Regulamin pożyczek w Vivus

  • Autor wątku Autor wątku MonaEs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MonaEs

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
7
Witam.
Mam taki problem z firmą Vivus... Sytuacja wygląda następująco - mam na karku pożyczkę, którą zaciągnął mój były facet. Teoretycznie do tej pory przedłużał okres spłaty pożyczki w terminie, ale w tym miesiącu po prostu sobie odpuścił i pożyczka jest 4 dni po terminie. Sama bym zabuliła, ale jestem na bezrobociu, bez zasiłku i słabo stoję z gotówką. W regulaminie pożyczki przeczytałam, że na wniosek pożyczkobiorcy firma może umożliwić spłatę pożyczki bazując na nowym porozumieniu między pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą i ustalić plan spłaty (czyli po ludzku raty). Nie uchylam się od płacenia, generalnie rozmawiałam z rodziną i gdyby taki plan spłaty ustalić, to wspólnymi siłami spłacilibyśmy zadłużenie.
I tu następuje problem... Dzwonię do firmy, do działu windykacji, odbiera ewidentnie gość bezmyślny zupełnie. Tłumaczę, jaka jest sytuacja i proszę o możliwość ustalenia planu spłaty pożyczki a gość na żywca mi mówi, że nie ma opcji, bo im się "nie opłaca" ustalać takiego planu, bo do tej pory przedłużenia wpływały w terminie i więcej kasy uda im się zrobić zmuszając mnie do kolejnych przedłużeń, niż ustalając plan spłaty!
Rzecz w tym, że to nie ja pisałam im regulamin pożyczek, tylko oni sami i nie ja zawarłam zapis o planie spłaty - niestety firma do własnego regulaminu ma podejście "jeśli łaskawie zechcemy się zastosować".
Chciałabym zapytać co w takiej sytuacji robić, napisałam wniosek ale spodziewam się odmowy, bo się bardziej "opłaca". Nie wiem jakie plany co do spłaty tej pożyczki ma mój były facet i nie mam na niego żadnego wpływu w tej kwestii...
Zdrowo się wpakowałam... Proszę o radę.
 
Mój dowód, moje dane, moja odpowiedzialność - niestety mój problem
 
Jeśli "twój były facet" użył Twojego dowodu i Twoich danych bez Twojej zgody to zgłoś to natychmiast na Policji. Umożliwi Ci to unieważnić umowę.
 
Widzę i sprzeczność i wszystko, więc skoro jesteście tacy uroczy i zamiast mi pomóc chcecie znać całą story to proszę:
Byłam z tym gościem, kiedyś zaciągnęłam dla siebie pożyczkę w vivusie i podałam mu hasło tam na profil, żeby mi sprawdził nr konta, bo chciałam wpłacić kasę a nr nie miałam przy sobie, nie spodziewałam się, że zachowa się jak wstrętne prosie i sobie zrobi z tego sposób na wyłudzanie forsy.
Parę tygodni po tym jak spłaciłam pierwszą pożyczkę, on się zalogował i wziął sobie 1800 zł, przy czym ja się zamiast wściec uległam jak ostatnia kretynka i oddałam mu cały hajs (tak wiem wątpliwa ta moja inteligencja - no cóż). Jak już wziął kasę to natychmiast ze mną zerwał a ja poleciałam na policję, gdzie szanowny pan policjant powiedział, że:
a) sama podałam mu hasło i należało się liczyć z tym, że może coś takiego zrobić
b) oddałam kasę dobrowolnie, więc o żadnym przestępstwie nie ma mowy
Jak przedstawiłam sprawę w vivusie, to powiedzieli, że to nic kompletnie nie zmienia - pożyczka jest na mnie i to ja mam się z nią bujać.
On płacił przedłużenia dłuższy czas, więc w sumie myślałam, że w końcu to spłaci, bo przecież nie unika odpowiedzialności (płaci te odsetki w kółko). Teraz się wypiął a ja się z tym gruzem bujam i dlatego potrzebuje pomocy.
 
MonaEs napisał:
gdzie szanowny pan policjant powiedział
Proponuję nie przykładać zbyt dużej wagi do wypowiedzi szanownego pana policjanta, tylko złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa bezpośrednio do prokuratury.
 
Powrót
Góra