Regulamin publicznego forum internetowego a wolność słowa

  • Autor wątku Autor wątku Cinkaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
ffenix napisał:
Jak kulą w płot...
Art. 178a. Kodeksu Karnego

§ 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Kulą, może - ale w płot nie trafiłeś.

Gdzie tu jest ZAKAZ jazdy pod wpływem?
Tu jest mowa o karze jaka grozi komuś kto popełni ten konkretny czyn.
Nie zakazuje czynu.
Właśnie o to chodzi - że nie ma zakazu, a czyn niedozwolony.

Chciałam poznać prawo które zakazuje mi wolności słowa na publicznym forum dyskusyjnym.

Chciałam poznać prawo które pozwala administratorowi ustalić regulamin tak żebym, na tym konkretnym forum nie miała prawa o czymś dyskutować w miejscu przeznaczonym do dowolnej dyskusji.

Chciałabym poznać zapis prawny dający komuś innemu prawo do ukarania mnie za korzystanie z prawa do wolności słowa.


Skoro administrator forum publicznego jest zobowiązany do przestrzegania prawa i nie może go łamać, działać wbrew prawu (Bo nie może jak tu ustaliliśmy np głosić treści niedozwolonych - czy jednak może?) to dlaczego nie jest tak samo zobowiązany do poszanowania prawa użytkowników do wolności wypowiedzi?
Musi przestrzegać zapisów prawa i Konstytucji czy nie musi. Czy musi tylko trochę albo tylko czasami?
 
Ostatnia edycja:
Cinkaa napisał:
Kulą, może - ale w płot nie trafiłeś.

Gdzie tu jest ZAKAZ jazdy pod wpływem?
Tu jest mowa o karze jaka grozi komuś kto popełni ten konkretny czyn.
Nie zakazuje czynu.
Właśnie o to chodzi - że nie ma zakazu, a czyn niedozwolony.

Chciałam poznać prawo które zakazuje mi wolności słowa na publicznym forum dyskusyjnym.

Chciałam poznać prawo które pozwala administratorowi ustalić regulamin tak żebym, na tym konkretnym forum nie miała prawa o czymś dyskutować w miejscu przeznaczonym do dowolnej dyskusji.

Chciałabym poznać zapis prawny dający komuś innemu prawo do ukarania mnie za korzystanie z prawa do wolności słowa.


Skoro administrator forum publicznego jest zobowiązany do przestrzegania prawa i nie może go łamać, działać wbrew prawu (Bo nie może jak tu ustaliliśmy np głosić treści niedozwolonych - czy jednak może?) to dlaczego nie jest tak samo zobowiązany do poszanowania prawa użytkowników do wolności wypowiedzi?
Musi przestrzegać zapisów prawa i Konstytucji czy nie musi. Czy musi tylko trochę albo tylko czasami?

Skoro jest kara, to jest i zakaz. Z przepisu ustanawiającego karę wynika zakaz popełniania określonego czynu. Jest to dyrektywa interpretacyjna, którą studenci prawa poznają bardzo wcześnie.

Co zaś do forum dyskusyjnego, to właściciel forum nie łamie prawa, odmawiając udostępnienia forum do określonego rodzaju dyskusji, bo na nim nie ciąży prawny obowiązek udostępniania forum. Forum dyskusyjne nie jest przeznaczone do dowolnej dyskusji, tylko do takiej dyskusji, którą prowadzący forum uznał za właściwą. Z cywilistycznego punktu widzenia, udostępnianie forum jest świadczeniem, a nałożenie na kogoś obowiązku świadczenia wymaga podstawy prawnej (to też jest dyrektywa interpretacyjna wpajana studentom prawa).Z prawa do wolności słowa nie wynika roszczenie, żeby ktoś Ci umożliwił wypowiadanie na konkretnym forum dyskusyjnym na konkretne tematy.
 
Ostatnia edycja:
Cinkaa ustosunkuj się do sprawy kościoła, którą poruszył juriste. Kościół łamie wolność słowa, czy nie?
 
juriste napisał:
Skoro jest kara, to jest i zakaz. Z przepisu ustanawiającego karę wynika zakaz popełniania określonego czynu. Jest to dyrektywa interpretacyjna, którą studenci prawa poznają bardzo wcześnie.
Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych.

A z tego prawa wynika że moge z niego korzystać tylko tam gdzie ktoś mi na to pozwoli? Daje komukolwiek prawo do nieszanowania tego prawa?
juriste napisał:
Co zaś do forum dyskusyjnego, to właściciel forum nie łamie prawa, odmawiając udostępnienia forum do określonego rodzaju dyskusji, bo na nim nie ciąży prawny obowiązek udostępniania forum. Forum dyskusyjne nie jest przeznaczone do dowolnej dyskusji, tylko do takiej dyskusji, którą prowadzący forum uznał za właściwą. Z cywilistycznego punktu widzenia, udostępnianie forum jest świadczeniem, a nałożenie na kogoś obowiązku świadczenia wymaga podstawy prawnej (to też jest dyrektywa interpretacyjna wpajana studentom prawa).Z prawa do wolności słowa nie wynika roszczenie, żeby ktoś Ci umożliwił wypowiadanie na konkretnym forum dyskusyjnym na konkretne tematy.
Nie ciąży na nim obowiązek udostępniania forum, ja tego nie wymagam od nikogo, on sam je udostępnia. Natomiast ciąży na nim jak na każdym człowieku obowiązek przestrzegania prawa oraz poszanowania praw człowieka jakim jest np wolność słowa.
Forum to zawiera działy w których można pisać na każdy temat - tak działają Hydeparki Hydepark – Wikipedia, wolna encyklopedia skoro więc można tam pisać o wszystkim to na jakiej podstawie administrator może za to karać?

juriste napisał:
Sam sobie przeczysz. Wcześniej napisałeś, że Z czego wynika, że budynek kościoła nie ma być miejscem krytyki władz tego kościoła czy jego kapłanów ? Z decyzji organów tego kościoła. A z czego niby miałoby wynikać prawo organów tego kościoła do podjęcia takiej decyzji, skoro (jak twierdzisz) wolność słowa jest wolnością w każdej sytuacji. A dlaczego właściciel forum dyskusyjnego nie miałby mieć wobec tego prawa do uznania, że na jego forum nie mogą być poruszane pewne zagadnienia ?
Nie przeczę tylko trzymam się logiki.
Gdzie napisałam że
"Wolność słowa jest wolnością w każdej sytuacji i w każdym momencie i w stosunku do każdego. " ???
Kościół nie jest miejscem przeznaczonym do dyskusji
Kościół – w religii chrześcijańskiej budynek przeznaczony do celów rytualnych, sakralnych: odprawiania nabożeństw, sprawowania sakramentów, odmawiania modlitw itp.
Kościół (budynek) – Wikipedia, wolna encyklopedia
zaś forum dyskusyjne właśnie do tego służy.
Nie upieram się przecież do prawa do dyskusji tam gdzie dyskutować nie wolno.
Uważam jednak że mam prawo dyskutować na każdy temat w miejscu gdzie takie dyskusje są dopuszczalne i nikt nie może mi ograniczać przedmiotu dyskusji, jeśli sam przystosował specjalne miejsce do dyskusji o wszystkim.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Na takiej, że to jego cyrk i może sobie robić nim co chce.
A teraz ja ograniczę swobodę wypowiedzi, bo ileż można wałkować to samo?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra