regres odszkodowania AC - potrącenie pieszych

  • Autor wątku Autor wątku stewie_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stewie_

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
12
Cześć,

w marcu 2010r. wraz z kolegą, przechodząc przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, zostaliśmy potrąceni przez auto wyjeżdżające zza tramwaju. Pomińmy ewentualne poczucie winy lub nie - sprawcami zostaliśmy uznani my i w pierwszych emocjach tuż po przyjęliśmy mandaty (ja na izbie przyjęć w szpitalu - pobyt kilkudniowy).

03.2012r. - przedsądowe wezwanie do zapłaty od zakładu ubezpieczeń. Solidarnie kwota wypłacona poszkodowanemu na pół pomiędzy nas dwóch. Wysłaliśmy pisma z naszymi wyjaśnieniami i opisem sytuacji materialnej - mniej istotne.

Długo nic.

06.2018r. - kancelaria prawna w imieniu zakładu ubezpieczeń złożyła pozew do sądu z prośbą o sporządzenie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Sami informacji nie dostaliśmy, dopiero teraz w 11.2018 wraz z sądowym nakazem zapłaty.

11.2018r - jak wyżej otrzymaliśmy nakaz zapłaty w postępowaniu upom. z sądu wraz z pełną dokumentacją sprawy.

Dod. informacje - w 10.2016 nastąpiła sprzedaż oddziału przedsiębiorstwa i nowa firma przejęła wszystkie wierzytelności zakładu ubezpieczeń, co jest uzasadnieniem złożenia pozwu.

Sprawa w żadnym aspekcie dotychczas nie toczyła się w sądzie, nie jesteśmy skazani jako sprawcy wypadku - jest jedynie notatka policji. Nie byliśmy pod wpływem, jeśli to istotne :)

Przechodząc do sedna - przedawnienie po 3 latach (liczenie na brak podniesienia tego argumentu) czy w tym przypadku mają zastosowanie inne przepisy niekorzystne dla nas? Jeśli dobrze rozumiem nie jesteśmy sprawcami wypadku na mocy postępowania karnego ani powództwa cywilnego i nie ma zastosowania inny termin przedawnienia?
 
Jestescie sprawcami - przyjeliscie mandaty.
 
Ale czy wypadkiem w rozumieniu prawa karnego nie jest zdarzenie, w wyniku którego obrażenia odniosła "inna osoba", czyli nie sprawca/y?

Jeśli tak, co to zmienia w kwestii przedawnienia? Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.
 
Wy jestescie sprawcami- koniec. Przyjeliscie mandaty - takze mowiac krtoko przyznaliscie sie. To konczy postepowanie i uznanie winy. Poszkodowany naprawil swoj samochod z polisy AC - a ubezpieczalnia majac winnych czyli Was stara sie uzyskac wyplacona kwote.
 
Kto jest sprawcą z punktu widzenia prawa - jest dla mnie jasne.

Pozostaje pytanie dot. terminu przedawnienia się tego roszczenia.

Czy na podstawie 118 kc nie są to 3 lata?

"dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata."

jeśli jest inaczej to na podstawie, jakiego przepisu?
 
Przeszukując Internet i trafiając na oczywiście sprzeczne informacje, najbardziej prawdopodobną wersją wg mnie jest:

przedawnienie roszczeń regresowych działa na takich samych zasadach jak prawo do dochodzenia roszczeń majątkowych przez poszkodowanego od sprawcy, czyli 3 lata od momentu poznania przez poszkodowanego sprawcy i szkody, jeśli nie było to przestępstwo (nie było, poszkodowany nie odniósł obrażeń) i max 10 (jeśli sprawca lub sama szkoda nie jest znana). Natomiast 20 w przypadku występku lub zbrodni.

Taki jest stan prawny, jeśli w tym przypadku ma zastosowanie 442 kc. Większość interpretacji w Internecie właśnie tak to przedstawia.

Regres roszczeń ubezpieczyciela nie działa na zasadach prawa ubezpieczeniowego - wtedy bez wątpliwości byłyby to 3 lata, a tak sprawa na pierwszy rzut oka nie jest oczywista, choć na teraz jestem optymistą.
 
Jako, że to zupełnie nowa kwestia, a na poprzednie brak odpowiedzi - przepraszam za kolejny post pod spodem.

Chciałbym uzyskać informację odnośnie zastosowania odpowiedniego formularzu urzędowego do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w sytuacji, gdy pozew nie był na nim złożony?

Jest to mój wybór i złożenie sprzeciwu na formularzu będzie skuteczne? (nie wiem czy jest to postępowanie uproszczone).

Dotychczas znalazłem informacje, kiedy formularz musi być zastosowany, ale pytanie czy mogę go zastosować wedle uznania? Nie znalazłem odp. na to pytanie.

Z góry dziękuję.
 
W mojej ocenie okres przedawnienia tego typu roszczeń, to 3 lata.
Nakaz jest już prawomocny? Piszesz że odebrałeś go w listopadzie. Na wniesienie sprzeciwu jest 14 dni.
 
Odebrałem go 10-go grudnia, ponieważ przesyłka była błędnie zaadresowana (32/2 zamiast 34/4). Szczęśliwie, sąsiedzi, których znam, poinformowali mnie dopiero po powtórnym awizo. Niesamowite, że sąd mógł popełnić taki błąd w adresowaniu. Pisząc o listopadzie, miałem na myśli sporządzenie nakazu przez Sąd (pod koniec listopada).

amadis, bardzo dziękuję za odpowiedź. Starałem się uzyskać opinie z kilku źródeł (każda kolejna jest dla mnie ważna) i wszystkie potwierdzają, że jest to 3 lata liczone od momentu posiadania wiedzy o szkodzie i sprawcy (choć niektórzy uważają, że po wypłaceniu odszkodowania poszkodowanemu, czyli po powstaniu regresu). Potwierdzasz również, że ma tu zastosowanie 442 kc? Potrzebne do uzasadnienia sprzeciwu.
 
Ostatnia edycja:
choć niektórzy uważają, że po wypłaceniu odszkodowania poszkodowanemu, czyli po powstaniu regresu)
Też tak uważam. Ponieważ wcześniej regres nie powstaje.
Wnieś sprzeciw albo w formie tradycyjnej albo skorzystaj z formularza. Sąd powinien formularz sprzeciwu przyjąć. Nawet jak coś będzie nie tak, to sąd sprzeciwu nie zwróci, tylko wezwie do uzupełnienia braków formalnych.
W sprzeciwie nie powołuj się na żadne przepisy prawa. One są dla sądu i prawników. Wystarczy że wniesiesz o uznanie roszczenia za przedawnione.
 
To ja się jeszcze zapytam - czy np w dniu zdarzenia nie mieliście ubezpieczenia OC w życiu prywatnym?
 
rafmik napisał:
To ja się jeszcze zapytam - czy np w dniu zdarzenia nie mieliście ubezpieczenia OC w życiu prywatnym?

Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli. Standardowe polisy zawierane w szkole średniej nie obejmują OC w życiu prywatnym, tylko NNW (jeśli w ogóle taką miałem wykupioną).

Teraz poważnie zastanawiam się nad wykupieniem takiej polisy ;)
 
stewie_ napisał:
Teraz poważnie zastanawiam się nad wykupieniem takiej polisy ;)


Polecam, koszty minimalne (kilkanaście-kilkadziesiąt złotych rocznie) a może uratować dupsko w wielu sytuacjach.
Był nawet na tym forum przypadek, gdy ktoś przebiegał na czerwonym świetle, wpadł pod auto, którego koszt naprawy wyniósł ponad 12 tys złotych - przyszedł regres z ubezpieczenia AC poszkodowanego. OC w życiu prywatnym przy ubezpieczeniu studenckim pokryło koszta...

A wypadki chodzą po ludziach, można się np w sklepie potknąć i stłuc OLEDa za 10 tysięcy...
 
pdanielak napisał:
Jestescie sprawcami - przyjeliscie mandaty.

Co to ma do rzeczy? Po co produkuje Pan posty, które kompletnie nic nie wnoszą do tematu. Mandat - prawo karne, Regres - prawo cywilne.

Do autora: z opisu sprawy wynika, że najpóźniej w 2012 roku ubezpieczyciel miał wiedzę odnośnie szkody i sprawcy. Wygląda na to, że upłynął 3-letni termin przedawnienia.
 
Powrót
Góra