Reklamacja B2B, jak to ugryźć aby odzyskać kasę

  • Autor wątku Autor wątku Januu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Januu

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
3
Sprawa wygląda tak.

Kupiłem w firmie X laptopa. Po roku padł dysk SSD. Odesłałem całego laptopa do serwisu z opisem usterki. Nie odpowiedzieli na reklamację w terminie 14 dni. Po równo miesiącu od wysłania sprzętu, laptop wrócił do mnie z diagnozą: Wymiana dysku SSD.

Sprzęt pochodził 2 miesiące i znowu to samo. Tym razem wysłałem już sam dysk SSD aby nie stracić laptopa na kolejny miesiąc. Znowu nie odpowiedzieli na reklamację. Tym razem po półtora miesiąca przysłali nowy dysk, model wyższy, tj. aktualny bo tamtego firma Samsung już nie produkuje.

Dysk pochodził 2 tygodnie. Wczoraj to samo. Padł po raz kolejny. Dane sypią się całkowicie co kilka godzin. CHKDSK da się przywrócić dane, no ale nie o to chodzi, aby się z tym babrać 2 razy dziennie.

Chcę tym razem wysłać całego laptopa do sklepu i prosić o zwrot gotówki.

Sklep nie odpowiada na reklamacje, więc czy tutaj po 14 dniach moja prośba o zwrot gotówki za całego laptopa nabierze mocy prawnej?

Czy będę mógł w tym wypadku dochodzić natychmiastowej wypłaty gotówki, w związku z brakiem odpowiedzi na reklamację?

Na jaki przepis powołać się w takim wypadku?

Na co powołać się przy reklamacji, aby w/w przypadek dało się zastosować? Kluczowe może tu być odpowiednie sformułowanie pisma reklamacyjnego.
Karty gwarancyjnej nie było. Nie została wydana przy zakupie. Laptop to ASUS.

Laptop kosztował 7,5 tyś złotych, więc jest się o co bić nawet w sądzie.
 
Powrót
Góra