpadł o jaką kwotę mnie pozwą. Ponad 10 tysięcy za szkodę, którą de facto wystarczyło spolerować, gdyż nawet na plastikowym zderzaku wgniecenia nie było :/
W aktach sprawy zarzucono mi brak polubownego załatwienia sprawy (wysyłali pismo na adres, pod którym już dawno nie mieszkam) mniej więcej tak to wygląda:
https://ibb.co/gRsr5HF
W aktach sprawy nie ma właściwie nic, co by wskazywało prawo do roszczenia takiej kwoty. Rozumiem, moja wina - ale skąd oni wytrzasnęli takie kwotę ? No chyba, że w naszym kraju "goli" się dekli jak ja.
Można coś z tym zrobić ? Czy czekać na najgorsze ?
Wiadomo, moja wina. Prawko zabrane i tak dalej...
Dzisiaj przyszło do mnie pismo z EPU o regres z OC. Wiedziałem, że regres nastąpi, ale w życiu bym nie wpadł o jaką kwotę mnie pozwą. Ponad 10 tysięcy za szkodę, którą de facto wystarczyło spolerować, gdyż nawet na plastikowym zderzaku wgniecenia nie było :/
W aktach sprawy zarzucono mi brak polubownego załatwienia sprawy (wysyłali pismo na adres, pod którym już dawno nie mieszkam) mniej więcej tak to wygląda:
https://ibb.co/gRsr5HF
W aktach sprawy nie ma właściwie nic, co by wskazywało prawo do roszczenia takiej kwoty. Rozumiem, moja wina - ale skąd oni wytrzasnęli takie kwotę ? No chyba, że w naszym kraju "goli" się dekli jak ja.
Można coś z tym zrobić ? Czy czekać na najgorsze ?