Regres przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku JanFlorczak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JanFlorczak

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2019
Odpowiedzi
3
Witam, 11-12-2015r spowodowałem kolizje i zbiegłem z miejsca zdarzenia, zgłaszając się drugiego dnia na policje.

Szkoda według pisma ubezpieczyciela została wypłacona 26-09-2016, jednak na koncie pieniadze były już 16-07-2016.

30-08-19 przyszło pismo z regresem.

1. Dlaczego i czy jest to ogólnie dozwolone ze między data wpływu na konto a na pismie jest 2 msc różnicy ?

2.czy jest szansa się odwołać lub zmniekszyć regres skoro okres przedawnienia to 3 lata.

3. Jeżeli sprawa trafiła by jednak do sądu to chyba i tak jest większa szansa na dogodniejsze raty mimo kosztów sądowych ?

Pozdrawiam.
 
1. O to dlaczego data wpływu na konto a data pisma różnią się o 2 miesiące pytaj u wierzyciela.
2. Szansa jest zawsze. Czasami niemal zerowa ale jest.
3. Nie pytaj już dziś jakie rozstrzygnięcie zapadnie w sprawie, której jeszcze nie ma.
 
Dziękuje za odpowiedź.

W 3 pytaniu chodzi o to jakie są możliwości takiej sprawy.

Bo wierzyciel powiedzmy chce raty 1500zł, a sąd może zarządzi 500zł.
 
Wszystko zależy od twojego posiadanego majątku/zarobków.
Wierzyciel nie musi sie godzić na raty jak np. wystarczy, ze wysle komornika do ciebie i zlicytuje mieszkanie.
 
Skoro wierzyciel godzi się na raty to ma i tak sporo dobrej woli albo wie, że jesteś niewypłacalny i woli na raty niż wcale.

Kontaktuj się z wierzycielem, negocjuj sposób spłaty długu.
 
Jedyny mój majątek to stała pensja, więc najprędzej to pojade za granice.

Ale bardziej chodzi mi o to, że pieniądze wpłynęły w lipcu a oni ustalili jakąś date 26 wrzesnia, musze do nich zadzwonić.
 
"Szkoda według pisma ubezpieczyciela została wypłacona 26-09-2016, "

Na pewno piszą "wypłacona"??
 
Dużo pisałam na tym forum o regresie - proszę poszukać moich postów. Generalnie wszystkie te sprawy są do wygrania - zwłaszcza, że na drugi dzień zgłosił się Pan sam na policję. Ja radzę swoim klientom, żeby nie płacili i czekali na pozew, a przed sądem spokojnie. Czasem ubezpieczyciel sam cofał sprawę z sądu po mojej odpowiedzi na pozew. A skąd Pan jest? Bo może mogłabym coś więcej powiedzieć na temat praktyki sądów w danym mieście.
 
Powrót
Góra